21.11.06, 11:38
kochane mamy czy jest pośród was, któraś ze stwierdzona depresją.
ja cierpie od mniej więcej 3 miesięcy, mam nadzieje z tego wyjść. MOże jest
ktoś , kto z tego wyszedł??
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: depresja 21.11.06, 11:41
      masz zdiagnozowaną depresję?
      ja wyszłam ze stanów depresyjnych
      za pomocą leków , terapii, rozmowy itp
    • anatemka Re: depresja 21.11.06, 11:48
      byłas u psychiatry? bo sama nie dasz rady wyjść z depresji /wyjatkom się to
      ponoć udajesmile/. Mnie się udało wyjść na prostą po 15 mies. leczenia.
    • nisar Re: depresja 21.11.06, 12:00
      Wyszłam z "depresji średniego natężenia".
      Nie wyobrażam sobie tego bez pomocy leków, niestety.
    • mysia-mysia Re: depresja 21.11.06, 12:28
      ja wyszłam po trzech miesiącach chyba (może dwóch - to dawno było), pomogły leki
      i zmiana sytuacji, która mnie do depresji doprowadziła
    • yenna_m Re: depresja 21.11.06, 13:36
      wyszłam sama

      wymagało t totalnego przewartościowania priorytetów - aby mieć na to siłe,
      stosowałam leki ziolowe w ilościach wyższych niz zalecano

      takiego postępwania zdecydowanie nie polecam, bo jednak można sobie zaszkodzić

      myślę, ze lepiej wszystko na spokojnie przewalkować z psychologiem (rozwiązanie
      problemów będących żrodłem depresji) plus psychiatrą (antydepresanty, psycholog
      ic nie moze przepisac)

      zdecydowanie nie polecam nie robienia niczego z deperesją - bo to paskudna
      choroba, może prowadzić do zmian osobowości a nawet zachowań agresywnych (nie
      tylko autoagresywnych)
      • demarta Re: depresja 21.11.06, 13:43
        albo wywołać jakąś chorobę autoimmunologiczną... no, może nie wywołać, ale
        pomóc jej się ujawnić (mój przypadek!) zawsze byłam zdania, że ze wszystkim
        poradzę sobie sama, a życie mnie trochę przerosło i skończyło się podłym
        choróbskiem, które zostanie ze mna do końca życia, a już tylko od moich stanów
        psychicznych bedzie zależało jak często się będzie ujawniać w stanie ostrym.
        koniecznie biegnij do psychiatry, psychologa. powodzenia.
        • yenna_m Re: depresja 21.11.06, 13:45
          ano
          u mnie sie skoczylo guzem w krtani (niezlosliwym na szczescie)
          • demarta Re: depresja 21.11.06, 15:26
            ja mam stwardnienie rozsiane.
    • dan155 Re: depresja 21.11.06, 15:56
      Ja tkwiłam w depresji b. długo tj. co najmniej półtora roku (choć problemy były
      praktycznie "od zawsze") zanim udałam się po pomoc. Nie warto męczyć się
      samemu! Byłam u psychiatry. Stwierdzono depresję reaktywną. Od prawie roku
      chodzę na terapię do psychologa. Jest lepiej, ale to powolny proces i ciągła
      walka. Wiem, że zawsze bedę musiała zmagać się ze sobą. Tyle spraw się
      nałożyło... Już od dzieciństwa "zbierało sie"... W końcu nie dałam rady...
      Myśli samobójcze...Przyszedł moment,kiedy stwierdziłam,że zostaje mi albo
      śmierć albo jednak próba szukania ratunku. Też zaczęły czepiać sie paskudne
      choroby, w tym właśnie autoimmunologiczne - przy długotrawałym napięciu
      organizm wysiada...
      Zgłoś się do psychiatry! Najlepiej takiego o którym słyszałaś coś dobrego.
      Niektórzy podobno na wejściu dają leki i nie szukają przyczyn... A terapia
      lekami nie zawsze jest konieczna.
      Pozdrawiam ciepło!
      • luccy7 Re: depresja 21.11.06, 16:43
        Dzięki za posty, chodze do psychiatry i bioręleki, ale raz jest gorzej , raz
        lepiej. Byłam też u psychologa, ale to jak piszecie jest ciągła walka. U mnie
        nałożyły się koniec studiów, ślub( w końcu odwołany), wyjazd narzeczonego i
        maleństwo. Wiem, ze na wszystko trzeba czasu, wiec czekam.
        Jeszcze raz dzięki za listy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka