Witam,
być może to już moja paranoja, ale
okres spóźnia mi się 10 dzień, do tej pory miałam cykle regularnie co 28 dni.
Stosunek miał miejsce ok. 22 dnia cyklu, a więc teoretycznie już w dniach
niepłodnych. Jednak jeżeli owulacja była opóźniona (z powodu upałów, itd,
chociaż do tej pory to się nie zdarzało) to wszystko mogło się przesunąć.
Czy jeżeli badanie krwi na obecność BHCG wykonałam w 35. dniu, a więc już w 5
tyg. od ostatniej miesiączki, 8 dni od spodziewanego terminu i poziom wynosił
poniżej 1 mIU/ml, to czy daje mi to pewność, że nie jestem w ciąży?
dziękuję za szybką odpowiedź, pozdrawiam