Gość: dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 12:35 Dziewczyny mam bulimię. Jestem tego świadoma a i tak nie potrafię przestać. Boję się iść do lekarza. Może któraś z was wyleczyła się z tego sama? Pomóżcie mi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agatka_to_ja Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 12:54 na forum ANOREKCJA I BULIMIA powinnas znalezc duzo wiadomosci: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=592 Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 12:54 mialo byc oczywiscie "ANOREKSJA" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 13:11 na forum anoreksja to ona sie dowie, jakie to wspaniałe i nobilitujące choroby ;-( nie masz sie czego bać - jeśli chcesz wyzdrowieć, to zaciśnij zeby i do lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
matya Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 13:16 moze wybralabys sie do psychologa? to nie jest choroba ktora sie leczy tabletkami, jeli cierpisz na bulimie to masz problem znacznie glebiej siedzacy i moze sobie z tego nie zdajesz sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 15:25 Właśnie zdaję sobie sprawę, że to coś złego jest z moją kondycją psychiczną. Od jakiegoś czasu mam okropne huśtawki nastroju i poczucie jakiegoś ogólnego rozbicia. Ale nie każdy kto ma depresję musi iść od razu do psychologa. Czy jest jakaś szansa, że sama sobie z bulimią poradzę?? Są na to jakieś metody? Wiem, że potrzebuję psychicznego wsparcia od najbliższych(które dostaję) Fizycznie również nie czuję się dobrze (mam tu na myśli fakt, że czuję się ciągle głoda, ponieważ mój żoładek jest naprawdę pojemny....) Jak dać sobie z tym radę?? Odpowiedz Link Zgłoś
matya Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 15:41 masz jakies hobby? moze srobuj sie zajac swoim hobby bardzo intensywnie, moze zajmij sie czyms nowym, zmien krag znajomych... jestes z kims zwiazana? samotne wieczory i weekendy nie pomagaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 16:21 Właśnie jakiś czas temu rozstałam się i leczę rany Moje wymiotowanie zaczęło się w lato i to bardzo sporadycznie. Później poznałam kogoś i przestałam na jakiś czas. Teraz jestem sama i znowu zaczęłam i czuję, że wymyka mi się to wszystko spod kontroli. Do tego nie lubię swojego ciała, a chciałabym w końcu być atrakcyjna, ale dla samej siebie. Mam nadwagę, może nie dużą, ale źle mi z nią. Zawsze byłam szczupła i teraz wpadam w depresję przed lustrem.... Wiem, że wystarczy mieć silną wolę, zająć się czymś innym, nie jedzeniem. Czeka mnie teraz ciężki okres, (sesja) więc raczej pomysł z hobby odpada. Matya... myślisz, że jak zacisnę zęby to wygram z tą bulimią sama? Czy konieczna jest pomoc specjalisty? Odpowiedz Link Zgłoś
matya Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 16:40 mi sie nie udalo bez pomocy... ale to nie znaczy ze Tobie sie nie uda sesja to faktycznie kiepski czas na problemy? mieszkasz sama, moze z jakas kolezanka ze studiow? mozesz sie umawiac z kims na wspolna nauke? towarzystwo jest bardzo wskazane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 17:03 No mieszkam z dwoma facetami: bratem i kotem Nie cierpię więc na samotność... Ogólnie liczę, że dam sama radę... Obiecałam sobie, że jeśli dalej będę w to brnęła, pójdę od psychologa. Teraz strasznie mnie ściska w żołądku, ale walczę Domyślam się, że Ty masz to za sobą. Gratuluję Pozdrawiam i dzięki za rady. Odpowiedz Link Zgłoś
matya Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 17:10 wiesz... chyba sie tego nigdy nie ma za soba... wiem ze ciagle gdzis siedzi i czycha ale jestem czujna Odpowiedz Link Zgłoś
matya Re: BULIMIA POMOCY 14.01.06, 17:13 zawsze jakbys chciala pogadac to napisz na priva albo odezwij sie na gg 2319244 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 17:18 Oki, napewno skorzystam z propozycji i zycze wytrwalosci (Tobie i mi)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niusia80 Re: BULIMIA POMOCY 17.01.06, 17:34 Ja poradziłam sobie sama.Zwyczajnie zaczęłam się racjonalnie odżywiać.Na początku było super ciężko,ale nie dawałam sobie upustu na zapychanie się i jakoś poki co trzymam się z pół roku.Od czasu do czasu jak mam doła to łapie mnie ta chęć co by się napchać i iść do toalety.Już żadko bardzo więc napewno się da tylko trzeba chcieć.U mnie to była fala raz z górki raz pod.Nie wiem jak u Ciebie jest to zaawansowane więc trudno mówić,chyba jednego lekarstwa dla wszystkich nie ma.Życzę powodzeniaNajważniejsze,że nie jesteś z tym sama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ell Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 15:26 Na Twoim miejscu poszukałabym do dobrego psychologa w miejscu Twojego zamieszkania lub w pobliżu i zgłosiła się do niego po pomoc. Psycholog to zawód zaufania publicznego, ma obowiązek dotrzymania tajemnicy. Wszystko co mu powiesz zostanie między wami. Jeśli uznasz, ze wizyty u psychologa nie beda Ci pomagały lub psycholog tak uzna no to byc moze skieruje Cię do psychiatry. Zgloś się najpierw do psychologa, nie ma się czego wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 18:28 Na pewno psycholog najlepiej Ci pomoże. Ale zadbaj też o to, byś miała dużo zajęć, byś nie siedziała nigdy bezczynnie. Może zapisz się na areobik? Na basen? Może jakiś wolontariat? Staraj się jak najwięcej czasu spędzac poza domem albo z kimś... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.c Re: BULIMIA POMOCY 17.01.06, 19:45 Dobrze,że szukasz pomocy-to już jest pierwszy krok. Ja mam 42 lata, kiedyś o tych chorobach się w ogóle nie mówiło. Wiedziałm,że muszę zajmować się czymś, chodziłam na areobik-intensywne ćwiczenia, przeszłam od grupy początkującej do zaawansowanej w trzy lata i miałam lepsze "wyniki" niż nastolatki, malowałam wazony, pływałam, chodziłam po górach, pracowałam do upadłego [osiagnięcia zawodowe na miarę osoby z życiorysem do emerytury]. Byle nie być w domu, bo wtedy się zaczynało-obżarstwo, łazienka, obżarstwo, łazienka. Zycie osobiste nie poukłądane z róznych przyczyn, czasami ode mnie niezależnych. W mediach w ostatnich latach sprawa anoreksji i bulimii zaczęła być głośna, a mnie było głupio,że taka stara baba jak ja ma problem nastolatki. Jednak dwa lata temu obejrzałam przypadkowo fragment programu, w którym okazało się,że wcale nie jestem wyjątkiem, są starsze kobiety i maja ten problem. Jak dokładnie rok temu czułam,ż eoprócz "tradycyjnej" bulimii dochodzi zupełne zniechecenie do zycia, zupełny brak radości nawet z ulubionego areobiku, ciągły płacz i zawalanie pracy-udałam się od razu do psychiatry. Dziś juz jest lepiej. I żałuję,że wcześniej nie zrobiłam tego kroku. Leczę sie z depresji i bulimii.Mam silna nerwicę, na która złozyły się różne wypadki w dzieciństwie i młodości oraz później. Jak pójdziesz do specjalisty [psycholog, psychiatra]to bedzie wielki krok do przodu. Nie wstydź się. Nie musisz każdemu zaraz tego rozgłaszać, bo ludzie jednak są jacy są [nie zawsze przychylni i wyrozumiali].Zyczę Ci, abys spotkała dobrego lekarza. Nie musisz iśc prywatnie. Poszukaj w swojej miejscowości ośrodka leczenia nerwic czy poradni psychologicznej. Poszperaj w Internecie. Zyczę powodzenia i wytrwałosci Joanna moze tu znajdziesz adres poradni: www.anoreksja.org/ inne strony: www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=766 www.psychologia.apl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=38&Itemid=44 prace.sciaga.pl/18376.html www.poradnia.pl/podstrony/czytelnia/anoreksja.html Pozdrawiam. Będzie dobrze! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: BULIMIA POMOCY 17.01.06, 22:58 samemu jest bardzo trudno - nie wiadomo od czego i jak zaczac, co robic, brakuje wsparcia i zrozumienia jak potrzeba, wiec tez jestem za tym abys szukala fachowej pomocy. dlaczego ma ci sie nie udac. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: BULIMIA POMOCY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 23:47 Dawno tu nie byłam... a piszę żeby powiedzieć, że od ostatniego postu, nie wymiotowałam.. wiem że to nie jest nic wielkiego, ale już coś...prawie 2tyg... fakt było ciężko... ale czuję, że coś pękło... a i nie poszłam do lekarza... czuję, że dam sama radę!! trzymam kciuki za inne dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś