bajakaja
17.05.05, 00:12
Dziewczyny wiem ze temat nadzerki pojawial sie juz wielokrotnie na tym forum.
Wlasnie przejrzalam archiwum pod tym katem, ale pojawily sie w mojej glowie
pytania, na ktore nie znalazlam odpowiedzi.
Planujemy z meem postarac sie o dzidziusia gdzies w lipcu (te plany juz
snujemy od bardzo dawna), ale pojawil sie problem w postaci nadzerki.
Nadzerka po raz pierwszy pojawila sie u mnie rok temu i byla leczona
albothylem (globulki) i solcogynem (plyn), leczenie troche trwalo, ale
zakonczylo sie sukcesem - pozbycie sie nadzerki. Myslalam ze mam juz nia
spokoj, ale okazalo sie ze wlasnie teraz musiala sie odnowic :o(
Teraz moja gin zaproponowala wypalanie, dlaczego taka decyzja:
1. po ostatnim leczeniu nadzerka sie odnowila,
2. planujemy w wakacje postarac sie o dzidziusia, zatem na leczenie
solkogynem nie ma czasu,
3. z pocztkiem czerwca wyjezdzam za granice na okolo 4 lata, wiec gin
stwierdzila, ze dobrze byloby sie pozbyc nadzerki przed wyjazdem.
Musze przyznac, ze po przeczytaniu archiwum zaczelam sie powaznie
zastanawiac, czy poddac sie temu zabiegowi, ale to juz inna historia (do
przemyslenie).
Mam natomiast pytania nastepujace:
1. czy zabieg wypalania wykonuje sie jeden raz, czy tez wymagane jest jego
powtarzanie?
2. czy i jak dlugo po takim zabiegu nalezy zwlekac z poczeciem dzidziusia?
Wiem ze pewnie macie juz dosyc tematu "nadzerka", ale bardzo was prosze o
pomoc.
pozdrawiam serdecznie