Dodaj do ulubionych

kot a ciaza

11.08.06, 07:38
Niechcacy odkrylam ze maz szykuje mi prezent na urodziny w postaci kota.
Niedlugo jednak chcialabym zajsc w ciaze, a nieraz slyszalam ze posiadanie
kota kiedy sie jest w ciazy jest niewskazane.
Wiem ze moge sobie znalezc rozne informacje w necie, ale chcialabym wiedziec
czy byc moze ktoras z was, forumowiczek, miala autentycznie problemy zwiazane
z posiadaniem kota w okresie ciazy.
Obserwuj wątek
    • agakoziorowska Re: kot a ciaza 11.08.06, 07:54
      ten problem to sie nazywa toksoplazmoza. Kupcie kota z dobrej hodowli a na pewno
      nie bedzie zakazony.
    • Gość: beata Re: kot a ciaza IP: *.telsat.wroc.pl 11.08.06, 08:07
      80% kotów to niosiciele toksoplazmozy.NAwet jak kot będzie czysty, a potem
      będzie wychodził na dwór to masz jak w banku, że podlapie toksoplazmoze.
      JA od roku nie umiem wyleczyc toksoplazmozy...(od kotka, ktorego 4 lata temu
      dała nam dziewczyna własnie w ciązy-lekarz kazał jej się pozbyc tego kota...)
      Po ci kot i nerwy jak planujesz ciążę???
      Ja bym na Twoim miejscu absolutnie nie wyraziła zgody na kota.
      I nie ma się co wzruszac-tokso może spowodować poronienia, niedorozwoj itd...
      JA moje plany juz rok odkładam, bo tego cholerstwa tak szybko nie wyleczysz...I
      nie wiem ile jeszcze bede leczyc.

      • swinki_trzy Re: kot a ciaza 11.08.06, 08:30
        Ale moj nie bedzie wychodzil na dwor, bedzie w mieszkaniu.
        A nie mozna takiego kota zbadac przed wzieciem go?
        Kurcze, tak mi glupio, bo wiem ze maz kupil nawet koszyczek dla niego sad(

        PS. Jak ci sie objawia ta toksoplazmoza?
    • Gość: Gość Re: kot a ciaza IP: *.wup.lodz.pl / 193.28.230.* 11.08.06, 08:43
      Nie strasz dzioewczyny, tylko poczytaj nt. tokso i sie trochę poducz.

      Fakt, koty są nosicielami toksoplazmozy, ale jeżeli człowiek stosuje podstawowe
      zasady higieny, tzn. do zmiany pisaku z kuwety używa rękawiczek, myje ręce to
      nic mu ze strony kota nie zagraża. A już na pewno nikt nie zarazi się toxo od
      głaskania kota. Dużo szybciej można zarazić się toksoplazmozą jedząc np.
      nieumyte owoce, warzywa, niedosmażone mięso, albo tak uwielbianego przez wielu
      tatara.
      Ponad 80 % populacji w swoim życiu choruje na toxo, nie wiedząc o tym, ponieważ
      choroba ta przebiega bezobjawowo. Sugerowałabym autorce tego wątku zrobić sobie
      badania na toxo, w dwóch grupach, aby sprawdzić czy chorowała na toxo i jak
      dawno temu. Jeżeli dawno, to nie masz się co obawiać, ponieważ nabyłaś już
      przeciwciała i nie zachorujesz drugi raz.
      Najgroźniejsze jest zachorowanie w I trymestrze ciąży, lub zajście w ciążę
      zaraz po świeżo przebytej toxo.
      P.S. Lekarze, którzy radzą pozbywać się kota, nie zalecając uprzednio badań na
      toxo są po prostu śmieszni.
      Wiele moich znajomych zaszło w ciążę i urodziło zdrowe dzieci mając w domu
      kota. Mam nadzieję, że w miarę Ci wyklarowałam ten temat.
      Jeżeli nie, wejdź w google wpisz toxoplazmoza i ukaże Ci się 100ka art. na ten
      temat.
      Pozdrawiam.
      • swinki_trzy Re: kot a ciaza 11.08.06, 09:08
        Bardzo mi wyklarowalas temat, dzieki smile
        A powiedz jeszcze, co masz na mysli piszac "dawno", w odniesieniu do przebytej
        toksoplazmozy? Np. rok to juz jest "dawno", czy raczej chodzi o te chorobe
        przebyta w dziecinstwie?
      • Gość: beata Re: kot a ciaza IP: *.telsat.wroc.pl 11.08.06, 09:17
        To co napisałaś znam na wylot.Zresztą to co piszesz jest oczywiste i jasne jak
        słońce.
        I nikogo nie straszę. Dziewczyna pytała o radę - to ja jej radzę nie brać kota
        tuż przed ciążą.



        • Gość: beata Re: kot a ciaza IP: *.telsat.wroc.pl 11.08.06, 09:26
          Jeśliby się okazało, że kot ma tokso, albo się zarazi w trakcie Twojej ciąży; a
          ty (badanie tokso IgM to wykaże)nigdy nie miałaś kontaktu z tokso i nie masz
          nabytej odporności to może być niewesoło. Oczywiście też da sie leczyc -
          Rowamycyną (lekarze dają wtedy 50% szans na zdrowe dziecko).
          Poza tym dziecko może urodzić się z toksoplazmozą wrodzoną - i np. po kilku
          latach mieć jakieś objawy (utrata słuchu).
          Z tym kotem przed ciążą to gra nie warta świeczki.
          Co innego jak ktoś ma od 5 lat koty w domu- ma odporność itd; ale w Twoim
          wypadku akurat przed ciążą brać kota....
          • Gość: nupsi Re: kot a ciaza IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 11.08.06, 09:29
            ale to jakies bzdury sa. nie wyposzczaj kota na dwor i problem z glowy.
            urodzilam zdrowego synka a mam dwa dachowce. oczywiscie robilam dwa razy
            badanie na tokso. moja doktor na te paniczne reakcje jest po prostu uczulona,
            sama ma trzy koty i troje dzieci. ludzie dajcie spokoj
    • Gość: ono Re: kot a ciaza IP: *.centertel.pl 11.08.06, 09:39
      prędzej złapiesz toxoplazmozę jedąc niedomyte owoce, surowe mięso, lub nie
      zachowując podstawowej higieny, niż od domowego kota...
      radzę poczytać o tej chorobie, a nie sugerować się opiniami rozhisteryzowanych
      kobiet,
      pozdrawiam
    • Gość: Gość Re: kot a ciaza IP: *.wup.lodz.pl / 193.28.230.* 11.08.06, 09:44
      Dla Ciebie może jest to" jasne jak słońce", chociaż nie sądzę skoro odradzasz
      dziewczynie branie kota bez wiedzy czy ma przeciwciała na toxo, czy nie.
      Najlepiej chyba było by żeby przed ciażą zamknąć się w domu, bo przecież można
      zarazić się na ulicy, w sklepie w pracy - ospą, odrą, różyczką,półpaśćcem
      itd..., Pozbyć się wszystkich zwierząt, bo może coś przenoszą, nie jeść mięsa (
      toxoplazmoza), serów ( listerioza), jajek ( salmonella) itp....
      Ludzie, opamiętajcie się!!!
      Jest to oczywiste że w ciaży trzeba dbać o siebie bardziej niż zazwyczaj, no
      ale nie popadajmy w skrajnosć!
      A przed zajściem w ciążę kazdy dobry lekarz zaleci łykanie kwasu foliowego,
      zaszczepienie się przeciwko różyczce i właśnie nadanie w kierunku
      toksoplazmozy. Ot i wszystko.
      Poza tym normalnie żyć tak jak do tej pory, bez stresów i shiz, bo to właśnie
      najbardziej szkodzi dziecku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka