problem po stosunku....

09.01.05, 11:02
chcialam sie dowiedziec, moze ktoras z Was dziewczyny miala kiedys podobny
problem: mialam po raz pierwszy w zyciu bardzo agresywny czy tez brutalny
stosunek w pozycji, ktorej sexu raczej nie uprawiam. trwal bardzo dlugo, byl
bardzo intensywny. na nastepny dzien oprocz zwyklego otarcia wejscia do
pochwy pojawilo sie plamienie jasna krwia - niezbyt obfite. nie jest to zywa
krew, tylko taka jakby "rozcienczona". plamienie utrzymuje sie juz 3 dni, ale
nie towarzyszy mu zaden bol czy inny dyskomfort. przyznam,ze sie bardzo
przestraszylam. czy ktos mial moze podobny problem? jak dlugo moze utrzymywac
sie takie plamienie? boje sie, ze krew ta moze pochodzic nie z pochwy, ale z
glebszych partii ciala... co moglo zostac uszkodzone podczas takiego
stosunku? boje sie, bo w tym roku chcialabym probowac zajsc w ciaze. czy
intensywny (prawie na granicy gwaltu) stosunek moze w jakis sposob w
pozniejszym czasie uniemozliwic w pozniejszym czasie zajscie w ciaze badz tez
jej donoszenie?
dziekuje za wszelkie ewentualne rady. Dorota
    • Gość: Kasia Re: problem po stosunku.... IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 09.01.05, 11:46
      Być może chodzi o krwawienie z szyjki, która może mieć nadżerkę lub stan
      zapalny. To się zdarza przy podrażnieniu mechanicznym. Krew jest wtedy jasna i
      jakby rozwodniona.Natomiast nie powinny zdarzać się takie historie, jak opisany
      przez Ciebie seks (przepraszam, ale przecież Ty na tym ucierpiałaś.
      Kasia
      • druuna2004 Re: problem po stosunku.... 10.01.05, 16:52
        Kasiu, bardzo dziekuje za odpowiedz. bylam dzisiaj u gina i powiedzial, ze nic
        zlego sie nie stalo - jest lekkie podraznienie szyjki macicy, ktora przy braniu
        pigulki anty robi sie bardziej miekka. Podobno czesto sie zdarzaja takie
        plamienia. Co do seksu - coz rozne sa gusta i nie zawsze ma sie wplyw na swoje
        upodobania... chcialabym, zeby bylo inaczej, ale nie jest...
        jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam cieplutko
        D.
        • kadewu1 Re: problem po stosunku.... 10.01.05, 19:29
          Pozdrawiam i ja i zyczę zdrowia
          Kasia
        • an_ni Re: problem po stosunku.... 11.01.05, 09:28
          moze na drugi raz nie daj sie gwalcic
          • druuna2004 Re: problem po stosunku.... 11.01.05, 12:53
            oj, za to nie moge reczycwink
            a tak na serio - nie zostalam zgwalcona. gwalt jest czynem dokonanym wbrew
            twojej woli. ja mialam stosunek z wlasnej woli - fakt bardzo drapiezny i
            intensywny. pierwszy raz tak intensywny - teraz znam lepiej granice, do ktorej
            moge sie bezpiecznie posunac...
Pełna wersja