Że do jakiegoś to wiem

Juz dawno temu zauważyłam zgrubienie pod pachą. Zapytałam gina, obadał i
stwierdził że nic tam nie mam. Inna pani doktor (dermatolog) zauważyła ale
stwierdziła że "to nic takiego". Po porodzie zgróbienie zaczeło boleć-
położnik zbadał i kazał obserwować. Obserwuję i dalej boli... Klucha jak była
tak jest. Gdzie teraz? Do internisty?
Zaryzykuje i zapytam też tu: ktoś wie czym może być miękka klucha wielkości
orzeszka włoskiego pod pachą?