Gość: Ewa
IP: *.satfilm.net.pl
01.10.13, 19:52
Witam od kilku cykli zauważyłam brązowe plamienie występujące po zakończonej miesiączce. Wygląda to tak, że kończy się miesiączka, mam 2-3 dni " spokoju" po czym pojawia się plamienie, które trwa jak przypuszczam do okresu owulacji. Przyznam, że trochę zlekceważyłam problem z wielu względów: odkąd pamiętam towarzyszą mi plamienia śródcykliczne, przy obecnych plamieniach nie miałam żadnych dolegliwości bólowych oraz mam bardzo ruchomy czas pracy co często utrudnia dotarcie do lekarza na umówioną wizyte. Zdaje sobie sprawe z tego ze to marne uzasadnienie ale przejde do sedna. Moj problem pojawil sie wczoraj. Moja miesiaczka skonczyla sie tydzien temu. Tak jak pisalam wyzej mialam brazowe plamienia, ktore wczoraj zmienily sie w silniejsze krwawienie. Wczoraj jeszcze wystarczala mi wkladka higieniczna, dzisiaj to juz za malo. Krew jest bardzo ciemna, brązowa, pojawiaja sie takze skrzepy. Dolegliwosci bolowych nie mam. Moze jedynie w okolicach krzyzowych ale w tej chwili nie wiem czy to kwestia psychiki czy naprawde. Brzuch nie boli mnie w ogole, mam wrazenie, ze jest wiekszy jakby wzdety. Czy ktos mial podobny problem albo moze ma wiedze co moze byc przyczyna?
Dziekuje i pozdrawiam