ewelline
10.04.07, 12:49
Od jakiegoś czasu bardzo dużo śpię i zaczyna mnie to wkurzać a tak naprawdę
to niepokoję się. Zawsze lubiłam sobie pospać i wstawanie rano zawsze było
moją zmorą. Od jesieni chodzę bardzo późno spać, ok. 2-3 w nocy i wstawałam
ok. 13. Wcześniej odbywałam staż ale chodziłam na 10 rano więc jak
przychodziłam do domu to jeszcze ucinałam sobie drzemkę ok. 2 godzin. Teraz
zaczęłam nową pracę i na szczęście mogłam wybrać popołudniową zmianę więc nie
burzy to mojego rytmu dnia ponieważ pracuję od 15-21. Ale chodzę spać ok. 1-2
w nocy i wstaję o 12, nie wcześniej. Zaś wczoraj to już chyba przeszłąm samą
siebie, poszłam spać o 23 ponieważ źle się czułam, wcześniej wypiłam z
koleżanką w knajpie 2 piwa i tak mnie zmogło o 23 a dziś wstałam punkt 11. No
12 godzin snu, aż czułam, że to za dużo ale jakoś wcześniej nie dałam rady.
Niektórzy moga spać po 6-8 godzin i są wyspani a ja potrzebuję 10 godzn snu i
czasem budzę się niewyspana.
Nie wiem, może jestem chora?
A wy ile śpicie?