Dodaj do ulubionych

pco a harmonet???

18.01.05, 17:56
dziewczynki, powiedzcie mi proszę bo mam stracha, a sytuacja jest
następująca, mam zdiagnozowane pco, zażywałam do tej pory dianę, bo miałam
też kosmiczne problemy z cerą, wypadały mi włosy, horro, teraz wreszcie jako
tako doszłam do siebie, moja buźka i włoski z grubsza też, ale moja gin
upierała się i upierała od dłuższego czasu żebym zmieniła dianę na coś
innego, dzisiaj zapronowała mi zmianę na próbę, na 2 msc diany na harmonet -
uległam, ale teraz siedzę i myślę i się boję... po pierwsze przecież harmonet
nie ma działania antyandrogennego więc co stanie się zmoją ledwo odratowaną
cerą i włosami? no i jak harmonet ma się do PCO???
Obserwuj wątek
    • kasgrab Re: pco a harmonet??? 03.03.05, 13:07
      brałam harmonet przez 3lata nie wiedząc, że mam PCO, nie jestem w stanie ci
      powiedzieć jak to na mnie tak do końca podziałało jedynie mogę opisać moje
      reakcje na harmonet, wcześniej 2lata brałam microgynon, kiedy odstawiłam po
      2miesiącach i ponownie do niego wróciłam zaczęłam mieć skutki uboczne wtedy
      pojawił się harmonet,
      na mnie te pigułki nieco dziwnie wpływały, tzn. z cerą - najmniejszych
      problemów nie miałam, jeżeli chodzi o tycie to raczej stałam w miejscu
      aczkolwiek nie chudłam nawet przy diecie (choć dobrze że nie tyłam), okres
      raczej krótki i prawie bezbolesny, ale w miarę czasu pojawiały się inne skutki
      uboczne typu: zanik chęci na jakikolwiek seks, stany depresyjne itp. Nie
      potrafię ci dokładnie powiedzieć jak one podziałały na moje PCO, bo mimo iż już
      mam tę chorobę zdiagnozowaną to lekarze właściwie nabierają wody w usta, więcej
      na temat PCO jak dotąd dowiedziałam się z FORUM niż od lekarzy
      jeżeli już bierzesz harmonet jako leczenie PCO to jestem ciekawa jak się
      potoczyło będę wdzięczna za wszelkie spostrzeżenia
      z pozdrowieniami Kaśka
      • aynne Re: pco a harmonet??? 03.03.05, 17:14
        Ja Harmonet brałam około 2 lat, pote przerwa, która trwała około roku na to by zajść w ciążę, niestety z brakiem skutku, czego nastepswem dociekania przyczyn jest zdiagnozowane w grudniu 2004r. PCO.

        Po Harmonecie nie miałam ani depresji, ani mniejszej ochoty na seks, cera była ok. Natomiast teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że w czasie brania tych tabletek moja waga wolno, ale metodycznie wzrastała :-(

        W każdym razie oprócz tej ostatniej DUŻEJ niedogodności, wszystko było w najlepszym porządku.
        • akin2 Re: pco a harmonet??? 20.03.05, 09:57
          dzieki, no włassnie trochę się boję tej wagi, bo zwykle byłam raczej dość
          szczupła (164/51kg) - jakieś dwa lata temu jednak podczas brania jeszcze diane w
          ciągu miesiąca przytyłam niby niewiele bo 3 kg, a wyglądałam jak świnka morska;(
          teraz, choć może to już moja schiza zauważyłam, że też własnie wolno, aczkolwiek
          systematycznie przybywa mi? zaczęłam własnie 3 opakowanie harmonetu, cera może
          minimalnie gorsza, a może to przesilenie wiosenne, włosy wciąż nie wypadają,
          tylko ta waga... kurcza ja naprawde nie rozumiem jak to jest - sądziłam, że
          własnie diana prędzej da mi w kość z jakimś tyciem, słyszałam na ten temat rózne
          historie niż dużo lżejszy harmonet, a może to po prosty ujawnia się skłonność do
          pcowego tycia, skoro odstawiłam preparat antyandrogenny? może tak być? niech
          ktoś jeszcze doradzi...
          • iwtryf Re: pco a harmonet??? 21.03.05, 01:00
            ja wlasnie mam zaczac brac jutro.... ;-)

            co do tego co bralam wczesniej... diane35 najdluzej - w sumie z 5 lat, epizody
            z cilestem, regulonem, milvane(i juz nie pamietam z czym jeszcze), oczywiscie
            wszystko bylo przed diagnoza

            mam bardzo wysoki poziom androgenow i oczywiscie tez niezbyt chcialam brac cos
            innego niz diane, ale moje babki wytlumaczyly mi, ze u mnie wysoki poziom
            androgenow bierze sie stad, ze mam hiperinsulinemie, wiec biore na nia
            metformine, sam harmonet ponoc dziala antya. ale delikatnie... zobaczymy....

            ponadto argument jaki mi zapodaly (z ktorym sie calkowicie zgadzam),ze pcos to
            choroba na cale zycie, wiec oszczedzajmy nasze watroby...a diane akurat dziala
            najbardziej toksycznie ze wszystkich takich lekow...

            po dianie maksymalne deprechy, tycie troche, ale w sumie (teraz to juz wiem) to
            efekt hiperinsulinemi, a nie samej diany...
            zobaczymy coz harmonetem...

            trzymam za ciebie kciuki!
            • bluesy Re: pco a harmonet??? 15.04.05, 21:55
              Poszlam do gin. z nieregularnym okresem, ta od reki przepisala mi harmonet. Po
              jakims czasie inna pani doktor zrobila usg i powiedziala "policystyczne".
              Powiedzialam jej ze bralam harmonet i przytylam jak bania (masakrycznie! - przy
              wzroscie 174 dobilam do 90 kg :(
              Pani dokktor zastanowila sie i zapisala mi meridie , leki odwadniajace i na
              koniec Mercilon zamiast Harmonetu.
              Pco jest ciezkie do leczenie gdy sie ma nadwage- powinno sie ja zrzucic czym
              predzej- stad dostalam meridie <ble>
              No ale coz, 6 tygodni na wszystkich tych specyfikach a moja waga jedzie w dol,
              jeszcze sie nie wazylam ,ale widze po ciuchach tak wiec widocznie cos z tym
              harmonetem jest nie tak. Przynajmniej w moim przypadku.
              • iwtryf Re: pco a harmonet??? 16.04.05, 23:38
                zespol policystycznych jajnikow jest przeciwskazaniem do stosowania meridii,
                tylko pogratulowac lekarza. powinnas dostac metformine (oczywiscie po badaniach
                na insulinoopornosc) i ZMIENIC LEKARZA!

                ja tez przytylam biorac pigulki, ale to nie bylo przez nie tylko wlasnie przez
                to ze jestem insulinooporna, to wszystko jest bardzo zlozone i sie zazebia....
                • bluesy Re: pco a harmonet??? 17.04.05, 00:22
                  Uwazam ze oani prof pod ktorej opieka jestem wie co robi. Moje jajniki sa
                  policystyczne ale nie jest to rozwiniete stadium syndromu. Jak wiadomo zeby
                  leczenie bylo skuteczne nadwaga musi zniknac i to jak najszybciej, w przeciwnym
                  razie nic nie daje.Moja nadwaga byla doprawdy wstrzasajaca dzieki harmonetowi.
                  Po meridii duzo schudlam (nie byla to pelna kuracja tylko 1/3 pelnej majaca ne
                  celu "ruszenie" mojego organizmu z miejsca). Od czsu zrzucenia tej wagi po raz
                  pierwszy zrozumialam co znaczy miec regularny okres zazywajac tabletki. To co
                  proponujesz stosuje sie raczej w rozwinietym stadium choroby- u mnie nie bylo
                  to konieczne (zwarzajac ze nie mam typowych objawow pco i generalnie nikt by
                  sie nie domyslil co mi jest gdyby nie natychmiastowe usg zrobione przez pania
                  prof.)
                  Lekarza nie zmienie bo jezeli kobieta ktora jest jedna z najlepszych lekarzy
                  specjalizujacym sie w bezplodnosc dzialalaby mi na niekorzysc swoimi
                  dzialaniami to kto inny moze pomoc.
                  pozdrawiam

                  ps.meridia nie jest przeciwskazana przy pco, meridia jest przeciwskazana
                  praktycznie w kazdym przypadku jako lek z powaznymi skutkami ubocznymi i
                  stosuje sie ja tylko w ostatecznosci
                  • iwtryf Re: pco a harmonet??? 18.04.05, 21:32
                    jednym z glownych przeciwskazan do stosowania meridii sa tzw. wtórne przyczyny
                    otyłości (patrz ulotka)- i tutaj polecam Ci książkę prof. dr hab. n. med.
                    Barbary Zahorskiej - Markiewicz pt.: "Otyłość. Poradnik dla lekarzy." tam na
                    stronie 17 przeczytasz, ze do wtornych przyczyn otylosci zalicza sie pcos.

                    Co z tego, ze nie bylo Ci widac pcos skoro go masz? mam wrazenie ze bardziej
                    chcesz oszukac siebie.

                    Calkowicie zdaje sobie sprawe z tego, jak istotne jest zrzucenie wagi, ale nie
                    mozna tego robic kosztem zdrowia, teraz Ci sie udalo, ale tak na prawde to nie
                    wiadomo jakie bedziesz miala skutki uboczne.

                    Na logike - jesli w ulotkach jest napisane, ze czegos nie mozna brac, to chyba
                    logicznym jest, ze nie mozna tego brac, bo moze ci sie cos stac, bo podczas
                    badan klinicznych (czy jeszcze przedklinicznych) okazalo sie, ze pacjenci
                    z "tym i tym" zle reaguja na te leki. To nie jest tak ze mozna sobie cos wpisac
                    do ulotki i jest ok, to sa lata badan lata weryfikacji (tu polecam prawo
                    farmaceutyczne...)

                    co do profesorów najlepszych w kraju specjalistow od "tych spraw" to ja rowniez
                    mialam z takowym do czynienia. Zrobil mi usg, nie powiedzial, ze mam pcos,
                    tylko ze bede miala problemy z baby (to przez ksztalt jajnikow) i stwierdzil,
                    ze nie trzba robic dalszej diagnostyki, bo z usg jest wszytsko wiadome....

                    dopiero po kilku latach i zmianie lakarza okazalo sie ze mam rowniez problemy z
                    insulina i nadnerczami, tylko ciekawe dlaczego wtedy moj wspanialy profesor,
                    rowniez jeden z najlepszych w Polsce, nie zapisal mi odpowiednich lekow na to...

                    sorry, nie wierz slepo w mit o profesorach, bo jeszcze sie na tym przejedziesz
                    (ja moim prof. po zaplaceniu 250 zl za wizyte bylam zachwycona, dopiero kilka
                    lat pozniej wyszlo szydlo z worka)

                    polecam te literature, a nie praktyke, w ktorej blad lekarski (jesli beda
                    jakies komplikacje) i tak bedzie trudno udowodnic a Ty bedziesz miala wieksze
                    problemy

                    pozdrawiam
                    • bluesy Re: pco a harmonet??? 18.04.05, 22:58
                      Widzisz, ja nie wierze slepo etykietce "dobry doctor". Zanim sie pani
                      prof.Olejek wybralam pytalam kogo moglam czy ona jest faktycznie tak dobra jak
                      sie mowi, czy nie. Za duzo wycieczek po prywatnych ginekologach odbylam.
                      Jezeli chodzi o meridie to najwyrazniej nie zdajesz sobie sprawy jak otylosc w
                      moim przypadku wplywala na moje pco.Przytylam straszliwie, zanik okresu itp
                      itd, zero mozliwosci schudniecia i tak dalej.Lekarka stwierdzila ze w moim
                      przypadku jest tobledne kolo- nie schudne bo pco i hormony- a jak nie schudne
                      to nici z porzadnego leczenia. Dostalam 1/3 kuracji (1 miesiac zamiast 3).
                      Pomoglo. Schudlam 10 kg, mam okres (co prawda dzieki pigulkom, ale wczesniej
                      nawet mimo tych , okresu nie mialam).
                      Rozumiem ,ze wierzysz we wszystko co pisza ulotki, ale widzisz czasem sytuacja
                      wymaga odstepstwa od regul. Ponadto jezeli chodzi o moja ulotke meridii- nie
                      widze zadnego info o otylosci wtornej.A oto jak wyglada moja ulotka:
                      www.rxabbott.com/pdf/meridia.pdf
                      Lekarza nie mam zamiaru zmieniac.Przykro mi ze trafilas do takiego ktory nawet
                      po zrobieniu USG nie potrafil pomoc.Ja na wejsciu dostalam liste badan
                      hormonalnych i cholera wie jeszcze jakich a nastepnie badanie i usg. No i
                      wyszlo szydlo z worka :> Ja sie ciesze ze do niej trafilam- pomogla i pomaga
                      mi. Efektow nie oszukasz.
                      > dopiero po kilku latach i zmianie lakarza okazalo sie ze mam rowniez problemy
                      z
                      >
                      > insulina i nadnerczami, tylko ciekawe dlaczego wtedy moj wspanialy profesor,
                      > rowniez jeden z najlepszych w Polsce, nie zapisal mi odpowiednich lekow na
                      to..
                      TO na pewno byl ginekolog-endokrynolog czy tylko ten pierwszy.

                      > polecam te literature, a nie praktyke, w ktorej blad lekarski (jesli beda
                      > jakies komplikacje) i tak bedzie trudno udowodnic a Ty bedziesz miala wieksze
                      > problemy
                      Nigdy nikomu nie wierze i wszystkie dziwne dla mnie rzeczy sprawdzam chocby z
                      czystej ciekawosci. Moja droga, nie jestem roztrzepana malolata juz od dawna.

                      Pozdrawiam

                      ps.Nie oklamuje sie, nie mam takiej potrzeby.Moje pco mi nie przeszkadza az tak
                      bardzo.
                      • iwtryf Re: pco a harmonet??? 21.04.05, 22:26
                        hej ;-)

                        to nie chodzi, ze moj prof. nie potrafil mi pomoc, podejrzewam, ze jest tak
                        zadufany w sobie, ze stwierdzil, ze sama diana wystarczy skoro mam pcos i
                        reszte olal, co do jego specjalizacji to jest ginekologiem, endokrynologiem,
                        poloznikiem, specjalista od usg i specjalista od leczenia nieplodnosci (to
                        ponoc), to prof. Dębski, szef Centrum Medycznego Ksztalcenia Podyplomowego
                        lekarzy (czyli odpowiada za wyksztalcenie specjalizujacych sie juz lekarzy).
                        Jestem pewna, ze wielu kobietom pomogl i wiele mu zawdzieczaja... ja bylam u
                        niego nie raz, zawsze bylam zadowolona, jest cudowny w obyciu i wiedze tez ma
                        wielka, natomiast teraz dopiero sie okazalo, ze padlam ofiara jego zbytniej
                        pewnosci siebie... kogo za to winic? moze rutyne... w kazdym razie fakt jest
                        faktem...

                        ciesze sie ze podchodzisz tak do tego, ja nie wierze slepo ulotkom, tylko
                        staram sie czytac duzo i ze wszystkiego wyciagac wnioski, co do otylosci
                        wtornej i meridii to u mnie bylo to napisane w reklamie dla lekarzy natomiast
                        sprawdze jeszcze co napisali w pharmindexie

                        co do wagi tez sobie zdaje z tego sprawe, bo im wiecej wazylam tym mialam
                        wieksze problemy z @, natomiast moja endo zalecila mi metformine i powoli acz
                        systematycznie zrzucam zbedne kilogramy

                        co do Twojej sytuacji to na prawde sie ciesze, ze nie mialas zadnych widocznych
                        skutkow ubocznych stosowania meridii i mam nadzieje, ze zadne nie wystapia

                        ciesze sie ze ufasz swojemu lekarzowi, ale jeszcze bardziej ciesze sie ze
                        swiadomie wybierasz (lub godzisz sie na) okreslony sposob leczenia

                        z posiadanej przeze mnie wiedzy wynika, ze nie powinno sie jej stosowac, ale
                        skoro nic Ci nie jest to dobrze ;-))
                        pozdrawiam
                        • bluesy Re: pco a harmonet??? 22.04.05, 17:24
                          Ja tez na poczatku balam sieze bedzie to kolejna zadufana w swej wiedzy
                          profesorka "wszechwiedzaca" i nie sluchajaca nawet moich wywodow o problemach i
                          objawach. Na szczescie pomimo pierwszego wrazenia strasznie zimnej osoby
                          sluchala i zadawala wiele pytan dotyczacych objawow i jak juz wspomnialam-
                          zalecila badania itp. Ale doskonale wiem co masz na mysli mowiac o lekarzach
                          popadlych w taka rutyne iz wydaje im sie ze nic nie jest w stanie ich zaskoczyc.

                          Co do meridii- szukalam bardzo dlugo info o wplywie meridii na otylosc wtorna
                          ale naprawde nic nie znalazlam. Zreszta nawet gdyby jakis ten wplyw byl- ja po
                          prostu musialam ja wziasc. Majac 19 lat i nadwage prawie 30 kg (!!!) - a nie
                          jadnam naprawde wiele- utknelam w martwym punkcie. Jakos trzeba bylo ruszyc.

                          Skutli uboczne meridii mialam oczywiscie przez pierwszy tydzien zwlaszcza. Ale
                          byly to typow dla meridii rzeczy- potliwosc, znuzenie, otepienie, lekka
                          depresja. Organizm sie przyzwyczail i w drugim tygodniu bylo juz naprawde ok.
                          Tak czy inaczej- w leczeniu typowej nadwagi meridii nie polecam- lepiej ruszyc
                          tylek na ten basen czy cos.

                          LEczenie leczeniem, na razie przynosi skutki i mam nadzieje ze dalej bedzie. Na
                          nastepnej wizycie wycisne wiecej info od pani prof.

                          Wczesniej stwierdzilam ze moje PCOS nie jest takie ciezkie- chocdzilo mi o to
                          ze zgodnie z usg wykonanuym przez pania doktor i zgodnie z tym co powiedziala
                          jak zacznie sie szybko leczenie to sie powinno obejsc bez ciezszych specyfikow
                          i laparoskopii oraz nie powinno byc problemow z ciaza (po prostu wczesnie
                          wykryte).

                          Tak czy inaczej pozdrawiam i zycze powodzenia w walce z tym utrapieniem :)
                          No i samych kompetentnych lekarzy, czego tobie i sobie zycze :)



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka