Wypalanka - NIE CHCĘ!

25.08.05, 11:03
Witam serdecznie wszystkie emamy!
Jestem 7 tygodni po porodzie i świeżo po wizycie u mojego gin, który nie tyle
zaproponował, co narzucił mi zrobienie wypalanki nadżerki, którą mam jeszcze
od okresu sprzed ciąży. Oczywiście pytałam o inne sposoby zlikwidowania
nadżerki, ale on upiera się przy tej wypalance (bo to chyba akurat wykonuje).
Wiem, że można ją leczyć odpowiednimi czopkami, teraz przeczytałam, że można
ją wymrażać. Ja okrutnie boję się kolejnego bólu, kolejnej niedyspozycji, tym
bardziej, że po porodzie nie doszłam jeszcze całkiem do siebie, nadal jestem
słaba i dlatego nie chcę tej wypalanki. Kobiety, doradźcie co robić! Dodam
jeszcze, że karmię dziecko piersią.
Pozdrawiam, Netsy.
    • margosia.kr Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:12
      Ja bym skonsultowała się z innym lekarzem. Tak naprawdę nie mamy żadnej
      gwarancji, czy faktycznie nasza nadżerka istnieje, czy musi być stosowane
      usuwanie przez np. mrożenie, a może wystarczą same czopki ?Odchodzi się już od
      metody wypalania.
      Poza tym nie musisz robić tego w tej chwili. On może Ci delikatnie sugerować,
      ale nigdy narzucać. Nie lubię takich lekarzy.
      Pozdrawiam - Małgosia
      • ewa2233 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:16
        Miałam robioną 2 razy w życiu. Żadnego bólu! Tylko lekki dyskomfort.
        A "po", tylko około tygodnia "niedyspozycji". Więc wychodzi krócej niż leczenie
        farmakologiczne.
        Dopytaj się czy musisz teraz, czy wyłącznie ta metoda jest dla Ciebie dobra -
        ewentualnie skonsultuj.
        Są różne szkoły. Nie każda nadżerka da się wyleczyć globulkami, czy
        wymrażaniem. Nie leczona jest niebezpieczna.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • natiz Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:12
      Miałam wypalankę po pierwszym dziecku. Również karmiłam piersią. Wspominam
      bardzo miło (jeżeli można to tak ująć). Żadnego bólu, zabieg króciutki i
      żadnych dolegliwości po zabiegu. Może tylko ten zapach spalonego mięsa...
      Życzę Ci odwagi, bo to dla Twego dobra i zdrowia korzystne!
      • chimba Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:15
        A ja jednak wybrałabym wymrażanie - sama ten zabieg przeżyłam i wspominam mile.
        Choć nie wiem jak to jest w przypadku gdy karmi się piersią? Ma to jakieś
        znaczenie?
        I idź do innego lekarza, tylko o ile wiem wymrazanie kosztuje
    • lajlah Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:13
      Ależ to nic nie boli, najwyżej trochę szczypie, no i zapach jest niezbyt
      przyjemny. Ja też miałam nadżerkę bardzo dużą po porodzie, musiałam mieć
      wypaloną i teraz kilk alat po mam cały czas pierwszą grupę cytologii. A jak
      przyszłam 6 tyg. po porodzie do mojej ginekolog, to za głowę sie złapała i
      zapytała kto mnie wypuścił w takim stanie za szpitala, bo wszystko wyglądało
      jak u stuletniej babci.
      co do karmienia piersią, to nie ma żadnego znaczenia przy wypalaniu. Leczenie
      farmakologiczne, i owszem, bo nie wszystkie leki można stosować karmiąc. I nie
      zawsze można wyleczyć nadżerkę lekami, czasem trzeba wypalić.
      Nie bój się ,nie ma czegosmile
    • balba_77 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:15
      poszukaj innego ginekologa, który Ci ja spróbuje wyleczyć farmakologicznie.
      Może skorzystaj z listy białych ginekologów która funkcjonuje na portalu gazety.
      Ostatnio ciągle natykam się na jakieś wiadomości o tym że nadżerek nie powinno
      się wypalać, bo to trwale niszczy, że tak enigmatycznie powiem "jakieś
      struktury" (ignorantem kompletnym w temacie jestem).
    • basia755 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:18
      Skoro nadżerka faktycznie istnieje to musisz coś z tym zrobić. Proponuje
      skonsultutować się z innym lekarzem. Sama miałam wypalankę i nie jest to wcale
      okropny zbieg. Problem w tym że później właśnie z powodu wypalanki miałam cc.
      Teraz byłabym mądrzejsza i wolałabym usunąć nadżerkę w inny sposób.
    • karina1974 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:27
      idź do innego lekarza i tyle smile
      • chloe30 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:32
        No coż, moja nadżerka była wyjątkowo uparta (albo metody do d... smile)) i mam za
        soba wszystkie możliwe wymrażania, lasery, kwasy, leki.
        Powiem Ci jedno - nic nie pomogło, dopiero wypalanka. I ze wszystkich metod ta
        jedna była szybka i BEZBOLESNA (a jestem histeryczka i zawsze mnie boli - to
        nie)
        Uszy do góry i załatw sprawę, u mnie po nieudolnym leczeniu zaczęło krwawić a
        na tyłku siąść nie mogłam - nie polecam. Wylecz!
        • cocollino1 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:36
          no u mnie podobnie, zamrazanie nie pomoglo, lub lekarz do kitu, nie wiem do
          dzis, jestem po wypalance, nic nie bolalo, ladnie sie zagoilo.
    • mika_p Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:32
      Mnie wypalanie bolało jak jasna cholera. Mam porównanie z wymrazaniem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=18917633&a=18928367
      Nigdy wiecej pradu na szyjce macicy!
    • mama.tadka Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:38
      Jeżeli masz nadżerkę, to oczywiście powinnaś ją jak najszybciej zlikwidować. Ja
      mialam robione wymrażanie i jest calkowicie bezbolesne.
      Idź do innego ginekologa i już smile
      • dorka.3 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 11:43
        no to wychodzi na to, że jestem jakaś dziwna. bo mnie bolało bardzo, w czasie
        wypalanki najpierw zwymiotowałam, po zabiegu zemdlałam prosto w ramiona
        lekarza, a drugi raz zemdlałam, po pół godzinie, ponownie. teraz znowu mam
        nadżerkę ale na wypalankę raczej się nie zgodzę. ale to tylko ja tak przeżyłam,
        większość moich znajomych nic nie bolało.
        • dzindzinka Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 12:06
          Nie wiem czy pomogę, ale możesz to rozważyć. Nigdy nie miałam nadżerki, ale
          słyszałam od mojej sąsiadki, jak domowym sposobem wyleczyła sobie bardzo
          zaniedbaną nadżerkę. Bała się wypalania i skorzystała z rady swojej matki:
          robiła codziennie irygacje z wywaru kory dębu. Do nabycia w aptece.
          • chimba Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 12:08
            Oj nie wiem - ale jednak w tym przypadku lepiej niech to zrobi jakiś fachowiec
            a nie domowymi sposobami.
          • dzindzinka Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 12:09
            Nie ma tu nic o nadżerce, ale może się przyda.

            samozdrowie.interia.pl/kobiece/abc_kobiecosci/news?inf=480351
            • dzindzinka Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 12:11
              Można się poradzić jakiegoś sensownego lekarza.
      • netsy Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 12:37
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rady. Chyba powinnam pójść do jeszcze
        jednego lekarza, aby to skonsultować. Myślę, że gdyby minęło znacznie więcej
        czasu od porodu, to bałabym się mniej, może wcale. Teraz jednak jestem
        przerażona perspektywą kolejnej "ingerencji w TO miejsce". Tak to już jest, że
        jedna kobieta przejdzie ten czy inny zabieg bezboleśnie, a inna odczuje to
        okrutnie. Ja nauczyłam się dmuchać na zimne, bo najczęściej zaliczam się do tej
        drugiej kategorii - wszystko niestety przechodzę ze zdwojoną siłą.
        Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
    • olga50 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 12:36
      Mój gin też po porodzie powiedział, że mam nadżerke "do wypalenia". Jednak
      zaznaczył , ze zrobi to dopoiero jak przestanę karmić. Mój syn ma 15m ,
      niedawno go odstawiłam i idę do lekarza . Koleżanka powiediała, że "to" nie
      boli!
    • mamapiotra Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 14:15
      Ja po moich doświadczeniach bym poszła do innego lekarza. Mnie bolało. Potem okazało się że w tym miejscu mam bliznę i na niej nadżerkę! Wściekła byłam, bo do lekarza trudno sie dostać, a tem fuszerę odwalił. Potem (już inny ) leczył Albotylem i wyleczył.
      Z natury bywam agresywna, i gdy mi teraz lekarz zaproponował wypalankę to mu nawtykałam od ostatnich. To że osioł robi to sam nie znaczy, że jest dobre.
      • wera305 Konizacja 25.08.05, 20:55
        a ja ide za 3 tyg na konizacje
        tez mam sie bac?
        wiem ze robia to w znieczuleniu ogolnym, aha i czy po tym jzu nie ma nigdy
        zadnych nadzerek?
    • hadrjana Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 25.08.05, 22:56
      Idź do innego gina. Może da się inaczej? Ja miałam wymrażaną, a o wypalaniu
      słyszałam różne opinie.
      Czasem mogą pomóc gałki dopochwowe z propolisem, dostępne w zielarskich. Małe
      nadżerki znikają, duże się zmniejszają i nie trzeba np. zabiegu tylko można
      leczyc farmakologicznie. Ale jestem za konsultowaniem z lekarzem.
      • luxfera1 Wera305 25.08.05, 23:27
        Miałam ten zabieg w marcu ubiegłego roku. Zasypiaja szybko.Mnie nie bolało
        nic.Potem oczyszczanie jakiś czas. Ale uwaga...3 m-ce po zabiegu byłam w
        ciazy.Ta sama ginka która robiła zabieg powiedziała że to własnie bardzo
        częste!!!Mam synka, kocham go bardzo ale wtedy byłam zła że nie powiedziała mi
        wczesniej.

        Nadżerka zawsze może wrócic...każdy zaniedbany stan zapalny może taki mieć
        finał.
        • wera305 Re: Wera305 27.08.05, 13:18
          a co ma wspolneg konizacja z zachodzeniem w ciaze?
          bo nie kumam?
          ja jzu nie chce dzieci 2 wystarczy
          i mam zamaiar po konizacji jak tylko wszystko sie zagoi to spiralke zalozyc.
          • wera305 podciagam 28.08.05, 17:33
    • babusiam Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 28.08.05, 18:16
      netsy szczerze Ci radze ZMIEN LEKARZA. istnieje sporo sposobow by pozbyc sie
      tego cholerstwa.mam 21 lat i rok temu mialam robiony zabieg-krioterapia.do tej
      pory nic tam sie nie odnowilo wiec jest superasnosmilezabieg trwa chwile moment
      (ok.15 min.),oprocz tego ze montuja dosc spory wziernik, co boli to przebiega
      zupelnie bezbolesnie.w trakcie mozesz czuc jedynie lekki bol w podbzuszu,taki
      jak podczas okresu.po zabiegu jest niezbyt przyjemnie.ciut boli i leje sie z
      ciebie.moj tato smial sie ze sie rozmrazam,hihi
    • moboj zmień lekarza i idź na wymrażanie 28.08.05, 19:57
      co to za lekarz, co narzuca pacjentce swoje widzi-mi-się?
    • jola_ep Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 29.08.05, 09:57
      > Jestem 7 tygodni po porodzie i świeżo po wizycie u mojego gin, który nie tyle
      > zaproponował, co narzucił mi zrobienie wypalanki nadżerki, którą mam jeszcze
      > od okresu sprzed ciąży. Oczywiście pytałam o inne sposoby zlikwidowania
      > nadżerki, ale on upiera się przy tej wypalance (bo to chyba akurat wykonuje).

      Byłam w podobnej sytuacji 10 lat temu. Też koniecznie powinnam wypalać. Poszłam
      do innego, sprawdzonego lekarza. Stwierdził, że nadżerka jest niewielka, wcale
      nie trzeba jej wypalać, nic z nią nie trzeba robić smile Powinnam tylko pamiętać o
      cytologii (proponował mi co pół roku). Po jakimś czasie moja nadżerka przeszła
      do historii.
      Myślę, że całe nieporozumienie wynika z faktu, że to co określamy jako nadżerka
      (potocznie ubytek tkanki) nie zawsze nią jest. Najczęściej są to komórki
      nabłonkowe z wnętrza szyjki, które przekraczają linię ich typowego występowania.
      Ostatnio coraz częściej czytam, że ten stan jest fizjologią. Nie trzeba ich
      wypalać, zamrażać, niszczyć. Na pewno nie powinno się wypalać bez badań
      (konieczna cytologia, najlepiej kolposkopia). Na pewno trzeba wyleczyć stany
      zapalne, o ile są. Reszta postępowania lekarza zależy od indywidualnego
      przypadku. To nie jest tak, że nadżerka oznacza automatycznie konieczność jej
      zniszczenia, np. przez wypalanie.

      Pozdrawiam
      Jola
    • aurelia70 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 29.08.05, 15:15
      Niedawno, po porodzie również miałam nadżerkę, ponoć sporą. Moja gin wyleczyła
      ją SolcoGynem - taki płyn, którym się smaruje rankę. Jeśli jedna dawka nie
      pomoże, można powtórzyć po 2-3 tygodniach. U mnie wystarczył raz i jedyna
      niedogodność to taka, że nie można współżyć przy kilka dni.
      Polecam, absolutnie bezboleśnie, choć jedna ampułka kosztowała cos ok 50 zł.
      • saba76 ile po wypalance wstrzemięźliwości 29.08.05, 15:31
        co do wypalanki nie bolala mnie i trwalo sekunde ,ale wlasnie o tyle spraw sie
        pytalma a o tym zapomniałamsad
    • lilarose Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 30.08.05, 15:02
      Spoko, wypalanie nie boli, czuje sie tylko lekki ból brzucha zblizony do tego,
      gdy się ma okres. Trwa zaledwie chwilkę. Zdziwiłam się że to już. Trochę
      śmierdzi spalenizną. Po mojej nadżerce nie zostalo nawet wspomnienie.

      PS. Słyszałam o czopkach z propolisem, ale nie wiem, czy naprawdę komuś pomogły.
      • Gość: Kama Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! IP: *.localdomain / 217.96.44.* 31.08.05, 11:22
        Leczyłam latami nadżerkę, zmieniłam lekarza(, bo ile można!).Ten od razu
        zaproponował wypalenie. Stwierdziłam niech sie dzieje co chce...I stało się,
        nareszcie miałam święty spokój.Wprawdzie miałam rok temu cc ale nie wiem czy
        akurat ta wypalanka byla tego przyczyną.Podejrzewam jednak, ze nie miala z tym
        za wiele wspolnego. Tak czy siak ja uwolnilam sie od tej przekletej nadzerki a
        sam zabieg nie zrobil na mnie wrazenia skoro prawie go nie pamietam (ok 4,5
        roku temu).
        • Gość: baba Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! IP: *.biotech.univ.gda.pl 31.08.05, 12:51
          co tzn. cc
        • Gość: Arizonka Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 07.09.05, 07:59
          Ja chodziłam z nadżerką od stycznia. Mój lekarz, przyjmujący w przychodni,
          przepisywał mi całe tony róznych tabletek, globulek itd. Na cytologii już
          miałam nadżerkę II stopnia, ale on nadal upierał się przy globulkach. Wkońcu,
          pod koniec sierpnia, zdecydowałam iść do innego lekarza. Okazało się, że mam
          już III stopnia, że globulki które otrzymywałam były wogóle na coś, co mi nie
          dolega i że trzeba nadżerkę usunąć sad Lekarz był zaskoczony, że ten drugi tak
          długo zwlekał, ponieważ to mogło się dla mnie źle skończyć. Moja śluzówka jest
          już tak osłabiona, że w ciągu 14 dni nadżerka bardzo się powiększyła i w
          poniedziałek miałam wypalankę, da się przeżyć. Dziś idę na pierwszą kontrolę i
          mam nadzieję, że mój koszmar dobiega końca.
    • asica_81 Re: Wypalanka - NIE CHCĘ! 09.09.05, 13:51
      Znalazłam to forum o nadżerce.Miałam ją wypalaną.Sam zabieg nic nie bolał.Po
      troszke chodzenia na zasypki.Ale mam takie pytanko.Jeszcze nie rodziłam i
      zrobione wypalanie czy to może mieć wpływ na to kiedy zajdę w ciąże.Z mężem od
      2 miesięcy próbujemy zrobić dzieciaczka i nam to nie wychodzi.Czasem
      zastanawiam się czy to nie przez to wypalanie.Gdyż słyszałam też opinie
      że "nieródkom" nie powinno się wypalać tylko leczyć inaczej.A mój lekarz
      stwierdził że to tylko usunięcie chorego naskórka.Już sama nie wiem co o tym
      myśleć.
Pełna wersja