Witam.
Od zawsze mialam nieregularne cykle, ale mieszczace sie w normie. mniej
wiecej 30 dni nie dłuzej. jednak najwieksza moja bolaczka bylo anpiecie
przedmiesiaczkowe. mialam ostre wahania nastroju, nawet z myslami
samobójczymi. w zw. z tym uslyszalam, ze castagnus-lek ziolowy reguluje te
sprawy. i faktycznie, miesiac pobralam byl ok, napiecia nie bylo. pierwszy
okres od brania tabletek(niestety na wlasna reke-bo to lek ziolowy bez rp. i
czytalam, ze w 100% bezpieczny) byl ok, drugi juz trwał baardzo krótko,
ponieważ tylko 2 dni, a teraz spoznia sie o kilka dni(choc mialam nieregul..
to utrzymywalam sie w tych 30 dniach). teraz idzie 33 dzien i nic. niby
objawy mam, tzn obrzek piersi(noprmalnie czuje sie jak by je ktos napompowal
juz od tyg.),a okresu ani widu ani słychu

.
niemniej jednak mam pytanie, czy moze to byc wina wlasnie tych tabletek?
dzieki za odp.