Od rana pobolewa mnie jajnik, nieodłoczny sygnał - kochanie bierz sie za
dzidzie jajeczkuje

. Tak własnie szukaąłm po necie, bo chciałam zobaczyc
jakie mam szanse miec dni płodne w noc poslubną i okaząło sie, ze jestem jakas
inna. zgodnie z obliczeniami każdego wskaźnika szans na dziecko w dniu
dzisiejszym nie mam zadnych. A ja wiem, ze dokłądnie za 10 dni dostane okres i
ten wskaźnik nigdy mnie nie myi. Ma któraś tak? Jak policzyc dni płodne tak w
przybliżeniu? Bo ciekawośc mnie zjada