Dodaj do ulubionych

Leczenie partnera

18.03.02, 15:09
Podczas ostatniej wizyty u ginekologa dowiedzialam sie, ze mam zbyt obfita
wydzieline i mala nadzerke. W ramach leczenia mam stosowac clotrimazolum
(12*1). Czy i jak powinien sie leczyc moj partner? Dodam, ze wspolzyjemy od 2
lat, nie mielismy wczesniej innych partnerow i jestesmy sobie wierni. Od 2
stosuje cilest.
Obserwuj wątek
    • _kami Re: Leczenie partnera 18.03.02, 17:18
      klemensa napisał(a):

      > Podczas ostatniej wizyty u ginekologa dowiedzialam sie, ze mam zbyt obfita
      > wydzieline i mala nadzerke. W ramach leczenia mam stosowac clotrimazolum
      > (12*1).

      Dziwna sprawa... Bo wydzielina może mieć różnych charakter i przyczyny.
      Wnioskując z leczenia (clotrimazolum) wydaje się, że masz jakąś infekcję
      grzybiczną. A jeśli tak - to leczenie zależy od lekarza. Moja pani ginekolog
      wyznawała opinię, że grzyby żyją w pochwie kobiety i czasem (przy osłabieniu)
      robi się ich zbyt wiele. I że w związku z tym leczenie partnera nie ma sensu.
      Efektem takiej "polityki" było to, że leczyłam się co 1,5 - 2 miesiące. Aż
      przypadkiem trafiłam do innego lekarza (moja ginekolożka była na urlopie), i ta
      pani zapisała mojemu chłopu Orungal. I tak skończyły się moje kłopoty z grzybicą
      (tfu tfu - teraz, jak coś się dzieje, stosuję Tantum Rosę 1-2 razy i objawy
      ustępują). Ty zdaje się masz używać globulek clotrimazolum. Szkoda, bo gdybyś
      dostała maść mogłabyś nią posmarować partnera - nie sądzę, aby to zaszkodziło, a
      mogłoby pomóc.

      [...]
      > Od 2 stosuje cilest.

      Licz się z tym, że przy pigułkach grzybice niestety często nawracają sad Ma to
      związek ze zmienionym poziomem estrogenu w organizmie - niestety, coś za coś :-\

      Kami
      ------------------------------------------------------
      Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
      Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
      • klemensa Re: Leczenie partnera 18.03.02, 19:14
        Dzieki wielkie. Czy ten specyfik dla chlopa wink (Orungal) jest na recepte?
        • _kami Re: Leczenie partnera 18.03.02, 19:40
          Oj, jest na receptę z tego co wiem... To zresztą wcale nie musi być Orungal
          (który jest "dwupłciowy", my mieliśmy to łyknąć jednocześnie smile, jest trochę
          innych specyfików antygrzybicznych i stosowanych doustnie. Tylko to musi
          zapisać lekarz. Natomiast maść clotrimazolum możesz kupić chyba bez recepty
          (przynajmniej ostatnio widziałam, jak aptekarka to proponowała jakiejś pani -
          właśnie bez recepty), ewentualnie uprosić farmaceutkę, że koniecznie Ci
          potrzebna. I wydaje mi się, że już kilkukrotne smarowanie powinno na Twojego
          partnera zadziałać tak, że nie będziecie się w kółko wzajemnie zarażać.

          Kami
          ------------------------------------------------------
          Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
          Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
          • klemensa Re: Leczenie partnera 18.03.02, 20:07
            Ponownie dzieki smile Wlasnie dowiedzialam sie ze strony producenta, ze na masc
            nie potrzebuje recepty. Teraz pozostaje mi namowic mojego mezczyzne do
            stosowania tego przez miesiac sad
            • _kami Re: Leczenie partnera 18.03.02, 21:22
              Eeee... miesiąc to mnie by się nie chciało... Ale ze 14 dni to by się przydało.
              Chociaż codziennie na noc i rano, po wstaniu...
              Spróbuj zastosować tę kurację na nim osobiście ;-P
              No i wiesz - liczcie się z konsekwencjami oboje, że jak się nie doleczycie, to
              się będziecie do bólu zarażać wzajemnie :-\ I grzybica będzie u Ciebie wyłaziła
              przy każdym osłabieniu.
              Aha, jeszcze jedna rada. Wiesz - ja podejrzewam, że mnie bardzo pomaga picie
              maślanki (może być kefir/jogurt naturalny). Nie wlewam tego w siebie dużo (po
              szklance dziennie), ale za to regularnie (własnie codziennie). I żywe kultury
              bakterii z tych napojów chyba dobrze mi robią na odporność. No i niestety
              ograniczenie słodyczy... Ale cóż smile

              Kami
              ------------------------------------------------------
              Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
              Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
              • klemensa Re: Leczenie partnera 19.03.02, 10:13
                _kami napisał(a):

                > Eeee... miesiąc to mnie by się nie chciało... Ale ze 14 dni to by się przydało.
                >
                > Chociaż codziennie na noc i rano, po wstaniu...
                > Spróbuj zastosować tę kurację na nim osobiście ;-P

                Taki mam zamiar tylko ze na ulotce jest napisane "nalezy unikac stosonkow
                plciowych" i po 2 tygodniowej kuracji chyba trafimy na strone obok uskarzajac
                sie na nerwice seksualna wink

                > Aha, jeszcze jedna rada. Wiesz - ja podejrzewam, że mnie bardzo pomaga picie
                > maślanki (może być kefir/jogurt naturalny). Nie wlewam tego w siebie dużo (po
                > szklance dziennie), ale za to regularnie (własnie codziennie). I żywe kultury
                > bakterii z tych napojów chyba dobrze mi robią na odporność. No i niestety
                > ograniczenie słodyczy... Ale cóż smile

                Ze slodyczami nie ma problemu ale do mlekopodobnych chyba sie nie przekonam. A
                moze jest maslanka w tabletkach?
                • _kami Re: Leczenie partnera 19.03.02, 13:32
                  klemensa napisał(a):

                  > Taki mam zamiar tylko ze na ulotce jest napisane "nalezy unikac stosonkow
                  > plciowych" i po 2 tygodniowej kuracji chyba trafimy na strone obok uskarzajac
                  > sie na nerwice seksualna wink

                  ROTFL... Biedulka smile)) Skąd ja to znam...
                  A poważnie - na to metodą jest Orungal przynajmniej dla Twojego Chłopa. A dla
                  Ciebie jakieś globulki na kilka nocy. Nerwicy się nie nabawicie, a skutecznie
                  będzie. Oczywiście najlepsze byłoby łyknięcie czegoś jednocześnie (np.:
                  wspomnianego Orungalu, bo są również inne środki). Po tym możecie dać sobie na
                  wszelkij paradnyj słuczaj kilka nocy abstynencji, ale oboje _na_pewno_ będzie...
                  odgrzybieni (fuj, ale słowo). Tylko że to wszystko wymaga kolejnej wizyty u
                  lekarza, a co więcej przedstawienia mu swoich poglądów i żądań niemal. A to się
                  może źle skończyć :-\ Bo lekarz pouczany być nie lubi (skądinąd słusznie). Z
                  drugiej zaś strony - pacjent chyba ma prawo do swojego zdania na temat leczenia?

                  > Ze slodyczami nie ma problemu ale do mlekopodobnych chyba sie nie przekonam. A
                  > moze jest maslanka w tabletkach?

                  Właściwie to są... jakieś lakci-coś_tam. W tabletkach, w globulkach, można sobie
                  nawet robić irygacje jogurtem/kefirem (pod warunkiem, że nie ma w nim dodatku
                  cukru ani mleka w proszku). Ale ekologiczniej byłoby tego trochę wypić. A
                  koktajlik jakiś też Ci nie wejdzie? Toć to smaczne, z owockami?

                  Kami
                  ------------------------------------------------------
                  Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
                  Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
    • monika.antepowicz Re: Leczenie partnera 28.03.02, 13:55
      Jeśli jest grzybica, to nie ma potrzeby leczenia partnera- w przypadku innych
      zakzeń wskazania są.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka