Miesiączka spóźniała mi się ponad 2tyg, od tygodnia odczuwałam podstawowe
objawy ciąży, temp ok 37 stopni, ból podbrzusza, przemęczenie, senność,
częstrze oddawanie moczu. Robiłam 2 razy test i wynik był negatywny. Wczoraj
byłam u ginekologa, powiedział, że prawdopodobnie jestem w ciąży, ale po
zrobieniu usg powiedział, że nie widzi jej, ale jest jakieś krwawienie,
prawdopodobnie rozpoczynająca się miesiączka, że jedynie może to być ciąża
pozamaciczna. Kazał mi zrobić test dziś rano i zgłosić się do niego za
tydzień lub wcześniej jeśli coś będzie się działo. Wczoraj dostałam okres,
takie jakieś troszkę śluzowate krwawienie, od wczoraj też zaczął mnie mocno,
czasami nieznośnie boleć brzuch z prawej strony, jakby prawy jajnik. Nie
zrobiłąm testu, bo przeciaż już 2razy nic nie wykazał, poza tym mam okres.
Boję się, że to ciąża pozamaciczna, tak jak powiedział lekarz, chcę iść do
niego zaraz po miesiączce, przeraża mnie ten ból... Proszę poradzcie mi coś,
bardzo pragnę dzidzi, nie chcę stracić jej jeśli jestem w ciąży, a może to
prawidłowa ciąża, tylko za wcześnie by lekarz coś zobaczył na usg? A to
krwawienie, przecież w ciąży też można mieć czasami okres. Staram się
pocieszać, ale już nie potrafię myśleć pozytywnie