Od 3 dni odczuwam dolegliwosci podobne jak przy gzybicy pochwy,czyli przede
wszystkim swedzenie.Ale nie wystepuje to przede wszystkim w nocy(jak przy
grzybicy)ale caly dzien

Do tego mam wrazenie,ze moja pochwa jest jakby
opuchnieta i jest bardzo"tkliwa".Zajrzalam w koncu"tam"przez lusterko i sie
przerazilam

,bo zobaczylam cos czego wczesniej nie mialam:na sciance pochwy
znajduje sie jakis dziwny,bialy nalot.Jest on "nieoderwalny".Czy ktoras z was
moze zna sie troche na ginekologii i potrafi powiedziec co to moze byc??Z
gory wielkie dzieki.A jezeli chodzi o lekarza,to oczywiscie biegne w
poniedzialek