Dodaj do ulubionych

OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE???

IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.09.04, 09:40
Forumowiczki, pomóżcie mi proszę, bo już nie wiem co robić.
Przez ok. pół roku nie brałam pigułek ( od grudnia do maja). Ochota na sex
była duża, nie miałam problemow z podnieceniem się, szybko byłam
gotowa...Oczywiście strach przed ciażą zmuszał nas do ostrożnego sexu. Choć
pewnie tragedii by nie było, ponieważ od 11 września jesteśmy juz
małżeństwem. No ale wracając do sedna sprawy: potem zaczęłam przygodę z
plasterkami. To była tragedia! wiec je odstawiłam i postanowiłam wrócić do
tabletek. Ale trzeba odczekać do właściwego cyklu. Odczekałam, zaczęłam brać
Novynette. Horror. To chyba te plastry plus pigułki sie skumulowały, bo
stałam się tak nieznośna, wybuchowa i drażliwa, że sama siebie nie znałam z
tej strony. Do tego nikt, nawet ja nie mógł dotknąć moich piersi, bo tak
bolały. Cały czas. No i zero sexu!!! i co jeszcze? - jak nigdy po hormonach,
tak teraz przytyłam, biust mi się powiekszył. Trafiłam w końcu na super
lekarza - zmianiła mi p. dr pigułki i wróciłam do starego, poczciwego
microgynonu. Konczę już drugi listek, waga nie spada, chęć na sex mizerna, a
i prawie wogóle się nie podniecam. A to jest chore, bo przecież mam
kochajacego, "świeżego" małżonka, który biedny nie wie co sie dzieje. Nie
wiem juz co robić, bo zaczynam teżm yśleć, że moze on mnie nie podnieca, bo
ten etap juz się skończył wraz z nareczeństwem? Mam tyśiąc myśli na sekundę.
Dodam jeszcze, że na początku mieszkaliśmy sami, tzn. on za granicą, ja do
Niego dojeżdżałam - mogliśmy robić co chcemy i kiedy chcemy. Potem złapałam
grzybka, wyleczyliśmy go oboje, ale wciąż mnie nęka lekki stan zapalny. i nie
mogę zrobić podstawowych badań. Już nawet myślałam, że może stąd ta
blokada??? Ale chyba nie. A teraz mieszakmy u mnie, i tak będzie do lutego,
bo wtedy dostajemy mieszkanie.
Poradzcie mi co zrobić , bo nie raz naprawdę pobaraszkowałabym, pokochała
się, ale nie czuję tego podniecenia, nie mogę się "przygotować"
Naprawdę chcę uprawiać sex, ale...No właśnie: jest to "ale"
Obserwuj wątek
    • trena Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? 26.09.04, 10:19
      Do tego nikt, nawet ja nie mógł dotknąć moich piersi, bo tak
      > bolały. Cały czas. No i zero sexu!!! i co jeszcze? - jak nigdy po hormonach,
      > tak teraz przytyłam, biust mi się powiekszył. Trafiłam w końcu na super
      > lekarza - zmianiła mi p. dr pigułki i wróciłam do starego, poczciwego
      > microgynonu. Konczę już drugi listek, waga nie spada, chęć na sex mizerna, a
      > i prawie wogóle się nie podniecam.

      witaj! ojoj biedny ten Twój świeżutki małżonek!! Tak się składa, że ja też
      biore microgynon i nie mam ochoty na sex, wręcz zmuszam się do tego (bo kiedy
      juz jest w trakcie to jest extra)!!! Beznadzieja! ale widzisz to na pewno nie
      wina faceta, bo nagle mój stosunek do niego przecież nie mógł się aż tak
      zmienić. To musi być wina tabletek!! Niestety chyba nie ma na to sposobu....a
      szkoda... bo facet to zawsze ma ochote a nami niestety hormony rządząsad A
      apropos Twojego bólu piersi to właśnie jak to jest?? bolą Cię całe piersi czu
      tylko sutki?? Bo ja biorę pierwsze opakowanie microgynonu i jestem już po
      połowie opak. i mam krwawienie a na dodatek bolą mnie od wzoraj piersi ( ale
      nie sutki!). Mam obawy czy to nie ciąża... ale przecież tabletki stosowałam
      według zalecenia... jak to jest??
      • Gość: cytrusowa Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.09.04, 10:26
        wiesz co, z tymi piersiami to przy microgynonie jest juz trochę lepiej - ale
        bola mie same sutki, a czasem swędzą. To z nimi jest tak, że na początku, jak
        są drażnione jest miło, potem zaczyna mi to przeszkadzać, bo tak swędzą - bolą.
        TTakie głupie uczucie.
        A Ciebie bolą, bo prawdopodobnie Ci się powiększają. Czy chcesz tego, czy niesad

        Tak sobie myślę, że odczekam jeszcze jedno opakowanie i potem zrobię przerwę na
        badania hormonalne. Ale trudno mi się rozstać z pigułkami, bo przyzwyczaiłam
        sie do nich. Dodam, że poczatkowo ideą, dla której zaczęłam brać hormony w
        wieku lat 18 były cholernie bolesne miesiączki. I nieregularne.
        I za każdym razem jak odstawiam na dłużej, to bóle wracają. I wyłączają mnie z
        życiasad
        • trena Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? 26.09.04, 10:44
          no chyba masz racje że mi się powiększją, bo już mam takie wrażenie że są tak
          jakby większe!!Troszke mnie uspokoiłaśsmile.
          Ale widzisz cytrusowa, my kobitki to same problemy mamy (chyba moge sobie
          troche ponarzekać, czyż nie?)!!
          No ja też zaczęłam brać hormony dawno ze względów zdrowotnych bo mnie strasznie
          bolało jak miałam owulacje. Ale juz mi tamto przeszlo, tak jakby wyleczyło się,
          więc pomogła kuracja hormonalna.
          Teraz biore tylko ze względów antykoncepcyjnych tylko sama nie wiem po co skoro
          nie chce mi sie kochać!! A znowu z prezerwatywą to za dużo jest stresu (dwa
          pęknięcia). Więc mam nadzieję że ochota na sex sama przyjdzie.Odczekam. Ale
          wiesz co mam wrażenie że jak brałam diane 35 to mi się bardziej chciało, tylko
          że były znowu ossstre migreny....sad... Ach my kobitki....
          • Gość: cytrusowa Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.09.04, 11:27
            widzisz, i tak w koło Maciejusad
            Słyszałam, że najlepiej odczekać ze 3 miesiące, tzn. trzy listki, bo ponoć
            wtedy się wszystko reguluje. I będzie widaomo jak tolerujesz pigułki. No ale
            tych migren to Ci nie zazdroszczę. Nie dodałam, że jednym z bodzców do
            rozpoczącia brania przeze mnie pigułek - prócz bolesnych miesiaczek - były
            właśnie migreny. To u mnie rodzinne niestety. Ale od kiedy biore jakiekolwiek
            pigułki, no prawie, to mam spokój z migrenami. No, może czasem sie przydarzysad

            Wiesz co, piszesz ze macie stresa z prezerwatywą - a co ja mam powiedzieć, jak
            mój mąż nie chce, nie cierpi prezerwatywy? i nie używaliśmy. Więc to był chybił-
            trafiłwink hehe. Do tego ja reaguję uczuleniem na niektóre gumki. I koło sie
            zamyka



            • Gość: cytrusowa Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 26.09.04, 18:35
              ja naprawdę nie wiem jak się zachowywać, gdy mój mąż ma ochotę na sex. Wciąż
              mówię "nie", bo coś tam...wymyślam 101 powodów dla których nie mogę sie kochać.
              A tak bym chciała!!!Ale jak mam się podniecić???
    • sylwii_br Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? 27.09.04, 10:27
      Przez 2 lata katowałam się pigułkami Microgynon - czułam sie ok, ale
      przytyłam , urosły mi piersi i brzuszek i 0 SEKSU , gdzie wcześniej miałam
      większy temperament od mojego męża. W tym roku mój gin. zmienił mi pigułki na
      harmonet ale po 4 mies. nie ma poprawy i 4 tyg temu skończyłam z pigułkami
      wogóle . Narazie jest bez zmian nie moge wrócic do formy... Mam nadzieje że w
      koncu to nastapi...
      Microgynon jest pigułka dwufazową , można jeszcze spróbowac z pigułkami
      trójfazowymi , ale już nie wiem czy chcę.
      Wolę strach przed ciążą jak taką oziębłość.
      • Gość: cytrusowa Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 27.09.04, 13:43
        sylwii: wniosek jest jeden - za jakiś czas odstawię pigułki i zrobie sobie
        szczegółowe badania hormonalne. I dobry lekarz na podstawie wyników powinien
        coś dobrać. Mam nadzieję. I mam też nadzieję, że będzie mi sie chciało sexu
        tak, jak wczesniej
        • Gość: cytrusoowa Re: OZIĘBŁOŚĆ PO MICROGYNONIE??? IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 27.09.04, 13:46
          aha, i jeszcze jedna ciekawostka - przed paroma laty brałam już microgynon -
          dosć długo. I wszystko było ok, chęć na sex i inne takie tam. A przestałam, bo
          zaczęłam plamić.I co najważniejsze - wtedy nie tyłam, troszkę mi się piersi
          powiekszyły. Obecną sytuację jestem w stanie sobie tłumaczyć, że to wszystko
          przez plasterki, z którymi eksperymentowałam, a jak odstawiłam Evrę, to wziełam
          Novynette. A to już była tragedia!!! więc lekarz poleciła brać microgynon, żeby
          zobaczyć jak to będzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka