mam 25 lat a piersi nie urosly mi nic od podstawowki, juz moja bratanica,
ktora ma 24 lat ma wieksze ode mnie

zbliza sie lato, a ja sie nie ciesze, bo wiem, ze nie bede mogla pokazac sie
na plazy, chicia bardzo lubie sie opalac, kapac...
czy mozna cos na to poradzic, nie biore pod uwage operacji plastycznej, ale
kolezanka mowila, ze jej biust sie powiekszyl od diane35, zaczelam brac, ale
powiekszyl mi sie tylko tylek i brzuch, a biust pozostal bez zmian

a wiec
efekt jeszcze gorszy
a przeciez gdy mezczyzni robia sobie operacje plci, to przyjmuja hormony na
pojawienie sie piersi, czy my "plaskie" kobitki nie moglybysmy ich
przyjmowac??
nie orientujecie sie?
tylko prosze nie piszcie mi, ze trzeba sie zaakceptowac
prosze o pomoc