Gość: k
IP: 80.53.79.*
05.07.05, 14:13
Od wczorajszego poludnia strasznie boli mnie podbrzusze.
Zaczęło się po wypiciu kawy wiec myslalam, ze to "ostre" trawienie bo przez
weekend duzo zjadłam a rzadko byłam w toalecie.
Popoludniu udało mi się troche zrzucić "zbędnego balastu" ale to nic nie
pomogło, wciąż boli. Brałam juz No-spe ale tylko troszke przynosi ulge.
W kwietniu przestałam brac pigułki anty i może to pierwsza naturalna
owulacja? bo boli mnie strasznie w dole brzucha, ale dlaczego zaczeło mnie
tak bolec po kawie?
Jak myslicie co to? miałyscie kiedys taki przypadek?
Dzieki za odp.
Pozdrawiam.