Dodaj do ulubionych

jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka

04.05.06, 21:06
litego, echogennicznego...najpierw bałam się zabiegu, a teraz obawiam się
wyniku histopatologicznego. Pani doktor powiedziała, że to nie torbiel oraz,
że nie włókniak. Guzek zmieniał minimalnie swoje rozmiary - był mniejszy po
miesiączce, opis radiologa - nieunaczyniony (podobno to dobrze). Za tydzień
mam zdjęcie szwów, a wynik histo za 2 tygodnie. Zabieg miałam prywatnie i
żałuję, że czekałam tak długo, bo od lutego. Do jutra mam nosić bandaż
uciskowy oraz opatrunek.smile
Obserwuj wątek
    • Gość: silvia Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 21:12
      To Ci wspolczuje. A jakie byly u Ciebie objawy ? Sama go wykrylas czy lekarz ?
      Ja sie ostatnio niepokoje moja prawa piersia, mam jakies zgrubienie i nie wazne
      w jakim dniu cyklu jestem.Robilam usg, ale lekarz nie opisal zbyt dobrze, wiec
      w srode bede robila kolejny raz.A dzis robilam badania hormonalne.
      • f_emmefatale A ja z innej beczki... 04.05.06, 21:26
        Jak wyczułyście u siebie guzka?
        Ostatnio ciągle zadaje sobie to pytanie..mialam kiedyś w szkole szkolenie,ale i
        tak po nim stwierdziłam,że nie umiałabym sama u siebie tego wykryć.
        Czuje się wyraźne zgrubienie? Gulkę?
        • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 21:35
          Tak - czuć zgrubienie pod skórą. Odkrycia dokonałam w połowie pierwszego
          bezpigułkowego cyklu po odstawieniu femodenu. Byłam w szoku. Strasznie się
          bałam. Pognałam do lekarza radiologa i onkologa chirurga. Od lutego
          obserwowałam go i kontrolowałam usg. Przestrzegam przed wykonywaniem badania
          usg u ginekologów - niech to robi radiolog(bo ma doświadczenie)!!! Mój były gin
          uśpił moją czujność na 3 miesiące - podczas badania postawił diagnozę, że mam
          powiększony jedynie gruczoł i wszystko jest ok.
        • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 21:35
          Tak czuje sie, ja wyczuwam u siebie zgrubienie i mnie boli,a lekarz ktory robil
          mi usg napisal,ze zmian o cechach guzkow litowych, ani torbieli nie
          znaleziono.Ale w zaleceniach kazal mi zrobic mamografie, ktorej nie zrobilam ze
          wzgledu na wiek.Mam 25 lat.
          • f_emmefatale Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 21:46
            Dziękuję Wam za odpowiedzi.
            pijcie czerwone winko i jedzcie cytrusy.

            pozdrawiam i pomodlę się dziś o Wasze zdrowie kiss
            • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 21:48
              Dziekujemy bardzo.
              I jeszcze jedno nigdy zadnych hormonow nie bralam.
          • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 21:48
            A jaki aparat ma radiolog - nowszy- gdzie miałas badanie w szpitalu, czy
            prywatnie? Pytam - bo pierwsze badanie miałam na starym sprzęcie w szpitalu i
            lekarz nie mógł zbyt dokładnie opisac zmiany. Mnie kłuła pierś w srodku,
            narywało w stronę pachy.
            • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 21:53
              Badanie mialam robione w Limie w Warszawie.Skad jestes ? A w srode ide do
              Iwaszkiewicza,podobno najlepszy jezeli chodzi o robienie usg i jego opis.
              • tribeca Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 22:36
                silvia - polecam doktora Iwaszkiewicza, też jestem jego pacjentkąsmile
                • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:41
                  Dzieki, juz jestem do niego umowiona.Ciekawa jestem co powie i jak wyjdzie mi
                  usg ?
                  • tribeca Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 22:46
                    będzie dobrzesmile

                    trochę mi przeszkadza to, że dr Iwaszkiewicz jest mało rozmowny. Stąd moje
                    rozterki co do tego, czy wycinac tego guzka. On twierdzi, że nie. Inni lekarze
                    widza jego nazwisko na opisie usg i mówią, że jak on tak powiedział, to zeby
                    nie wycinać. Oby był nieomylnysmile
                    • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:50
                      Tez slyszalam ze jest bardzo dobry w tej dziedzinie, wczoraj mi to nawet
                      potwierdzil znajomy chirurg-onkolog. A jakie mialas objawy, jezeli moge
                      wiedziec ? Hormony badalas ? Ja dzis robila zestaw badan hormonalnych.
                      • tribeca Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:13
                        poszłam po prostu na profilaktyczne usg. Najpierw miałam tylko torbiele, po pól
                        roku pojawił się ten guzek i od tamtego czasu regularnie się badam. Tzn. robię
                        tylko usg, bo nie potrafię sobie nic sama wyczuć. Zreszta dr Iwaszkiweicz bada
                        też piersi palpacyjnie i powiedział mi, że on też tego mojego guzka by w ten
                        sposób nie wyczuł. Hormony mam teraz w normie, pigułki przestałam brać ponad 2
                        lata temu, ale wtedy nie robiłam badań, więc nie mam porównania. Badałam wtedy
                        tylko prolaktynę, była podwyzszona (po podaniu tej tabletki, nigdy nie
                        pamiętam, jak to się nazywa). Iwaszkiewicz twierdzi, że ten guzek to efekt
                        zaburzeń hormonalnych.
                        • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:16
                          A nie bralas nic na obnizenie prolaktyny. Nie dalo sie nic zrobic z tymi
                          zaburzeniami hormonalnymi ?Jakie to zycie jest glupie, majac 25 lat, nie moge
                          cieszyc sie zyciem, tylko zamartwiac zgrubieniami w piersi.
                          • tribeca Re: A ja z innej beczki... 05.05.06, 21:27
                            brałam tylko castagnus, 2 lekarzy stwierdziło, że skoro nie staram się o
                            dziecko, to nie ma sensu obniżać prolaktyny, zresztą jej wysoki poziom był
                            wtedy pewnie skutkiem stresu. Tym "zaburzeniem hormonalnym" w moim przypadku -
                            jak sądzi lekarz - było branie pigułek
                    • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 22:51
                      A jaki rozmiar jest Twojego guzka?
                      • tribeca Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 22:55
                        6x11 mm. I pojawił się po braniu pigułek. W życiu już tego cholerstwa do ust
                        nie wezmę.
                        • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 22:57
                          i każą tego nie ruszać?
                          • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:00
                            Ja też nie wrócę do hormonów- strasznie żałuję, że je w ogóle brałam (6 lat)
                            • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:03
                              Dziewczyny nie ma reguly.Ja nigdy w zyciu hormonow nie bralam,a tez mam jakies
                              niepokojace zgrubienie w prawej piersi.
                              • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:07
                                a kiedy boli, w której fazie cyklu?
                                • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:12
                                  Teraz jestem wlasnie po okresie i tez czuje lekki bol i zgrubienie.Praktycznie
                                  w kazdej fazie cyklu, od 3 miesiecy juz tak mam.Okres regularnie.Staram sie
                                  zdrowo odzywiac, nie pale papierosow, ale to chyba nie wystarczy ?
                          • tribeca Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:00
                            każą obserwować - wg usg od ponad 2 lat się nie zmienia, w mammografii jest
                            niewidoczny. Ty miałaś większego? mniejszego?
                            • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:04
                              7,9x9x6 - miałam chyba robione 3D
                              • tribeca Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:08
                                Ida, dzięki za podanie cen. Spodziewałam się wyższych kwotsmile
                                dobrej nocy życze i czekam na dobre wieści od Ciebie - mam nadzieje, że
                                niedługo odezwiesz się z dobrą nowinąsmile

                                pozdrawiam!
                                • ida37 Re: A ja z innej beczki... 04.05.06, 23:10
                                  Trzymajcie się Kobitki. Nie dziękujęsmile))
                                  • Gość: silvia Re: A ja z innej beczki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:13
                                    Pa, ja tez juz ide spac.
                    • polabee Re: A ja z innej beczki... 05.05.06, 08:50
                      witam,
                      dwa lata temu też miałam guzek w prawej piersi i opinie lekarzy były różne
                      (wycinać, nie wycinać, ale profilaktycznie zlecili mi biopsję guzka. I tobie
                      też ją polecam ponieważ po tygodniu będziesz wiedziała jaki to rodzaj guzka i
                      co powinnaś dalej robić. Mój mimo, że był niegroźnym włoknikiem to rósł i
                      dlatego go wycięłam.
          • joisana Re: A ja z innej beczki... 05.05.06, 09:45
            Gość portalu: silvia napisał(a):

            >Ale w zaleceniach kazal mi zrobic mamografie, ktorej nie zrobilam ze
            > wzgledu na wiek.Mam 25 lat.


            No to bardzo głupio zpostąpiłaś nie robiąc mammografi skoro była zalecona. Ja
            miałam złośliwiejące nowotwory piersi majac 19 lat i miałam wielokrotnie
            robioną mammografię. Wiek nie ma nic do rzeczy, owszem ze względu na strukture
            piersi jest bardziej nieprzyjemne, zdjęcie trudniejsze do opisu, ale niezbędne
            bo uzupełnia obraz USG.
            • tribeca Re: A ja z innej beczki... 05.05.06, 21:23
              joisana napisała:

              Wiek nie ma nic do rzeczy, owszem ze względu na strukture
              > piersi jest bardziej nieprzyjemne, zdjęcie trudniejsze do opisu, ale
              niezbędne
              > bo uzupełnia obraz USG.

              uzupełnia? w moim przypadku mamografia nie wykazała żadnych zmian w piersi, a
              mam torbiele i guzek 7x11 mm
    • tribeca Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 21:54
      ida, czy miałaś wcześniej robioną biopsję? dlaczego zdecydowałaś się na zabieg?

      ja mam hypoechogenicznego guzka, od ponad 2 lat nie zmienia rozmiarów, radiolog
      twierdzi, że jest ok, miałam biopsję, a jak mnie coś kłuło, to poszłam do
      onkologa i stwierdził, że to zmiana dysplastyczna i nic - poza obserwacją - nie
      powinnam robić. Zastanawiam się, czy powinnam im ufać, czy może lepiej to
      wyciąć i mieć spokój.
      • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 22:01
        Biopsji nie miałam robionej, ponieważ pani doktor twierdzi, że przy tego typach
        guzków można natrafić w zdrową tkankę i wynik nie będzie miarodajny. Mój też
        się nie zwiększał, tkankę dysplastyczną też mam. Pewna dziewczyna z forum miała
        podobną historię - wycięła guza - wszyscy lekarze zapewniali ją, że to
        niegroźny włókniak i dziwili się, że tak szybko podjęła decyzję o wycięciu. Po
        badani histo okazało się, że to rak. Nie ma na co czekać, bo pewność daje
        jedynie badanie wyciętego guza. Widziałam go na własne oczy. Podziwiam
        lekarzy, za powołanie i odwagę w zawodziesmile
        • Gość: silvia Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:05
          Ja to wszystko czytam, to sie jeszcze bardziej boje.A badania hormonalne
          mialyscie ok ? Boze skad sie to bierze.
          Dziewczyny, pytam z ciekawosci ile macie lat ? Ja 25.
        • tribeca Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 22:34
          dzięki za szybką odpowiedź!
          też się skłaniam ku wycięciu, pogadam o tym z lekarzem przy najbliższej
          wizycie. Właśnie ta historia jednej z forumowiczek mnie zmotywowała do wizyty u
          onkologa tyle, że ten stwierdził, że nie ma sensu ciąć, zresztą w mamografii
          ten guzek nawet nie był widoczny (zdziwiłam się, byłam przekonana, że
          mammografia jest dokładniejsza od USG). No ale włókniak to jednak coś innego
          niż zmiana dysplastyczna.
          Możesz podać orientacyjne koszty takiego zabiegu? bo jak rozumiem, płaciłaś za
          wszystko?

          pozdrawiam i trzymam kciuki za dobry wyniksmile
          • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 22:54
            150 zł. histo
            200 zł zabieg
    • m_marta_m Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 22:04
      ida będzie dobrze! smile trzymam kciuki za dobry wynik histopatologiczny!
      będę śledzić ten wątek
      • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 22:23
        Jestem z Olsztyna. Jeśli fachowiec zna się dobrze na usg to idź do niego (jeśli
        to radiolog). Mam 28 lat. Dzisiaj w poczekalni było dużo młodych dziewczyn na
        zdjęciu szwów i aż mnie ten widok przeraził. Jedna w wieku 26 lat zrobiła sobie
        usg, ze względu na obciążenie rodzinne - jej mamie amputowano pierś, więc ona
        zrobiła badanie dla "świętego spokoju". Jak ją zapytałam o zabieg, to
        powiedziała, że nic nie pamięta, bo była w takim szoku, ponieważ nic nie
        wyczuła w piersi sama. W dniu usg miała zabieg- nie wiem, jak ona to
        załatwiła, ale udało jej się zaliczyć zabieg tego samego dnia. (prywatny).
        • Gość: silvia Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:38
          Jestem jeszcze w wiekszym szoku jak czytam, to co piszesz.Ten pan do ktorego
          ide na usg, to radiolog, podobno jeden z lepszych w Warszawie.Kurcze dlaczego w
          coraz to mlodszym wieku pojawiaja sie takie zmiany ?
          • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 22:44
            Może zmiany na tle genetycznym, hormony - nie wiem... Jeśli to radiolog to
            bardzo dobrze. Facet zna się na pewno na rzeczy i nie wpuści Cię na minę, jak
            mnie mój wcześniejszy ginekolog. Na pewno powie coś więcej - zadawaj mu dużo
            pytań - to się uspokoisz. Ja mam ze swoim lekarzem usg świetny kontakt.
            Chodziłan na usg co miesiąc po każdej miesiączce. Tak mnie "plubił", że chciał
            mi dzisiejsze oznaczenie guza zrobić gratis - ale nie przyjęłam takiego
            bonusasmile))
            • Gość: silvia Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 22:52
              Chcialabym zeby to byly zaburzenia hormonalne i nic wiecej.Ostatnio mam duzo
              stresu, co mysle,ze niezbyt korzystnie to na mnie wplywa.
    • nefrii Re: jestem po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 23:16
      kurcze ja majac 20 lat mialam wycinanego guzka, wlasciwie sama bym go nie
      znalazla bo nie byl przy "standardowych" pozycjach badan zbytnio wyczuwalny,
      przynajmiej przez takiego laika jak ja. Wlasciwie gdyby nie moj facet pewnie
      dlugo zylabym jeszcze w blogiej nieswiadomosci, poniewaz zauwazyl go kiedy
      lezalam na boku (guzek wtedy byl zaraz pod skora i perfidnie odstawal), nic mnie
      wczesniej nie bolalo i hormonow tez nie bralam. Od razu polecialam do zaufanego
      ginekologa zrobil mi usg i nie byl w 100% pewny co do wyniku, wiec natychmiast
      wyslal mnie do specjalisty do szpitala ( u gina bylam prywatnie); tamten zrobil
      mi kolejne usg i kazal od razu po okresie przyjsc na biobsje. Myslalam wtedy, ze
      nerwy mnie zjedza, gdyz trwalo to ponad 2 tygodnie. Po wynikach biobsji poszlam
      pod noz i spedzialm w szpitalu 2 dni, ale wyniki histopatologii mialam w kilka
      godzin po przebudzeniu sie po operacji i na szczescie okazalo sie, ze to tylko
      gruczolako-wlokniak, ale wielki bo mial 20mm srednicy. Teraz jak na razie
      wszystko jest dobrze i wole nie myslec o tym, ze moze mnie to spotkac znowu
      • Gość: silvia Re: jestem po zabiegu wycięcia guzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:19
        To wspolczuje Ci.Kurcze 20 lat, az trudno w to wszystko uwierzyc.
        • nefrii Re: jestem po zabiegu wycięcia guzka 04.05.06, 23:23
          dziekismile dzis minal juz ponad rok od wykrycia guzka, a w czerwcu minie rok od
          operacji, a ja nadal w miejscu gdzie on byl czuje niewielkie zgrubienie. Lekrza
          mowi, ze to normalne bo guz byl duzy, pozostale tkanki sie goja itp, ale takie
          codzienne sprawdzanie czy "to" sie, aby na pewno nie powieksza nie nalezy do
          rzeczy przyjemnych
          • Gość: silvia Re: jestem po zabiegu wycięcia guzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:25
            Trzymaj sie cieplo.
            Pozdrawiam,
            Sylwia
            • martyna1985 IDA37 odezwij się 05.05.06, 10:30
              ja też mam guza, ma 5mm. Poszłam przypadkiem na badanie USG jak zmieniłam
              ginekologa i opowiedziałam przypadkiem o chorobch w rodzinie. Jestem 4 m-ce po
              odstawieniu pigułek Novynette. W poniedziałek idę do onkologa, zeby wiedzieć co
              dalej, jakaś biopsja itp. Moja mama miała wycinanego w marcu i teraz jedzie ze
              mna odebrac swoje wyniki. Strasznie sie boje. Choć lekarze powidzieli, że to
              nic groźnego, ale jakoś im nie ufam jeszcze po tym co napisałaś w poście wyżej,
              o tej dzieczynie. Mapisz mi prosze ile Twój guz miał mm?? Ja jak będę musiała
              czekac na kolejną wizytę 2 m-ce też idę prywatnie.
              • martyna1985 Re: IDA37 odezwij się 05.05.06, 10:35
                Ja mam 21 lat, 28.04.07 biorę ślub. jak się dowiedziałam o tym guzie, przeszła
                mi ochota na załatwianie czegokolwiek, tak strasznie się denerwuje. Narzeczony
                mnie uspokaja, że bedzie dobrze, ale cięzko mi w to wierzyc...
                • ona-25 Re: IDA37 odezwij się 05.05.06, 10:58
                  Smutne to wszystko, cholera.w takim wieku to czlowiek powinien cieszyc sie
                  zyciem, a nie zamartwiac guzkami.
                  Trzymaj sie cieplo martynko1985.
                  • martyna1985 ona-25 05.05.06, 13:34
                    Dziękuję. Wiesz, mi już życie tak dało w kość, że już chyba się przyzwyczaiłam
                    do chorób w rodzinie itp. Wiedziałam, że kiedyś przyjdzie czas na mnie;/ Moja
                    siostra miała wycinanego guza jak miała 16 lat, teraz ma 25 i pojawiają jej się
                    co jakiś czas, ale nienadające się do wycięcia. Mama jak pisałam miała
                    wycinanego w marcu. A już o przypadkach raka i smierci z nim związanej w mojej
                    rodzinie nie będę pisała, bo nie mam już siły. moja mama ostatnio stwierdziła,
                    że już dość przykrych i smutnych chwil przeżyłam i teraz czas by przyszły te
                    dobre chwile i radość z przygotowania do wesela. Jeśli mamy i moje wyniki będą
                    dobre to pragnę się cieszyć życiem i nie przejmować bzdurami.
              • ida37 Re: IDA37 odezwij się 05.05.06, 12:20
                Cześć Martyna!

                Nie panikuj i zamartwiaj się na zapas. Co masz w opisie usg tego guzka - co na
                to radiolog? Mój guzek był w kształcie wałeczka, zmieniał się w zależności od
                fazy cyklu w granicach 9 x 6 x 7 , czyli okoł 1 cm. Ale nie jest torbielą i
                włókniakiem - boję się, co to może jeszcze być?
                Prywatnie umówiłam się tak, że zadzwoniłam rano do pani dr., oznajmiłam, że
                chcę przyjechać, a mój świetny radiolog oznaczył mi guza w szpitalu.
                • aga216 Re: IDA37 odezwij się 05.05.06, 12:46
                  Witam DZiewczyny, ja tez jestem po usunieciu guzka mam 25 lat i niestety jestem
                  juz po drugim zabiegu usuniecia guzka pierwszy raz miałam zabieg jak miałam 22
                  lata a drugi 24, mój sie niestety odnowił i to dokładnie w tym samym miejscu co
                  poprzednio , naszczescie to nie grozne groczolakowłókniaki ale po pierwszym
                  zabiegu myslałam ze bede miała juz z tym spokój no i niestety w miedzy czasie
                  urodziłam syneczka teraz ma 19 mc i karmiłam go przez 10 piersia pozdrawiam was
                  wszystkie i to przykre ze spotykaja nas takie rzeczy
                  • ida37 Re: IDA37 odezwij się 05.05.06, 12:59
                    Witaj!

                    A może napisać co było u Ciebie w opisie usgsmile
                    • martyna1985 Re: IDA37 odezwij się 05.05.06, 13:30
                      Mam tylko napisane na karteczce ze w sutku prawym nad brodawką zmiana o
                      średnicy 5mm-wymaga dalszej diagnozy. No i z tym zdjęciem i karteczką ide do
                      onkolga. Nie wiem, czy zrobi mi jeszcze raz USG, czy skieruje na biopsję czy
                      jak.
    • Gość: daga Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.microchip.net.pl 07.05.06, 12:00
      ojej dużo nas,Ja miałam wycinanego włókniaka w wieku 21 lat , wykryłam go sobie sama rok wcześniej, w między czasie zaliczyła wizyty u paru lekarzy od radiologa po onkologa.Wyszło na to ze i tak musze go usunąć, zresztą urósł , do ponad 2 cm.Teram ma 25 lat, i jest ok, tylko muszę chodzić na badania co pół roku, bo mam tak zwaną mastopatyczną (tak to się chyba nazywa) budowe piersi, w obrębie której tworzy się więcej różnych zmian
      • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 07.05.06, 13:13
        A radiolog powiedział Ci na usg, co to może być? Czy okazało się, że to
        włókniak dopiero po badaniu histo?smile
        • Gość: kimmi14 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.renicom.pl 09.05.06, 13:56
          Witaj Ida37.
          Ciesze sie.ze w koncu zdecydowalas sie wyciąć guzka.Trzymam za Ciebie kciuki i jestem dobrej mysli,że hist-pat okażą sie pomyslne.Ja jestem tydzień po operacji,mam usunietą częśc piersi,w której byl guzek (JAk juz wczesniej Ci pisalam ,ze to rak piersi,choc onkolodzy zapewniali "na oko",ze to włokniak) oraz pierwszy,główny węzeł chłonny tzw wartowniczy.Mialam zastosowana operację oszczędzającą,ktora nie usuwa calej piersi.Wczoraj odebrałam równiez dalsze wyniki hist-pat,dzieki Bogu węzly chlonne mam czyste i nie zaatakowane.Znaleziono natomiast jesczcze komorki nowotworowe w wycietej części piersi.Ale jestem dobrej mysli,Teraz czekam na sciagniecie szwów,zagojenie ran ( bo mam 2 cięcia,na piersi i pod pachą po usunięciu węzła) i na wyznaczenie daty naświetlań.Radioterapia bedzie trwal min 4 tygodnie przez 5 dni ,od pon do piatku codziennie.
          Piszę,by przestrzec wszystkie dziewczyny by nie lekceważyły żadnych guzków.Jak juz Ida wspomniala o mnie na oko lekarze stwierdzali wlokniaka,dobrze,ze zdecydowalam sie wyciac bo dopiero wtedy jest całkowita pewnośc co to dokładnie jest.WIadomosc ,ze to rak piersi zmroziła mnie ale po chwili odetchniecia trzeba wziać sie garsc i stawic czola "dziadowi" Mam 28 lat,cudownego męża i synka ,ktory w niedziele kończy roczek.Mam dla kogo życ,i ciesze sie ,ze tak szybko to wykrylam i od razu zdecydowałam sie go wyciąc.Aż boję sie pomyslec co by bylo gdybym zlekceważyła to i nie wycięla. A tak , mam szanse na całkowite wyleczenie,rak jest we wczesnym stadium,nie potrzeba stosowac chemii,tylko naswietlania ,no i mam obie piersi.
          Tzrymajcie sie i zycze Wam duuuużo zdrówka ,no i odwagismile
          Pozdrwawiam
          Kinga
    • Gość: Jula Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka IP: *.renicom.pl 10.05.06, 11:01
      Ida,co u Ciebie?
      Czy masz juz wyniki badań?
      • aga216 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 11.05.06, 22:47
        jejku tak sie zastanawiam skąd takie choróbska u tak młodych dziewczyn,ja
        zamiast cieszyc sie dzidziusiem na poczatku to matrwiłam sie ciagle o guzka,
        tyle nerwów przez to straciłam dziewczyny jestem z wami pozdrawiam i czekam na
        wiadomosci od Idy...
        • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 13.05.06, 08:06
          Witajcie!!!

          Przede wszystkim pozdrawiam ciepło Kimmi (dzięki Tobie mogę się uśmiechaćsmile.

          W czwartek byłam na zdjęciu szwów i moja pani doktor miała już smsa z
          laboratorium, że to włókniak. Poryczałam się, mama ucałowała lekarkę...

          Dzięki temu forum zmobilizowałam się do zabiegu...

          • kimmi14 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 13.05.06, 08:20
            Hej Ida!!!

            Bardzo sie cieszę,że to włokniak,teraz juz masz pewność i możesz spać spokojnie.
            A ja w srode zaczynam chemie,mam nadzieję,że to jakos zniosę.
            Pozdrawiam serdecznie
            Kinga
            • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 13.05.06, 08:40
              Wszystko na pewno zniesiesz! Jestem z Tobą cały czas myślami i cały czas
              trzymam kciuki! Pozdrawiam!!!
              • kimmi14 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 13.05.06, 09:19
                Muszę jakos to przetrwać,nie ma innego wyjścia.JA równiez pozdrawiam!!!
          • tribeca Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 14.05.06, 11:54
            ida! super! bardzo się cieszę, ze wszystko oksmile))
    • tlen4 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 13.05.06, 19:30
      Dzielna dziewczynka smile
      Mówiłam, że nie ma się czego bać smile

      Noś opaskę i bandaz (także w nocy)... mojej blizny już praktycznie nie widać
      (od lutego)
      • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 13.05.06, 21:18
        buziakismile
    • olka981 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 14.05.06, 14:52
      a mi na usg wyszlo cysta 6mm i lekarz wyslal mnie na biopsje i umowilam sie tam
      gdzie miala przyjsc lekarka od tego ona przyszla i zaczela sprawdzac na usg i
      powiedziala ze nie trzeba robic to jest normalna cysta i ona takie widzi
      codziennie i jak to mam teraz myslec jak sie tyle naczytalam waszych postow
      lekarka byla widac z doswiadczeniem i juz wszystko czekalo gotowe do biopsji 2
      pielagniarki staly ona sprawdzila i stwierdzila ze nie potrzebuje
      • ida37 Re: jestem dzisiaj po zabiegu wycięcia guzka 14.05.06, 17:43
        a ta p. dr. to jakiej specjalności? radiolog? może idź do onkologasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka