Dodaj do ulubionych

Co mi jest? :-(

19.09.06, 09:15
Miesiączka spóźniała mi się ponad 2tyg, od tygodnia odczuwałam podstawowe
objawy ciąży, temp ok 37 stopni, ból podbrzusza, przemęczenie, senność,
częstrze oddawanie moczu. Robiłam 2 razy test i wynik był negatywny. Wczoraj
byłam u ginekologa, powiedział, że prawdopodobnie jestem w ciąży, ale po
zrobieniu usg powiedział, że nie widzi jej, ale jest jakieś krwawienie,
prawdopodobnie rozpoczynająca się miesiączka, że jedynie może to być ciąża
pozamaciczna. Kazał mi zrobić test dziś rano i zgłosić się do niego za
tydzień lub wcześniej jeśli coś będzie się działo. Wczoraj dostałam okres,
takie jakieś troszkę śluzowate krwawienie, od wczoraj też zaczął mnie mocno,
czasami nieznośnie boleć brzuch z prawej strony, jakby prawy jajnik. Nie
zrobiłąm testu, bo przeciaż już 2razy nic nie wykazał, poza tym mam okres.
Boję się, że to ciąża pozamaciczna, tak jak powiedział lekarz, chcę iść do
niego zaraz po miesiączce, przeraża mnie ten ból... Proszę poradzcie mi coś,
bardzo pragnę dzidzi, nie chcę stracić jej jeśli jestem w ciąży, a może to
prawidłowa ciąża, tylko za wcześnie by lekarz coś zobaczył na usg? A to
krwawienie, przecież w ciąży też można mieć czasami okres. Staram się
pocieszać, ale już nie potrafię myśleć pozytywnie sad
Obserwuj wątek
    • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 19.09.06, 09:19
      dotam tylko jeszze że mam 23 lata. Dużo czytam w internecie o cp i moje objawy
      są naprawdę podobne, to przerażające sad
      • rr-renia Re: Co mi jest? :-( 19.09.06, 14:28
        Myślę że powinnaś zrobić test z krwi -beta hcg, można go zrobić odpłatnie bez
        skierowania od lekarza (ok.30zł)Test pokaże czy masz we krwi chormony ciążowe
        nawet w małych ilościach! Jestem w twoim wieku i czekam właśnie na wizytę u
        lekarza czy wszystko jest ze mną w pożądku- bo mam bóle z przwej strony okolicy
        jajnika. Mam nadzieję że wszystko będzie u ciebie w porządku i zarówno ty jak i
        ja doczekamy się swojej ukochanej dzidzi.Pozdrawiam trzymaj się i napisz co z
        tego wyszło!
        • rafulka Re: Co mi jest? :-( 19.09.06, 16:24
          rr-reniu - hormony pisze się przez samo "h" i zdecyduj się czy "w porządku"
          pisać bedziesz przez "ż" czy przez "rz". smile))
          Poza tym zgadzam się z Tobą w kwestii bety z krwi HCG. Im szybciej zostanie
          zrobiona tym lepiej. Dziwię się okrutnie lekarzowi, że rzuciwszy hasło o cp nie
          diagnozuje tego dokładniej. 3 tygodnie po spodziewanej @ pęcherzyk byłby już
          bardzo widoczny, biłoby serduszko, bo wg obliczeń jest to 7 tydzień ciąży... A
          zważywszy, że rozpoczęło się krwawienie... dość lekkomyślne podejście do
          zdrowia pacjetki
    • nana202 Re: Co mi jest? :-( 19.09.06, 18:28
      Słuchaj uważnie: po pierwsze nie panikuj, musisz koniecznie zrobić test na Beta
      HCG, bo to wykryje nawet najmniejsze ilości hormonu niewykrywalne dla testów
      domowych. Jeśli będziesz mieć poziom tego hormonu sugerujący ciążę, ale za
      niski jak na ten etap rozwoju (normy podadzą Ci w labolatorium) to musisz
      powtórzyć na wszelki wypadek po 2 dniach. Jeśli przyrost będzie za mały lub
      prawie wcale, to najprawdopodobniej ciąża pozamaciczna ( normalnie beta HCG
      powinno się podwajać co 2 dni). Zastanów się jeszcze dokładnie, który to byłby
      tydzień- jeśli przynajmniej piąty, to idż do innego lekarza na USG dopochwowe (
      dokładniejsze). Powodzenia
    • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 20.09.06, 08:04
      Bardzo dziękuję za wszystkie porady. Jestem Wam bardzo wdzięczna za każde
      słowo. Dziś zrobiłam test, tak jak polecił lekarz, wynik negatywny. Wiem, że
      testy przy cp mogą zawodzić w 50%, wiem że najważniejsze jest badanie z krwi,
      ale czy ginekolog tego nie wiedział? Żałuję, że sama nie pomyślałam wcześniej o
      tym badaniu. Mieszkam w małej miejscowości i badania takie robi się tu dwa razy
      w tygodniu, na wyniki robione bez skierowania czeka kilka dni, więc poczekam
      jeszcze do poniedziałku, do wizyty u lekarza, to będzie i tak szybciej niż
      gdybym miała czekać na wyniki hcg. Tym bardziej, że dziś czuję się już lepiej,
      ból się zmniejszył, praktycznie teraz mam objawy i bóle takie jak przy
      miesiączce, no i wzdęcia.
      Koleżanka odradzała mi wizytę u tego lekarza, podobno kiedyś wyrzucono go ze
      szpitala za błąd lekarski, ale jestem na niego skazana, bo nie stać mnie na
      prywatną wizytę sad Mam do niego troszkę żal, że wzbudził we mnie taki lęk, że
      praktycznie postawił diagnozę bez badań (tylko usg). Teraz myślę bardziej
      trzeźwo, spokojniej, wiem, że za bardzo się przejełam tym co powiedział lekarz.
      Lecz poprostu nie mogła bym znieść myśli, że mam pod sercem wypragnione
      dzieciątko, które musi umrzeć, i to przezemnie... Czekam do poniedziałku, mam
      nadzieję, że będzie ok, że dzieciątka pod moim sercem nie ma i jak do tej pory
      nigdy nie było, że już nie długo się tam pojawi, tam gdzie powinno być, na
      właściwym miejscu.
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam smile

      Ps. napewno dam jeszcze znać co się dzieje ze mną.
    • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 20.09.06, 09:49
      Mam tylko jeszcze jedno pytanie, z opisów niektórych przypadków cp wynika, że
      objawami mogą być również bóle nóg, rąk. To prawda, czy może źle zrozumiałam?
      Sama teraz czuję ból prawej nogi (zwłaszcza biodro), ale ja tak mam czasami,
      zwłaszcza, gdy ma nastąpić zmiana pogody, deszcz itp.
      • nana202 Re: Co mi jest? :-( 20.09.06, 12:24
        Cześć,
        poszukaj może w jakiejś gazecie lokalnej ogłoszeń gabinetów lekarskich. Może
        pod ginekologią znajdziesz kogoś kto przyjmuje też na kasę chorych. Ja tak
        znalazłam lekarza. Przyjmował rano na kasę i po południu prywatnie. Przyjął
        mnie na kasę, skoro jestem ubezpieczona, chociaż mieszkam w innym powiecie.
        Dobrze byłoby sprawdzić Twoją diagnozę u innego lekarza, nawet jeśli przyszłoby
        w tym celu się zapożyczyć... Poza tym zrób to beta koniecznie, bez względu na
        to co lekarz powie. Mnie lekarz, zresztą z doktoratem i podobno " bardzo czułym
        aparatem USG" powiedział: " na 100% nie jest Pani w ciąży, ani normalnej, ani
        pozamacicznej", ale ja i tak zrobiłam betę, bo to tylko człowiek i nawet prof.
        może się mylić. Tu chodzi o Twoje zdrowie. Powodzenia. Pa
      • nana202 Re: Co mi jest? :-( 20.09.06, 12:27
        Aha zapomniałam: nie wpędzaj się w paranoję. Mnie też się wydawało, że mnie
        boli bark, krzyż, podbrzusze po lewej stronie, że mam sine wejście do pochwy,
        podwyższoną temp. itd. To wszystko subiektywne odczucia, a siła sugestii jest
        wielka. Beta HCG, USG i lekarz to jedyne co może na 100% potwierdzić lub
        wykluczyć ciążę na tym etapie.
        • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 20.09.06, 12:56
          Bardzo dziękuję, po tym co mi napisałaś zrobię badanie krwi, ale niestety przed
          poniedziałkiem nieda rady choćbym się starała nie wiadomo jak bardzo sad Ale
          wiesz, z tymi bólami (biodra, część kręgosłupa), to czuję je naprawdę, ale nie
          sądzę, że to spowodowane cp. Przecież bóli podbrzusza nie mam dziś.

          Już sama nie wiem co czuję, a co sobie wmawiam że czuję sad
          • akasz12 Re: Co mi jest? :-( 20.09.06, 22:06
            Większość z nas nie wie i nie wiedziała jak ma postąpić w danej chwili. Myślisz,
            że idziesz do lekarza i on ci wszystko wyjaśni. Ja dopiero po pozamacicznej i
            poronieniu wiedziałam, że zanim pójdę do lekarza to zaraz po teście z moczu
            robię beta (chociaż w pozamacicznej w moim przypadku beta przyrastała
            książkowo). Dlatego nie wiń siebie za to, że nie wpadłaś na to sama. Ja
            wszystkim dziewczynom radzę, aby robiły właśnie te badanie, jeśli mają jakieś
            wątpliwości co do tego, czy są w ciąży.
            Co do bólu - ja miałam bardzo silny ból podbrzusza i nogi, ale taki, że nie
            mogłam siedzieć. Dziewczyny miały też bóle ramion, barków, ale nie każdy ból to
            musi być od razu to najgorsze. Mam nadzieję, że już teraz wszystko będzie
            dobrze. Powodzenia i pozdr. O
            • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 21.09.06, 07:42
              Dziekuję smile

              Dziś czuję sie już dobrze (no oprucz tego, że mam gorączkę, boli mnie głowa i
              gardło - pewnie grypa i zaraz idę do lekarza i na chorobowe), nie boli mnie
              brzuch, nie mam wzdęć, skończyła mi się miesiączka (trwała jedynie 3 dni),
              chyba nawet piersi wracają już do swoich wcześniejszych rozmiarów.
              Psychicznie też czuję się już dobrze, no powiedzmy, że w miarę dobrze.

              Cały czas dręczy mnie pytanie, czy byłam w ciąży? Bo, że jestem teraz to
              wątpię. Przecież miałam takie objawy, teoretycznie potwierdził to nawet
              ginekolog (co prawda według mnie nie do końca kompetentny, ale w końcu lekarz).
              Tak więc, czy byłam w ciąży i poroniłam? Może byław w cp i samo się wszystko
              oczyściło? (Gdzieś czytałam o takim przypadku). Może to była ciąża prawidłowa,
              ale nastąpiło poronienie? Ta dziwna miesiączka, nigdy takiej nie miałam (dużo
              skrzepów i śluz), a może była taka, bo miała ponad dwa tygodnie opóźnienia?
              Może również przez to miałam objawy ciążowe?
              Z pewnością nigdy się już tego nie dowiem. To mnie będzie dręczyło chyba do
              końca życia sad

              Człowiek uczy się na błędach, na swoich błędach, na błędach innych...
    • sylwia1193 Re: Co mi jest? :-( 21.09.06, 18:34
      hej mam podobny problem spoznia mi sie okres juz o tydzien zrobilam dwukrotnie
      test ciazowy i nic nie wykazalo jedynie objawy jakie mam to czeste oddawanie
      moczu i bol w podbrzuszu ale nie zawsze np.jak wstaje rano to mnie nie boli
      dopiero jak pochodze dluzej czy troche sie czyms zmecze wybieram sie do lekarza
      we wtorek mysle ze bedzie ok.bo tez bym chciala miec dzidziusia ale wlasnie
      mnie niepokoi ten test dlaczego wykazal brak ciazy nie wiem tego.pozdrawiam i
      badźmy dobrej mysli ze to nie ciaza pozamaciczna.
    • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 28.09.06, 10:05
      Dziś wróciłąm ze zwolnienia lekarskiego. Już czuję się dobrze, fizycznie nic mi
      nie dolega. Ale gdzieś tam głęboko w psychice, a może w serduszku jednak
      pozostało to ziarenko niepewności, niewiedzy, żalu... Nie wiem jak to określić.

      Nie poszłam na kolejną wizytę do lekarza, nie chciałam słuchać kolejnych jego
      teorii na temat tego co mi dolega.
      Spotkałam się ze znajomymi, wyżaliła się najbliższej przyjaciółce, wypłakałam
      się w jej ramię i dowiedziałam się, że i ona też tak miała kiedyś, takie same
      objawy... dawno temu. Tylko, że u niej to było poronienie... świadome
      poronienie.

      Tak więc, z taką myślą, z myślą, że utraciłam coś naprawdę cennego i
      wyjątkowego, coś co kochałabym najmocniej na świecie, coś co było by moim
      sensem istnienia... żyję dalej. Bogatsza o te przykre doświadczenia...

      Smutno mi, mam jednak kogoś, kto mnie wspiera, kto ociera łezki, gorąco tuli i
      szepcze: "Kochanie, jeszcze będziemy mieli gromadkę rozbrykanych urwisów...
      które będą nasze, tylko nasze, i którym damy tyle miłości, ile dajemy teraz
      sobie nawzajem..."

      Życzę Wam powodzenia, życzę dużo szczęścia i wypragnionych śicznych urwisków
      radośnie roześmianych...
      • akasz12 Re: Co mi jest? :-( 28.09.06, 11:27
        Asiu ! Być może teraz jesteś jeszcze trochę podłamana. Ja c.p. przeszłam w
        styczniu 2005, a w sierpniu poronienie. Te doświadczenia mnie strasznie dobiły,
        chociaż ja starałam się o 2 dziecko. W maju tego roku powiedziałam sobie, że
        daję sobie jeszcze kilka miesięcy czasu, a potem już nie próbuję - widocznie Bóg
        zaplanował dla mnie tylko jednego synka. Miałam dość prób, oczekiwania na okres,
        załamek, gdy okres jednak przyszedł. W czerwcu dałam za wygraną, skończyłam z
        testami owulacyjnymi, liczeniem dni płodnych, kochaniem się akurat wtedy, gdy
        trzeba. I co? W lipcu, gdy byłam na wczasach okazało się, że jestem w ciąży.
        Tak więc Droga Asiu nie trać nadziei, bo dzidziuś przyjdzie właśnie wtedy, gdy
        się tego w ogóle nie spodziewasz. Powodzenia i pozdr. O.
        • aska.7 Re: Co mi jest? :-( 28.09.06, 12:23
          Dziękuję za każde słowo, gorąco wierzę i nie tracę nadziei, że dane mi będzie
          mieć własną, wypragnioną, kochającą się rodzinkę.

          Gdy byłam przekonana, że jestem w ciąży byłam ogromnie szczęśliwa, choć bałam
          się jak to będzie, czy sobie poradzę, poradzimy. Wiedziałam, że nie tylko moje
          życie nabierze tępa, obróci się o 180 stopni, że będzie ciężko, ale to było
          takie fajne, miało być tak szalenie, lecz mimo to tak szczęśliwie, mieliśmy się
          stać rodziną, upragnionymi rodzicami...
          Teraz, tak jak wcześniej pogrążam się w pracy, rozpoczełam ostatni rok studiów
          i z pewnością bez większych emocji spokojnie je skończę. Mam ukochanego
          mężczyznę, jesteśmy młodzi, mamy po dwadzieścia kilka lat, więc całe życie
          przed sobą. Napewno, gdy się już pojawi dzicinka, to będzie ona dla nas
          zaskoczeniem, niespodzianką... szczęściem, już sobie powiedziałam: nie będę
          (tak jak wcześniej mi się zdarzało) celowo, obsesyjnie myśleć jak tu zajść w
          ciążę. Nie wątpię w to, że maleńka istotka pojawi się w naszym życiu, tylko ten
          żal, ta pustka... czasami przygnębia.
          Może za rok, za półtora... Wychodzę z założenia, że co ma być i tak się
          stanie... Pozostaje jedynie czekać, by się przekonać co dla mnie przygotował
          los...

          będzie dobrze, bo niby jak ma być, jeśli nie dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka