08.03.06, 11:28
Było już kilka tematów na ten temat, ale ja chce się zapytać o powikłania.

Miałam usuniętą 8 w pt (5 dni temu). Zabiek był bardzo trudny bo moja 8 rosła
pod kątem 90 stopni w strone reszty zębow, babka mnie męczyła 2h.
Mam w buzi 4 szwy, wszystko goi się bardzo ładnie, nawet już dzisiaj całkiem
opuchlizna mi zeszła. Chodze na naświetlanie laserem żeby się szybciej goiło,
ale ... Nie jestem wstanie normalnie funkcjonować bez środków przeciwbólowych.
Jest taki tempy ból (w całym tego słowa znaczeniu) łzy mi same kapią, boli
mnie pół szczęki, węzeł chłonny na dole, cały "zawias" szczenki, i
promieniuje aż do ucha - z czego ból ucha jest chyba najgorszy.
Biore antybiotyki, krople do ucha, przeciwbólowe i to starcza na około 3 ha
potem znowu się faszeruje !!!
Czy to normalne, czy któraś też tak miała.
Dentystka mówi że to tak może być bo mi bardzo zruszała to miejsce.

Przosze opiszcie swój "powrót do zdrowia" i pocieszcie mnie, albo zdołójcie.
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Ząb nr 8 08.03.06, 11:51
      Myniu pyniu, to różnie z tym bólem bywa, jednemu szybciej, drugiemu wolniej
      mija. 5 dni to już trochę czasu, ale jeszcze kilka dni może Cię poboleć. Jednak
      to jest ingerencja dość poważna, grzebanie w kości, blee. Nic przyjemnego, dość
      bolesne, ale jeszcze trochę...
    • Gość: Majaa Re: Ząb nr 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 11:59
      No ja miałam tak. Nawet dwa razy, bo obie dolne ósemki rosły właśnie poziomo.
      Bolało mnie z tydzień, potem kilka dni przerwy i zrobił się stan zapalny więc
      znów się męczyłam. Zjadłam chyba ze 3 opakowania środków przeciwbólowych.
      Objawy identyczne jak u Ciebie. Jak zrobił się ten stan zapalny to dentysta
      płukał mi ranę specjalnym płynem i wkładał tam pokruszoną jakąś tabletkę, nie
      pamiętam nazwy (ale ja nie miałam szwów) Śmierdziało okropnie ale pomagało
      bardzo. Ból przejdzie obiecuję.
    • mynia_pynia Re: Ząb nr 8 08.03.06, 14:50
      Dzięki dziewczyny, właśnie jestem po wizycie u dentystki, znowu dostałam
      antybiotyk i zwolnienie do końca tygodnia. Wszystko ładnie wygląda, mam się
      truć nadal przeciwbólowymi.
      • ida37 Re: Ząb nr 8 08.03.06, 17:25
        Hej, myślę, że dentysta powienien był odesłać Cię do chirurga, jeśli sam po
        pewnym czasie nie uporał się z zębem. Ja też miałam podobną historię, tylko, że
        z inym zębem. Dentystka nie potrafiła go do końca usunąć i wylądowałam do
        chirurga. Męka trwała 10 minut, a nie (o zgrozo!!!) 2 godziny? !!!! Boże, jakie
        to nie humanitarne męczyć tak długo pacjenta! Pewnie miałaś dodatkowe
        znieczulenie i inne zabiegi, które spowodowały tak straszne bóle. Współczujęsmile
        Łączę się w bólusmile
        • mynia_pynia Re: Ząb nr 8 08.03.06, 17:44
          Moja dentystka jest naprawde super fachowcem, ona sama usówa różne rzeczy,
          zakłada implanty zębowe, ma super znajomości i poleca różnych fajnych lekarzy.
          Wybrałam ją nie z przypadku.
          Powiem tylko że te 2 h nie były tragiczne, cały czas ze mną gadała i opowiadała
          różne rzeczy, jest też tam super dziewczyna jako pomoc dentystyczna, więc gdyby
          nie rwanie to pewnie kawa by lepiej pasowała wink.
          Ona zawsze rezerwóje sobie 1,5h na wyrwanie ósemek.
          Owszem powiedziała na końcu że to był dla niej koszmar wink a co dopiero dla mnie.
          • Gość: ola Re: Ząb nr 8 IP: *.21.pl / *.21.pl 08.03.06, 17:56
            Za wyrywanie ósemek w ogóle nie powienien brac się stomatolog bez specjalizacji
            chirurga szczękowego bo potem własnie róznie to bywa sad zawsze mogą wystapic
            niespodziewane okolicznosći które własnie chirurg powinien rozwiązać
            • luasa Re: Ząb nr 8 08.03.06, 18:53

              czy stomatolog ma specjalizacje czy nie trafiają się takie wredne ósemki, że i
              jeden i drugi będzie miał z tym kłopoty, naoglądałam się tego więc naprawdę
              wiem co mówię, znam lekarza który nie ma specjalizacji i robi to świetnie i
              zwykle szybko i znam pania chirurg do której nigdy bym nie usiadła na fotel
      • Gość: bree Re: Ząb nr 8 IP: *.localhost / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:19
        A ja czytam wasze wątki i aż mi skóra cierpnie. Miałam cztery lata temu
        ekstrakcję 8. Młoda stmatolożka (świetna) najpierw zaaplikowała mi zastrzyk w
        tyłek (antybiotyk?,pw zapalny?), potem znieczulenie w dziąsło. Rwała długo bo
        korzeń był rozrośnięty w poprzek. Nie czułam bólu podczas rwania - a wierzcie mi
        trzymała mnie pomoc dentystyczna z tyłu za głowę i ciągnęła do siebie a
        stomatolożka w drugą stronę. Dla mnie sytuacja komiczna, jak z parodii filmu.
        Śmiać mi się chciało. Po wszystkim zapytałam tylko czy mogę prowadzić samochód
        bo przyjechałam samochodem. Jadąc do domu czekałam aż w końcu znieczulenie
        przestanie działać i zacznę odczuwać ból ale się mile rozczarowałam. Ketonal
        który dostałam na "wszelki wypadek" wylądował w koszu. Obeszło się bez szwów i
        rana zagoiła się szybko. Trafiłam do niej z polecenia jako do specjalistki od
        ósemek. I na pewno ją polecę.
        • Gość: Sky Re: Ząb nr 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 12:32
          Z tym trzymaniem głowy to też tak miałam tylko waliły mi głową o folel koło
          godziny.i sie normalnie zmęczyłam.też dostałam ketonal.i wzięłam tylko jedną
          tabletkę.o dziwo bo przecież został mi tam jeden korzeń i nie boli .
    • Gość: Mag Re: Ząb nr 8 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.06, 18:38
      Mój dentysta (chirurg szczękowy) męczył się z dolną ósemką, też leżącą 1,5
      godziny. A myślałam, że to odosobniony przypadek... Mnie męczyło tak około
      tygodnia. Musiałam normalnie chodzić do pracy niestety a spuchnięta byłam
      potwornie. Pomagał "Surgam", tabletki przeciwbólowe na bóle pooperacyjne.
      • Gość: emilka Re: Ząb nr 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 19:59
        ja usunełam dolna ósemkę u chirurga szczękowego,gdzie samo usunięcie nie trwało
        długo, ale już gojenie.... tragedia. 2 tygodnie się męczyłam z powodu suchego
        zębodołu, ból i okropny zapach, naprawdę bardzo nieprzyjemne. pomogła mi
        stomatolog i tabletki, które owa pani wkladała do dziury po zębie. na szczęscie
        po 2 tyg. wszystko minęło. współczuję ci bólu, ale zapewniam, że w końcu minie.
    • Gość: Sky Re: Ząb nr 8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 20:00
      też miałam problem tyle że z 6.wyrywał mi go strasznie długo.pierw odłamała górę
      potem po kolei korzenie, ale musiała je rozdzielać wiertłem.zaszczyk nie działał
      bo miałam ropę.kupe krwi.jak wyszłam poza budynek to się popłakałam.najgorsze że
      jeden korzeń dalej tam pozostał.przez zęba miałam ponad dwa tygodnie zatkane i
      szumiące mocno ucho.dwie paki antybiotyków co to mi zabiły chyba wszystkie dobre
      stworzonka w organiżmie i powiklania w postaci zapalenia pochwy.i teraz kolejny
      lekarz.tym razem ginekolog.ide w poniedziałek.mam chyba pecha.aż chce mi się
      śmiać.pozdrawiam.p.s.dentystka zapisała mi proszki na ból - Ketonal forte.mocne
      • Gość: black Re: Ząb nr 8 IP: *.autocom.pl 08.03.06, 21:36
        ja jestem właśnie po wyjęciu szwów po wyrwanej 8 i nadal się faszeruję
        przeciwbólowcami. tak jak już ktoś powyżej opisywał - sam zabieg u chirurga
        szczękowego trwał jakieś 20, 30 minut i był średnio bolesny, ale to co się
        działo później...
        cała byłam opuchnięta i obolała, plus niesamowity szczękościsk. w zeszłą środę
        miałam wyrywane, opuchlizna i szczękościsk przeszły mniej więcej w niedzielę
        (nie do końca ale na tyle, że mogłam normalnie funkcjonować i np. coś ugryść),
        ból jest nadal - żeby było śmieszniej bolą mnie zęby obok tego wyrwanego,
        siódemka i szóstka. Dentysta mnie dziś "pocieszał", że może to jeszcze potrwać
        ok 2 tygodni. Jedyny plus to to, że działa na mnie zwykły ibuprom, choć jeszcze
        nie zeszłam poniżej 4 tabletek dziennie (oczywiście wcześniej było i 8 na dobę).

        mocne postanowienie - kolejny taki numer w wakacje, bo chodzenie do pracy było
        koszmarem (a uczę i musiałam się nieźle nagadać co bolało jak nie wiem)
    • kora144 Re: Ząb nr 8 09.03.06, 12:31
      witam cierpiących po usunięciu 8-ki. Ja miałam to 5 dni temu, a usuwał mi
      dentysta(dosyc dobry). Usunął mi szybko i bezbolesnie, ale gdy znieczulenie
      odeszło...to się zaczęło.Odczuwam cały czas ból, ale nie biorę leków, bo
      niestety nie mogę (chory żołądek). Niepokoiłam się tym, ale jak wynika z
      poprzednich postów jest to normalne. Mi dentysta zalecił płukanie szałwią i
      stosowanie maści dentystycznej - solcoseryl.
    • papillonica Re: Ząb nr 8 11.03.06, 14:31
      bardzo ciezko wracalam do siebie,spuchnieta przez 2 tygodnie,bolala cala glowa
      nie spalam chodzilam nocami po korytarzu akademika bo gdy kladlam glowe bylo
      jeszcze gorzej.Tepy upierdliwy bol trudny do zlokalizowania.Bierz leki zgodnie
      z zaleceniami.To naprawde bywa brutalny zabieg a jak mowisz ze 2 godziny Ci to
      robila to musialo byc skomplikowana sprawa.Moja osemka nawet nie wyszla ,tez
      rosla w kierunku zebow i nie dalo sie jej dobrze chwycic bo byla mloda.ale to
      chyba lekarz powinien byc na tyle zwinny i sprawny zeby zrobic to jak
      najszybciej.Bo im bardziej sie szarpie z tym ,tym wiekszy uraz dla Ciebie.I
      slusznie Cie boli,chociaz miej reke na pulsie i nachodz dentystke by Ci pomogla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka