Dodaj do ulubionych

ropień gruczołu Bartholina - da sie uniknąć ponown

IP: *.chello.pl 18.06.05, 13:13
pytanie: w zasadzie to skąd to sie bierze???da sie to rozpedzić proszkami??
czy sie czeka az peknie albo do szpitala na naciecie tylko i wyłącznie??moze
ktoraś kobitka to miala???prosze o info, dzieki pozdrwaiam
Obserwuj wątek
    • bardu ! 18.06.05, 16:34
      Miałam niestety. Na początku dostałam czopki i zalecono nasiadówki. Niestety nie
      pomogło, skończyło się zabiegiem w szpitalu. Ból był straszny, nie wyobrażałam
      sobie, że tak może boleć. Nie mogłam się ruszać. Na krótko pomagały czopki
      przeciwbólowe. Z tego co wiem, jeśli już dojdzie do stanu zapalnego to poradzić
      może tylko zabieg operacyjny (pod narkoza niestety). To może być następstwem
      siedzącego trybu życia, jazdy na rowerze, noszenia obcisłych spodni -
      wystrzeganie się tych czynności może podobno(!) ustrzec nas przed tą okropnie
      bolesną przypadłością.
      • Gość: ktostam Re: ! IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 18.06.05, 17:18
        eee raczej spowodowane ciaglymi grypkami i innymi chorobami przewleklymiwink
        tak wiec jedna rada jak najmniej chorowac, a jak juz chorowac to dokladnie
        wyleczyc np. przeziebienie ...
        • bebiak Re: ! 18.06.05, 22:32
          Gość portalu: ktostam napisał(a):

          > eee raczej spowodowane ciaglymi grypkami i innymi chorobami przewleklymiwink
          > tak wiec jedna rada jak najmniej chorowac, a jak juz chorowac to dokladnie
          > wyleczyc np. przeziebienie ...

          Oj nie sądze, albowiem ja w ogóle nie choruję i na wszelkie przeziębienia
          jestem bardzo odporna, a dorwało mnie to kilka lat temu w samym środku lata
          (dobrze, że po powrocie z wakacji).
          Nie odczuwałam specjalnego bólu kiedy rosło, z tym, że na początku byłam nieźle
          przerażona, a potem czułam wielki dyskomfort w czasie nawet chodzenia, o
          siadaniu nie wspominam. Miał "dojrzewać" bo ponoć jak się pojawi to już tak
          najlepiej aby dojrzał do sporych rozmiarów - i w końcu pękł (na szczęście w
          domu). Pojechałam do swego lekarza na oczyszczenie - bolał tylko zastrzyk,
          reszta już nie. Od kilku lat - spokój.
          Niestety, fatalne dla mojej psychiki jest to, że ponoć może pojawić się zawsze
          i nie mamy na to wpływu.
          Pozdrowienia. B.
          • Gość: Elutka_111 Re: ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 22:44
            A czym sie charakteryzuje zapalenie tego gruczołu???
          • elutka_111 ?? 18.06.05, 22:47
            A czym charakteryzuje sie zapalenie tego gruczołu? Ja obawiam się, że może mnie
            to spotkać, bo pdczuwam na zewnętrznych wargach sromowych (dokladnie mówiąc to
            na 1) jakieś zgrubienie, które bolisad
          • Gość: ktostam Re: ! IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 18.06.05, 23:28
            hm.. lata?wink ja nie mowie, ze tylko grypki tylko m.in., moja mama miala po
            ciaglych przeziebeniach, grypkach...

            np. od przewleklego zapalenia cewki moczowej mozna sie dorobic
            zapalenia gruczolu Bartholiniego...
    • Gość: Magda Re: ropień gruczołu Bartholina - da sie uniknąć p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 16:22
      Ja miałam powiekszony gruczoł Bartholina. Wystaraszyłam się, że to jakiś guz,
      nic mnie nie bolało. Ginekolog wysłał mnie do kliniki na wycięcie tzn. na
      wyłuskanie. Teraz podobno nie wycinają całkowicie, bo gruczoł ma spełniac dalej
      swą rolę. Miałam zabieg pod narkozą, dość mocno krwawiłam, ponoć gruczoł jest w
      miejscu silnie ukrwionym. W szpitalu leżałam dwa dni i dawno już o wszystkim
      zapomniałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka