Dodaj do ulubionych

kilka pytan od laika.....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 23:24
Witam
Chcialem sie poradzic w sprawie pewnych kwestii. Otoz od pewnego czasu ze
swoje druga polowa uprawiamy sex, wczesniej pieszczoty i generalnie jest
milo, ale... problem w tym ze bardzie dla mnie niz dla Niej. I tu pojawiaja
sie moje pytania. Aha, jeszcze jedno oboje wczesniej nie mielismy partnerow
zarowno do sexu jak i do pieszczot wiec wszystko jest dla nas nowe...
1. czy kazda dziewczyna tak ma, ze pieszczoty miejsc intymnych bardzo
podrazniaja te miejsca. Nie chodzi o jakies masochistyczne traktowanie ale
dotykanie i masowanie opuszkiem palca. Ostatnio z masowania nawet
zrezygnowalismy zeby wyeliminowac tarcie i probujemy tylko na takie dotykanie
pewnych punktow (probowalismy takze jezykiem, bo wydaje nam sie ze to jednak
mniej twarda struktura od palca i powinna mniej podrazniac, a jednak nie daje
to zamierzonego efektu). Ale niestety marny to efekt. Problem jest o tyle
powazny ze zanim moja partnerka do czegos dojdzie to wczesniej zaczyna Ja na
tyle bolec ze sie Jej wszystkiego odechciewa, a potworzenie pieszczot
powiedzmy ze dwa razy dziennie trzy dni z rzedu prowadzi do tego ze miejsca
intymne bola Ja przy oddawaniu moczu i generalnie przez kilka dni wszystko w
tamtym rejonie boli i w tedy w ogole mozna zapomniec o czymklowiek.... Aha,
problem na pewno nie lezy w nawilzeniu, bo wydaje mi sie ze moja druga polowa
naprawde w tych chwilach jest baaaaaardzo mokra.
2 Ona mowi ze mnie nie czuje w srodku, nie jest to problem "mojej wielkosci"
bo czasem jest tak ze jestem na tyle duzy ze jeszcze nie wejde w Nia a Ona
juz wyje z bolu (nie wiem niestety na ile to jest faktycznie problem wielkosc
a na ile taki psychiczny hamulec zeby moze sprobowac) i nie pozwala mi wejsc
dalej. Ale znow gdy jestem taki ze Jej psychicznie odpowaiada to poprostu...
Ona nic nie czuje, czasem poczuje ze cos tak gdzies zabolalo w srodku, daje
tego oznaki, ale.... jako takiego bycia czlonka w sobie to nie odczuwa
(Ciezko mi to opisac, bo i kobieta nie jestem, ale moze Panie zrozumieja i
powiedza cos z wlasnego doswiadczenia. Co wazne, czlonek ktory Ona akceptuje,
czyli ktorym pozwala wejsc w sobie jest na tyle nieduzy ze nienaruszyl
konstrukcji blony dziewiczej, zas ten ktory ja uwazam za taki co ta blone
przebije to Ona znow nie pozwala mi wejsc w siebie (moze to bardziej
psychiczny problem?)
3. no i orgazm, chocbysmy nie wiem jak sie starali, jak dlug prowadzili gre
wstepna (Ona chcialaby najlepiej pomijac ten fragment, albo skracac go
znacznie) to nie ma szans zebysmy osiagneli u Niej orgazm. Ona czuje ze juz
prawie jest na szycie, tuz tuz a jednak nie mozemy przez ten punkt
przeskoczyc. Juz zaczynam sie bac ze moze kurde nigdy nie osiagniemy razem u
Niej satysfakcji, co nie powiem ale nie byloby milo...
No i tyle pytan. Pewnie pojawi sie kilka postow mniej wnoszacych do sprawy
ale jestem gotow sie poswiecic i poczekam na te w ktorych ktos powie cos
madrego.
Pozdrawiam i czekam na jakies porady
Fredek
Obserwuj wątek
    • amwaw Re: kilka pytan od laika..... 29.07.05, 23:39
      Kolego, poczytaj jakiegoś CKM-a bo kiepściuuutki jesteś i nie bardzo wiesz o
      czym mówisz. Problem nie jest w niej tylko w Tobie.Jak gra wstepna Ci nie
      wychodzi( na marginesie podchodzisz do tego jak do worka ziemniaków) to jak ona
      ma miec orgazm???Bez gry wtępnej i opanowania pktu 1-szego NIE MA SZANS, z tego
      wynika pkt 2-gi, a ostatecznie 3-ci.Przykro mi. Masz jeszcze dużo do naukismileBTW-
      Kup KY-a w aptece, po pobieżnym przestudiowaniu stwierdzam, że jest to
      niezbędne.
      Pozdrawiam
      • Gość: miau Re: kilka pytan od laika..... IP: *.versanet.de 29.07.05, 23:54
        niestety musze sie przychlic do tej opinii, jesli takie pieszczoty twoja
        dzewczyne bola, tzn, ze nie jest wystarczajaco podniecona i nawilzona, wiec
        albo KY, albo co jendak byloby lepsze, popracuj nad gra wstepna, kieliszek wina
        na rozluznienie nie zaszkodzi, tylko nie przesadz z alkoholem, to tez nie za
        dobrze.. Ja co prawda nigdy nie mialam tego problemu, ale pamietam jak kiedys
        moka przyjaciolka zwierzala mi sie z podobnych problemow, ale u niej dochodzil
        jeszcze czynnik stresu, bo nie ufala gumom, a hormonow nie brala..
      • Gość: neska Re: kilka pytan od laika..... IP: *.arcor-ip.net 31.07.05, 16:54
        "Kolego, poczytaj jakiegoś CKM-a bo kiepściuuutki jesteś" - to Ty, kolezanko,
        kiepsciutka jestes, skoro doradzasz czytanie CKM facetowi, ktory nie ma
        doswiadczenia i stara sie zrozumiec to, co dzieje sie z jego kobieta przez
        pryzmat doswiadczen innych kobiet...Z tego pisemka to on sie dowie co najwyzej
        jak p***c panne tak, ze jej sie na dobre odechce seksu, przepraszam za malo
        elegancka forme.
    • matyldan Re: kilka pytan od laika..... 30.07.05, 01:47
      Jeśli chodzi o punkt pierwszy to również uważam, że jest to kwestia
      niedostatecznego nawilżenia. Z drugiej strony bywało tak, że byłam mokra, a
      jednak pewne pieszczoty sprawiały ból, wystarczyło jednak przesunąć palec
      odrobinę w bok, a w miejsce bólu pojawiał się totalny odjazd:] Także popróbuj.
      I może lepiej nie masuj długo jednego miejsca, chyba że partnerka zaczyna wić
      się z rozkoszy:] Oczywiście nie ma co się zabierać za pieszczenie jej tam
      palcami, jeśli nie jest dość mokra, bo to na pewno sprawi wtedy ból. Ale jeśli
      zaczniesz od bardzo, bardzo delikatnego dotyku, wręcz muśnięć, to zapewne
      szybko się zrobi dość podniecona.

      Punkt drugi - miałam to samo przy początkach współżycia - praktycznie nie
      odczuwałam obecności członka w sobie. Przechodzi z czasem (ale raczej długim
      czasem - u mnie kilka miesięcy), natomiast póki co ogromną przyjemność
      sprawiały mi szybkie, ale takie naprawdę szybkie ruchy partnera. Za co nie
      zabieraj się, skoro piszesz dalej o tym bólu.

      Jeśli chodzi o ból - wchodzisz delikatnie tylko kawałek, a potem czekasz chwilę
      bez ruchu. Ona musi się przyzwyczaić. Także z 10, 15 sekund musisz wytrzymać, a
      potem możesz bardzo powoli zacząć się ruszać. U mnie to był jedyny sposób na
      przezwyciężenie tego bólu. Natomiast jeśli chodzi o psychiczną blokadę, to czy
      tak było od początku waszego współżycia? Może ona po prostu po kilku próbach
      zaczęła bać się tego bólu (jest to nie powiem dość silny ból:/), i dlatego
      teraz się odruchowo spina? Zadbaj o nastrój, lampka wina, muzyka, przyciemnione
      światło, brak stresu że rodzice zaraz wrócą i powoli ją rozkręć.
      Przede wszystkim siebie zsuwasz na dalszy plan i nie spieszysz się.

      3. Do tego to jeszcze długa drogatongue_out Tym bardziej, że statystycznie szybciej
      osiągamy (kobiety) orgazm przy stymulacji oralnej, a w waszym przypadku już w
      tym problem, więc... Poza tym to ogromne nagromadzenie bólu samo w sobie
      stanowi przeszkodę dla tej przyjemności. To też do przeskoczenia z czasem, nie
      od razu Kraków zbudowano. Kobiety potrzebują trochę czasu, żeby nauczyć się tej
      przyjemności. No i nie można tak ciągle o tym myśleć, bo przy takim nerwowym
      nastroju to od razu można o orgazmie zapomnieć. Podejdźcie do tego na luzie,
      nie orgazm jest tu najważniejszy. Poza tym nie daj sobie wmówić, że jeśli ona
      nie ma orgazmu, to jest jej z Tobą źle, bo to nie o to chodzi.
      Ja uważam, że orgazm wcale nie zależy od długości gry wstępnej, to wprawdzie
      zależy od nastroju, ale bywa że nie przepadam za długą grą wstępną, a mimo to
      jestem zdolna do przeżycia orgazmu.

      Moim zdaniem pochodzisz do tego zbyt nerwowo, stąd problemy. Niewiele kobiet od
      razu po rozpoczęciu współżycia szczytuje pod sufit, więc daj sobie spokój z
      nerwówą podczas seksu - dostała już czy nie. To nie ma sensu. Bliskość,
      pieszczoty, pocałunki nie są gorsze. Jeszcze wyniesiesz ją na szczyt, tylko na
      to porzeba czasu.
      Pozdrawiam
    • gusia40 Re: kilka pytan od laika..... 30.07.05, 14:04
      Ma być na początku bardzo przyjemnie.Nie musi być orgazmu.Nie wolno dopuścić
      do bólu.Kto Ci powiedział ...ze tak ma seks wyglądać jak opisujesz.Kup sobie
      Sztukę Kochania Wisłockiej.Wspaniale .ze jesteście dla siebie pierwsi.Po jakimś
      czasie będziecie zrozczuleniem wspominać te wasze próby.Może Twoja dziewczyna
      nie była jeszcze gotowa ,może ty pośpieszyłeś się a ona nie chciała Ci zrobić
      przykrości.Do tego przekonania religijne,brak komfortowych warunkow-może ktos
      wejść uslyszeć.....i kłopot gotowy.
    • lilith76 Re: kilka pytan od laika..... 31.07.05, 00:21
      ad. 1. część kobiet lubi pieszczoty miejsc intymnych na deser. jeśli od razu dochodzisz do nich to kobieta odczuwa dyskomfort i tyle. najpierw pieść inne części je ciała. tak długo, aż sama zachce przejść w tamte rejony. KAŻDA kobieta ma swoje miejsca erogenne, których pieszczoty przyprawiają ja o dreszcze - szyja, piersi, plecy - odkryjcie je u niej. odkryjcie, nie poszukajcie.

      ad. 2. to kwestia czasu, treningu, bliskości, tego co wypracujecie pomiędzy sobą poza łóżkiem.

      ad. 3. to, że nie ma orgazmu to jej problem, czy twój? jeśli twój, to daj spokój, jeśli je to szukacjcie dalej.

      PS: to dobrze, że przejmujesz się odczuciami swojej kobiety, ale podchodzisz do tego bardzo analitycznie i technicznie. jak typowy facet smile. to pewnie tak zbulwersowało moje poprzedniczki w tym wątku. przestań tak rozmieniać wszystko na drobne. ważne aby ona czuła sie pzry tobie kochana, czuła bliskość, poczucie bezpieczeństwa. cała reszta to praca, która się wykonuje w czasie trwania związku.
    • gonzo22 Re: kilka pytan od laika..... 31.07.05, 02:22
      1. Kup KY-a- bez niego do msc intymnych nawet się nie zbliżaj! Jeżeli chodzi o
      uzywany nacisk- jak perzy Twoim wedzidełku- już rozumiesz? baaardzo delikatnie,
      ruchy okrężne i cyklicznie coraz szybsze. Nie jest normalna taka bolesność msc
      intymnych- świadczy o tym, że ją boli i za mocno to prostu drażnisz. W żaden
      sposób czegoś takiego gra wstępną nazywać nie można- już raczej
      sadyzmem.Rzeczywiście- wcześniej dobrze by było gdybyś zajął się jej górą- tego
      już chyba tłumaczyć nie trzeba.
      2. Jeżeli przez chwilą zafundowałeś jej "taką" grę wstępną i czuje się obolała
      to jak ma się czuć rozluźniona i gotowa na przyjęcie Ciebie?Jest na tyle
      zestresowana, że niezbyt Cię czuje- zresztą, to jest mały problem bo leży także
      w Twoim stresie- to- minie. Nie dziw się jeżeli dziewczyna chce skrócić do
      minimum grę wstępną- gdyby Ci ktoś gniótł Twoją męskość- chciałbyś to
      przedłużać??Nawet jak tego nie mówi( w naszym społeczeństwie ciągle pokutuje
      pogląd, że nie powinno się tego mówić bo można partnera urazić, albo bo to
      wstyd)- to tak jest. Jeżeli będzie chciała przedłużać grę wstępną- będzie to
      znak, że coraz bardziej Ci wychodzi i że zaczyna to iść ku dobremu. To, że ją
      boli jak wchodzisz nie jest żadnym powodem do dumy i nie świadczy wcale o
      Twojej Wielkości a jedynie o tym, że gra wstępna była marna i kobieta jest za
      mało nawilżona( tym bardziej, że ma swiadomość tego, że może ją boleć, trudno
      się dziwić, że nie podnieca ją perspektywa). Tylko i wyłącznie o tym świadczy.
      Pomoc- żel nawilżający.
      3. Do orgazmu mam nadzieje, że w końcu dojdziecie( dla niej, nie wyobrażam
      sobie sexu bez orgazmu, nie prawdą jest, że sex bez orgazmu jest OK, tak mówią
      osoby, które tego nie doświadczają, bo co innego mają mówić- pomyśl jak by
      wyglądał on u ciebie bez finału i po co by wogóle wtedy był- po to, żeby ktoś
      był zadowolony, a nie o to chodzi)- najlepsze są pozycje w których albo ona
      sama, albo Ty możecie ją pobudzać. I będzie OK.
      Natomiast jedno co mnie zszokowało- jak możesz zadawać jej taki ból, że
      dziewczyna ma problemy z oddawaniem moczu i tak się w nią na siłę wpychać, że
      wyje z bólu. powiedz mi- czy podniecasz się i traktujesz jako przyjemność gdy
      Cie ktoś kopie w przyrodzenie?!A ona ma wg Ciebie w tych kategoriach to
      rozpatrywać. ..
      Wiem,że może Ci się śpieszyć, ale chłopie- nie takim kosztem- cierpliwosci, bo
      inaczej zacznie mic wogóle uraz do sexu. Jak do tej pory Ty się i owszem
      zaspokajasz- a Ona nie dość, że nie to jeszcze ją boli- zastanów się nad tym-
      to nie lalka z sex szopu- ma być po równo, a nie 90% przyjemności dla Ciebie, a
      jej może tylko odrobine miło.
      Pozdr
      G.
      • Gość: Fred Re: kilka pytan od laika..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 19:16
        Witam.
        Dzieki za wszystkie porady i sugestie.
        Od razu jeszcze wyjasnie ze nie przemawia przeze mnie zaden sadyzm ani nic w
        tym stylu. Chce jedynie aby moja lepsza polowa odczuwala z tego wszystkiego
        conajmniej taka przyjemnosc jak ja.
        Teraz kilka jeszcze uwag co do odpowiedzi. Faktycznie na poczatku moze mi sie
        spieszylo i wszystko chcialem szybko. Ale po czasie zaczalem stosowac dluzsza
        gre wstepna i pojawil sie inny problem smile Otoz jak zaczynam ja piescic dlugo a
        do tego jeszcze znikam Jej z zasiegu wzroku (albo trace kontakt wzrokowy) to
        moja partnerka mowi ze zaczyna sie nudzic. Ze poprostu jak ja pieszcze jezykiem
        po udach, przy pepku, po piersiach i innych miejscach erogennych w ktorych
        widze ze Jej cialo na to jakos pozytywnie reaguje, lub wrecz po miejscach
        intymych to Ona mowi ze te cale emocje opadaja i sie nudzi i w gole juz nic z
        tego nie bedzie... I Ona to najlepiej to chcialaby abym od razu przeszedl do
        konkretow. No ale jak za szybko to tez zle (zaznaczam ze jesli ja tak pieszcze
        to widze ze Jej cialo reaguje dosc mocno na te wszystkie delikatne musniecia).
        Uczymy sie po prostu siebie dlatego chcialem wyjasnic kilka watpliwosci.
        Moja wielkosc i to ze Ja boli przy wchodzeniu w Nia nie jest wcale dla mnie
        duma a wrecz jeszcze gorzej mnie to wszystko boli ze Ona ma potem takie a nie
        inne problemy. Zebym mogl to najchetniej ten bol bym od Niej przejal, ale tak
        sie niestety nie da.

        Jeszcze mam jedno pytanie. Otoz zauwazylismy u mnie, ze jesli nie mam wytrysku
        przez powiedzmy 2-3 dni to potem w spermie jest kilka takich jakby
        grudek "(dosc miekkim, ale wyraznie bardziej zbitych) spermy. Poprostu tak
        jakby sperma delikatnie sie skupila. Oczywiscie jest tez duza ilosc normalnej
        spermy, ale da sie zauwazyc kilka takich grudeczek o znacznie wiekszej gestosi
        (ze tak powiem). Czy u Waszych partnerow tez cos takiego wystepuje? czy to
        normalne czy mam leciec do lekarza. Zaznaczam ze nic mnie nie boli wszystko bez
        problemow itd.... A jesli wytrysk mam powiedzmy raz dziennie to wszystko jest
        bez problemow i nie ma zadnych niepokojacych obiawow.

        Ksiazke Wislockiej mamy, i cos tam staramy sie korzystac, ale moze jeszcze zbyt
        malo dokladnie.

        No coz, podobno trening czyni mistrza, wiec jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi.
        Pozdrawiam
        Fred
        • Gość: Kasia Re: kilka pytan od laika..... IP: *.acn.waw.pl 31.07.05, 22:56
          hmmm.. gdzieś już to kiedyś czytałam uncertain
          • skidblandir Re: kilka pytan od laika..... 31.07.05, 23:43
            no mnie tu tez trolikiem podchodzi...
            • Gość: Fred Re: kilka pytan od laika..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 09:38
              Nie wiem czym Wam to podchodzi, liczylem tylko na jakies porady. Interesuje
              mnie jeszcze tylko odpowiedz na temat spermy i juz mi to wystraczy. A jesli
              odpowiedz na to pytanie byla juz na forum, to przepraszam i jesli mozna prosic
              o link do stosownego tematu to tez bede wdzieczny.
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka