Dodaj do ulubionych

yasmin a płaczliwość

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 17:20
jestem w połowie ósmego opakowania tabletek yasmin, do tej pory wszystko było
ok, może oprócz cellulitu, który się zwiększył, ale nie o to chciałam pytać. w
tym miesiącu moje samopoczucie ma się fatalnie, jest mi smutno, kazdy powód
jest dobry, zeby sobie popłakać, chodze smutna i przybita. najdziwniwjsze jest
to, że nie mam powodów do płaczu, byle pretekst wystacza. czuje jakbym nie
panowała nad emocjami. w działaniach niepozadanych na ulotce jest coś o
nastrojach depresyjnych... chciałam zapytac czy któraś z Pań miała coś
podobnego, czy długo trwało i czy konieczne było odstawienie tabl. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: zajacowna Re: yasmin a płaczliwość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 18:06
      ja bralam tez jasmin. I tez mialam wachniecia nastroju. Dopiero jak gin na wizycie zapytal mnie czy mam*male deprechy po jasmin* dowiedzialam sie ze to przez tabletki.
      Takze yasmin ma wplyw na nastroj. Jak duzy? mysle ze to sprawa indywidualna. a to moje pytanie do Ciebie:Tyjesz po jasmin?
      • antonina_74 Re: yasmin a płaczliwość 26.05.06, 18:51
        Nie miałam żadnej depresji a biorę od września ub. roku. Wręcz przeciwnie,
        więcej chęci do życia (no ale to pewnie nie od tabletek wink
        natomiast co do tycia: na początku po zmianie (z Logestu) już w 1 cyklu
        schudłam błyskawicznie 2 kg i byłam bardzo zadowolona... do czasu. ostatnio
        znowu przytyłam i zastanawiam się czy to od yasmin czy z jakiejś innej
        przyczyny.
        • Gość: zosia Re: yasmin a płaczliwość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 19:10
          przytyłam 6 kg, ale kiedy zaczęłam brać tabletki przestałam palić no i wróciłam
          do pracy czyli własciwie przestałam się ruszać. mówiłam lekarzowi że przytyłam,
          odpowiedział że raczej nie powinnam od yasminu, że to może przez to, ze rzucenie
          palenia spowodowało zwiekszenia łaknienia. w sumie nie wiem czy to od tabletek
          czy nie, ale wiem, ze nie mogę tego nijak zgubic. bardzo dziękuje za odpowiedzi,
          pozdrawiam,
          zosia płaczliwa
      • Gość: zosia do zającówny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 19:27
        a możesz mijeszcze odpowiedzieć jak to było z Twoimi wahaniami nastroju - długo
        trwały? zmieniałaś tabletki? dzięki z góry za odp.
        • ladyinblack Re: do zającówny 26.05.06, 19:55
          witam w klubiewink mnie yasmin juz po 2 opakowaniach totalnie rozregulowało
          nastrój, byłam płaczliwa i marudna bez żadnego powodu. Odstawiłam, przeszłam na
          Harmonet a teraz nic nie biorę i dopiero niedawno nastrój zaczął wracać do normy
          (przestałam brać Yasmin w lutym)

          na pewno każdy reaguje inaczej ale jak dla mnie były to najgorsze pigułki jakie
          brłam (pomijam fakt, że przytyłam)
          • Gość: zajacowna Re: do zającówny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 01:38
            najpierw do Antonina24: ja ci zazdroszcze... Po jasmin tak naprawde sie nie *chudnie*- jasmin nieco odwadnia- wiec jest sie lzejszym. Po paru miechach nie koniecznie musisz czuc roznice na wadze.Zresta ( o ile dobrze pamietam) to na ulotce pisze cos w stylu* ze zauwaza sie spadek wagi w pierwszym poltora roku zarzywania*. Jeszcze jedno - depresja to nie tosamo co stany depresyjne=popsuty nastroj i placzliwosc. Ja tak owe miala i jestem na 99% przez jasmin i mialam jeszcze bole nog.. takie ciezkie jakbym codziennie bardzo duzo chodzila. Mysle ze to bylo po jasmin bo po odstawieniu, po jednym miesiacu, wszystko jak reka odcial minelo.
            Przytylam sporo, mam rozregulowany cykl i problemy z okresem - ALE NIE POTRAFIE POWIEDZIEC CZY PRZYCZYNILA SIE DO TEGO JASMIN CZY INNE CHOROBSKO I INNE PRZYCZYNY.
            Jasmin odstawilam. Nie wiem czy jescze kiedykolwiek zdecyduje sie na jakies hormony. Na forum jest watek ( gdzies na drugiej stronie forum ) o negatywach pigulek... warto przeczytac i zastanpowic sie i lekko przemyslec czy to wszystko takie rewelacyjne.
            Jak ja zaczynalam brac jasmin to byla 1 miesiac dostepna w Polsce i kazdy gin mowil jakie to to one sa reeeeeeeeeeewelacyjne... A czy sa ? same ocencie.....
            Wedlug mnie nie ma pigulki( jak i innych lekarst) ktore by nie szkodzily.Druga strona medalu jest taka ze jak sie nie chce dzidzia to trzeba sie zabezpieczyc.... A to to wiemy wszystkie... Uff ale sie rozfilozowalam smile wink
            • Gość: zajacowna Re: do zającówny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 01:43
              jeszcze jedno... po jasmin bardzo poprawila mi sie cera( po wszystkich anty tak mialam) ale po odstawieniu ( teraz jakis 5 miech) mam jeszcze wiekszy tradzik i lojotok jak mialam i wlosy sietez calkiem slodko przetluszczajasad
              • Gość: wimabe Nie polecam Yasmin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 10:15
                Brałam, bo mialy być rewelacyjne. Po dwóch opakowaniach dałąm sobie spokój.
                Cały czas bylam po nich zdołowana, nie mialam najmniejszej ochoty na seks,
                pojawil mi się guzek w piersi (zdiagnozowane, że od hormonów). Odstawilam i
                wszystko przeszło. Jednak zanim to się stało to trochę czasu minęło.
                Zaobserwowalam ten sam objaw - w czasie brania cera byla rewelacyjna, jakiś
                czas po odstawieniu po prosru koszmar. I to jest najlepszy dowod na to, jaką
                rzeźnię robią tabletki w hormonach, bo to przecież w dużej mierze od gospodarki
                hormonalnej zależy wygląd naszej cery. Jak zaczynałam brac to byłam bardzo
                szczupła (48 kg przy 166cm) więc nie zauważyłam dodatkowego ubytku wagi
                natomiast apetyt w czasie brania na pewno mialam zdecydowanie większy. Tak więc
                NIE POLECAM!!!
            • antonina_74 Re: do zającówny 27.05.06, 13:38
              > Jak ja zaczynalam brac jasmin to byla 1 miesiac dostepna w Polsce i kazdy gin
              m
              > owil jakie to to one sa reeeeeeeeeeewelacyjne... A czy sa ? same ocencie.....

              jak dla mnie, w porównaniu z Logestem (utylam 4 kg, piersi jak kamienie, powrót
              laktacji po 1,5 roku nie karmienia, plamienia w trakcie cyklu) i Cilestem
              (zanik miesiączki po 1,5 roku stosowania) yasmin to na razie rewelacja.
              Stany depresyjne - znam osobę która miała je po Jeanine (nie wiem czy tak się
              pisze?) i po Logeście.
              Chyba klucz to dobry ginekolog, zrobienie badań i dobranie właściwych pigułek,
              takich które konkretnej osobie jak najmniej zaszkodzą.
              • Gość: zajacowna Re: do zającówny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 16:26
                Chyba klucz to dobry ginekolog, zrobienie badań i dobranie właściwych pigułek,
                > takich które konkretnej osobie jak najmniej zaszkodzą--
          • kajaja2 Re: do zającówny 28.05.06, 20:15
            ja yasmin toleruje dobrze nie mam nastrojow jakis najwyzej co 22x wiekszy
            biust i nic poza tym,najlepiej go toleruje z e wszytkich anty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka