ibulka
22.08.06, 22:10
Mam alergię.
Nie wiem na co.
Nie na kurz. Nie na męża. Nie na psa, ani jego żarcie. Nie na dzieci. Mogę
zmywać, odkurzać i ścierać kurze. Mogę prać, prasować i rozwieszać. Mogę
siedzieć nawet w otwartym oknie - niiiiic.
Zamykam okno - jeb! KICHAM. KICHAM KICHAM KICHAM KICHAM KICHAM.
Potem przestaję, bo smarkam. WODĄ.
Zbankrutuję na chusteczkach i papierze toaletowym.
Potem kicham - dla odmiany.
Co robiiiiić? :o((