czarna_mandarynka
06.07.04, 15:56
Pewnie ten temat był tu juz wałkowany setki razy.
Czy któraś z Pań trafiła kiedyś na tabletki anty, które nie powodowałyby
spadku libido i suchości pochwy? Przeczytałam od deski do deski kilka watków
i wychodzi mi, że takich piguł właściwie nie ma i że to są
nieodłączne "uroki" hormonalnej antykoncepcji.
Brałam Femoden, było kiepsko, biorę Diane - jest jeszcze gorzej.
Czy mam co miesiac-dwa testować na sobie nowe tabletki, czy lepiej od razu
dać sobie spokój i katować swojego mężczyznę gumami?
Kurczę, dołuje mnie to. Zawsze byłam babką z temperamentem a właśnie teraz,
kiedy tak bardzo zalezy mi na dawaniu i braniu radosci płynącej z seksu
zamieniam sie w rybę! Koszmar...