Witam.
Mam problem z pęcherzem

lekarz rodzinny sprawę bagatelizuję, więc szukam rozwiązania i przyczyny sama. Ale do rzeczy.
Problemów większych z pęcherzem nie miałam, chyba raz albo dwa w życiu coś mnie poszczypało, brałam ziołowe tabletki i przechodziło jak ręką odjął. Aż do pewnego momentu.
Zazwyczaj po seksie, szybko leciałam siku i się umyć. Kiedyś jednak po wieczornym numerku, zwyczajnie zasnęłam z facetem, rano wstałam, wykąpałam się, nic się nie działo. Na drugi dzień zaczęłam czuć pobolewania, ale zgoniłam to na rzecz miesiączki, która właśnie się zaczęła. Niestety, po południu już nie byłam w stanie się normalnie poruszać, szybko UroFuraginum, żurawina i nasiadówki. Ból ustąpił jeszcze tego samego wieczora, ale oczywiście kurację dokończyłam. Niestety, po tygodniu dostałam jeszcze większego bólu, do tego doszedł krwiomocz. Lekarz zapisał furaginę, po pierwszej dawce ból zelżał i krwawienie ustąpiło. Kurację dokończyłam, zrobiłam badanie moczu, wyszło wszystko dobrze. Niestety, od dłuższego czasu odczuwam wieczorne (głównie) parcie na pęcherz, ucisk. Czuję, że powinnam chodzić do toalety co chwilę, ale zazwyczaj staram się to przeleżeć i zasypiam. W ciągu dnia też czasem zakłuje, po prostu czuję jakby coś naciskało mi na pęcherz. Żadnego bólu ani pieczenia przy oddawaniu nie mam. Wykonałam na własną rękę badanie ogólne moczu, które nic nie wykazało, pokazałam rodzinnemu, który stwierdził że skoro w moczu nic nie ma to nie pęcherz. Zasugerowałam wykonanie posiewu, ale oczywiście nie otrzymałam skierowania. Postanowiłam wykonać go sama, ale muszę poczekać bo niedawno brałam antybiotyk (na zapalenie górnych dróg oddechowych), więc nie chcę żeby zafałszował wynik.
Jak myślicie, co powinnam jeszcze zrobić, co zbadać, do kogo ewentualnie się udać, żeby poznać przyczynę? Dodam tylko, że chyba jedynym czasem, w którym nie odczuwam żadnych dolegliwości ze strony pęcherza jest czas miesiączki.
Mam już dosyć tego parcia, które odbiera mi ochotę na wszystko, każdy seks to myśl że może znowu będzie bolało, a zaraz po lecę jak szalona do łazienki.
Będę wdzięczna za wszelkie porady