09.05.03, 19:43
Pzrez długi czas miałam małą nadźerkę, która zdaniem wszytskich specjalistów
nie wymagała leczenia inwazyjnego. Nie miałam przy tym NIGDY żadnego stanu
zapalnego, zakażenia, grzybicy czy czegokolwiek (wiem na pewno, bo mimo braku
objawów typu upławy itp. moja pani doktor kazała robić posiewy). Ostatnio z
nieznanych przyczyn bardzo sie powiekszyła, a poza tym grupa skoczyła mi z II
na III. Poza tym w rodzinnym wywiadzie jest rak szyjki i to dodatkowo mnie
motywuje, żeby szybko zrobić porządek ze sprawą. Moja ulubiona pani doktor
poleca krioterapię, ale wyslala mnie na konsultacje do swojej szefowej, ktora
tez mnie zna (jako pacjentke) od jakiegos czasu, chociaz chodze do niej duzo
rzadziej. Ona z kolei upiera sie przy laserze. Obie na uzasadnienie podaja te
same korzysci. Naczytalam sie juz o obu metodach ale i tak sama nie potrafie
wyciagnac konstruktywnych wnioskow i zdecydowac, co wybieram. Teraz koncze
studia, w bliskich planach mam slub, a za jakies dwa lata chcialabym miec
dzidziusia. Takwiec bardzo sie boje jakich powiklan dla zachodzenia w/
utrzymania ciazy. Z drugiej strony zalezy mi na skutecznym usunieciu
problemu. Wiem, ze jest szkola, ktora w ogole nie zaleca zabiegow u nierodek,
ale tu akurat obie lekarki sa zgodne - nie przy takim wywiadzie (oprocz tego
raka szyjki bylo jeszcze kilka innych nowotworow w rodzinie) i nie
przy "pogarszaniu" sie zmiany. Bardzo proszę Panią Doktor o medyczna opinię
na temat ewentualnej wyzszosci jednego zabiegu nad drugim w moim wypadku, a
forumowiczki, które mialy krioterapie albo fotokoagulacje o jakies rady i
wymiane doswiadczen. Bede bardzo wdzieczna, bo cala ta sprawa to dla mnie
duzy stres.
Obserwuj wątek
    • mozarella Re: nadżerka 10.05.03, 11:55
    • iwonka50 Re: nadżerka 10.05.03, 14:30
      Z tego co wiem najbardziej polecana u kobiet przed ciążą jest wypalenie
      laserem, ponoć nie zostaja po tym blizny. A krioterapia jest metodą
      alternatywną, może tylko trochę gorszą. A zniszczyć nadżerkę powinnaś, jeżeli
      planujesz dziecko dopiero za jakiś czas. Pozdrawiam.
      • mozarella Re: nadżerka 10.05.03, 15:16
        Ale ja nie mam wyboru i muszę ją zniszczyć TERAZ. Sprawa sie pogarsza, po
        zwykłym badaniu mam duże krwawienie i ta III grupa z dopiskiem "duża ilość
        komórek metaplastycznych". Mogę tylko wybrać najlepszą metodę.
    • moboj Re: nadżerka 10.05.03, 16:25
      cześć.
      nie jestem lekarzem, ale wydaje mi sie, ze z nadżerką powinnaś zrobic porządek
      jak najszybciej, bo chyba taka nadżerka jeste większym zagrożeniem dla ciąży
      niz wymrażanie czy laser.
      tez miałam dużą nadżerkę, pojawiały się ciągle grzybice, a wyniki cytologii
      były złe, tyle że u mnie w rodzinie nikt nie chorowała na raka.
      trafiłam do świetnej pani doktor, która nadżerke wymroziła. zabieg nie jest
      bolesny, kosztował 250 złotych. od tamtej pory (minęły juz 3 lata) nie ma sladu
      po nadżerce, cytologia - zawsze 1 grupa, i zadnych grzybic - nawet w czasie
      brania antybiotyków.
      zdaje się, że na tym forum polecana jest krioterapia do usuwania nadzerek.
      • mozarella Re: nadżerka 10.05.03, 17:00
        Bardzo dziekuję za konkrety. Myślę, że stane na tej krioterapii. Czy mogłabyś
        mi napisać jak jest po zabiegu (zalecenia, ew. powikłania - wszystko wiem z
        teorii, ale jak w praktyce)? Będę bardzo wdzięczna.
        • wiewior6666 Re: nadżerka 11.05.03, 09:43
          mozarella napisała:

          > Bardzo dziekuję za konkrety. Myślę, że stane na tej krioterapii. Czy
          mogłabyś
          > mi napisać jak jest po zabiegu (zalecenia, ew. powikłania - wszystko wiem z
          > teorii, ale jak w praktyce)? Będę bardzo wdzięczna.

          tez mialam zabieg zamrazania. Przez miesiac po zabiegu mialam jakies uplawy,
          ale to jest wynik zabiegu. oczywiscie przez ten miesiac zero seksu i kapieli w
          wannie. tylko prysznic. ale teraz mam spokoj. polecam.
          • marina2 Re: nadżerka 11.05.03, 10:17
            wydaje mi sie ,z przy trzeciej grupie bezpieczniej "po staremu " wypalic.Masz
            wtedy szczegolowy material do badania histopatologicznego , a ten da Ci
            odpowiedz czy to tylko zmiana naprawde na trojke czy trzeba zrobic bardziej
            inwazyjny zabieg.Ani wymrazanie ani laser nie da Ci pewnosci.Wiem ,ze
            dyskomfort po wypaleniu jest mniejszy , ale skutecznosc diagnostyczna lepsza po
            cieciu elektrycznym nozykiem.Tez sie skusilam na wypalanie choc mi nie
            pasowalo "technicznie" ale ...cos za cos.Pozdrawiam.M
        • moboj Re: nadżerka 11.05.03, 11:32
          mozarella napisała:

          > Bardzo dziekuję za konkrety. Myślę, że stane na tej krioterapii. Czy mogłabyś
          > mi napisać jak jest po zabiegu (zalecenia, ew. powikłania - wszystko wiem z
          > teorii, ale jak w praktyce)? Będę bardzo wdzięczna.

          do kolejnej miesiączki po zabiegu nie wolno kąpać się w wannie, oczywiście
          żadnego seksu przez ten czas. przez cały ten czas trzeba chodzic z "pampersami"
          w majtach, bo upławy sa dośc obfite.
          i ja miałam jeszcze takie zalecenie, żeby przy tej pierwszej miesiączce po
          zabiegu nie uzywac tamponów.
          i jeszcze jedno - na zabieg należy zgłosic sie od razu po zakończeniu
          miesiączki.
          jak juz pisałam: sam zabieg nie jest bolesny. mnie to bolało o tyle, że
          potrzebny był wiekszy niż przy normalnym badaniu ginekologicznym wziernik.
          jeszcze nie rodziłam, więc to było troche bolesne, a że nadżerka była duża to
          zabieg był rozłożony na dwie tury.
          • mozarella Re: nadżerka 12.05.03, 10:07
            Dziekuję smile
            Chyba zaraz zadzwonię i się zapiszę na krio. Ale gdyby jeszcze Pani Doktor się
            wypowiedziała, to byłabym spokojniejsza.
    • a.trojanowska Re: nadżerka - PYTANIE DO PANI DOKTOR 13.05.03, 10:31
      Dowiedziałam się, że mam powiększoną nadżerkę. Niedługo będę ją zamrażać.
      Cytologia - grupa II. Chciałabym się dowiedzieć czy mogę stosować tampony przed
      zabiegiem? I czy po zabiegu również?
    • mozarella Re: nadżerka 19.05.03, 07:15
    • mozarella Re: nadżerka 20.05.03, 08:36
      Aż mi głupio tak to ciagle podbijać, ale bardzo mi zalezy na opinii Pani
      Doktor. Zapisałam się na wymrażanie i czekam na miesiączkę, ale wciąż nie
      jestem pewna, czy to słuszna decyzja, a rozbieżno.ść opinii różnych lekarzy
      jest zastraszająca.
      • marina2 Re: nadżerka 20.05.03, 12:32
        mozzarella przeczytaj moj pierwszy post.Moja przyjaciolka ginekolozka-a nie
        tylko ja odpytalam za jej plecami-wylozyla mi to co powyzej i przytoczyla dwie
        historie z ostatniego czasu.Kobieta kladzie sie na wypalanke tradycyjna , bo ma
        dwojke i z badania histo wyniklo ,ze tak akurat zostala dziabnieta cytologia
        reszta probki byla na cztery i pani wyladowala na stole na bardziej inwazyjnym
        zabiegu ale ratujacym jej zycie.Druga kladla sie z trojka i ta sama
        historia.Nie mam intncji straszcilskiej.Mowie Ci tylko ,ze jak nie pobierzesz
        probki z calosci nie bedziesz miec pewnosci czy wyleczylas czy tylko
        wygladzilas.Dlugo sie wahalam nad borm metody, bo gojenie przy krio jest i
        krotsze i przyjemniejsze , ale...rozsadek.Wzgledy finansowe byly kompletnie bez
        znaczenia.Pozdrawiam.M
    • mozarella Re: nadżerka 25.05.03, 21:12
      Jednak jutro idę na krio.

      Marina - dzieki za info, zaczęłam panikować, ale 3 ginekologów powiedziało, że
      mi tego nie zrobi ze względu na wiek i żebym nie histeryzowała. Miałam
      cytologię robioną cervex-brush a nie wacikiem i oni twierdza, ze to jest
      diagnostyczne. Ja jestem nie do końca przekonana, ale jednak chyba lekarz wie
      lepiej.

      Może to i fakt że histeryzuję, ale nic na to nie poradz ę, "samo się".
      A moja ciotka od wczoraj bardzo źle po chemii. Jak się ciągle chodzi na
      pogrzeby to można wpaść w hipochondrię.

      Może jednak uda mi się jeszcze jakimś cudem dostać odpowiedź od pani doktor
      zanim klamka zapadnie. Zawsze mogę jeszcze jutro nie dojść na ten zabieg.
      • babazgaga Re: nadżerka 25.05.03, 21:33
        Ja mialam ponad 2 lata temu "robioną nadżerkę". Miałam IIgr i cały czas stan
        zapalny. Miało byc laserem, bo była niewielka, ale w trakcie zabiegu okazało
        się ze jest głęboka, i w ruch poszedł stary dobry prąd. Bolało mnie, przyznaje
        sie szczerze, szczególnie troche po zejsciu z fotela. Potem chodziłam chyba 4
        albo 5 razy na smarowanie jakims takim lekarstwem dziwnym (nie pamietam nazwy,
        ale wiem ze nim leczy sie bb male nadzerki), z początku pieklo, potem bylo
        coraz lepiej. W kazdym razie, cala zabawa trwała chyba 2,5 miesiąca (bez seksu
        i bez kąpieli w wannie), ale w tej chwili podobno nie ma nawet śladu po
        nadżerce (mówi to nie tylko ten lekarz który usuwał nażerkę, ale mój obecny,
        który sie zdziwił przy badaniu że taką nadżerkę miałam)
    • mozarella Re: nadżerka 29.05.03, 22:07

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka