Dodaj do ulubionych

BIOPSJA CIENKOIGŁOWA GUZKÓW TARCZYCY

12.01.06, 05:36
We wrześniu ubiegłego roku miałam mały zabieg chirurgiczny- usuwanie
tłuszczaka z okolic piersi. Wtedy to lekarze zaniepokoili się moją
powiększoną wg nim tarczycą. Zrobili mi badania poziomu hromonów tarczycy TSH
i wyszły w normie, poprzednie badania sprzed roku rówież były OK. Trochę mnie
nastraszyli, więc jak tylko wydobrzałam po zabiegu pobiegłam na usg tarczycy.
Okazało się, że mam kilka do kilkunastu guzków różnych wielkości w tym jeden
duży ok. 1,9x2,9x0,8 Za tydzień idę na biopsję. Czy ktoś z was miał taki
zabieg, jakie były wyniki, co później, jakie badania trzeba jeszcze zrobić
aby upewnić się , że np. mimo tego, że ma się te guzki wszystko jest OK i nic
groźnego sie nie robi??? A może najpierw sprawdzić , które guzki są "ciepł",
a które "zimne" ??
Obserwuj wątek
    • babe007 Re: BIOPSJA CIENKOIGŁOWA GUZKÓW TARCZYCY 12.01.06, 10:10
      Ja mam wiele guzków. Wyniki hormonów w normie. Ponieważ ta sytuacja trwa już
      wiele lat to w tym czasie zdążyłam już mieć biopsję kilkakrotnie i raz
      scyntygrafię (to właśnie to badanie pozwala stwierdzić czy guzki są ciepłe czy
      zimne).Zarówno wyniki biopsji jak i scyntygrafii w moim przypadku nie były
      niepokojące. Ale kontrolować trzeba. Oczywiście namawiam na biposję (nic nie
      boli), a później to chyba lekarz zdecyduje czy i scyntygrafia jest potrzebna.
      Generalnie jeżeli wyniki są dobre to poza kontrolą raz na np. rok nic nie
      trzeba robić. Głowa do góry, będzie OK.

      Pozdrawiam

      Z.
    • misiamarysia-pstryk Re: BIOPSJA CIENKOIGŁOWA GUZKÓW TARCZYCY 12.01.06, 13:46
      No u mnie nie było tak super.
      Guzki (2) miałam przez jakieś 4 lata i nic się nie działo, częste badania USG,
      aż pewnego razu jeden guzek urósł dwukrotnie - biopsja. Z wynikami dostałam
      nazwiska dwóch onkologów, do których warto się zwrócić. Jedno nazwisko znałam
      (znane jest w kręgach onkologicznych, a już miałam w rodzinie tej natury
      problem, więc bez wahania wybrałam się do tego właśnie lekarza).
      Diagnoza: rak brodawczakowy, o niewielkim ale jednak stopniu uzłośliwienia. Po
      6 tygodniach już byłam po operacji (Centrum Onkologi na Ursynowie).
      Potem radioterapia, a teraz coroczne kontrole.

      Dzieś mam dwójkę zdrowych dzieciaczków i jestem szczęśliwa.

      papa
      Ale u Ciebie wcale tak być nie musi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka