mama_magda
23.04.07, 17:24
najpierw w ogóle musze powiedziec, ze dopiero teraz do was trafiłam i bardzo
sie cieszę, bo już znalazłam odpowiedź na kilka pytań, które mnie nurtowaly.
ale mam jedno, na które nie potrafię znaleźć odpowiedzi
cp miałam 2 tyg temu laparoskopowo. zrobiłam rano test, wyszłu 2 kreski,
miałam 12 dzień okres, więc od razu na oddział trafiłam. tak czułam, ze albo
cp albo poronienie. zrobili USG, w lewym jajowodzie był zarodek. od razu na
stół poszłam, bo już dostałam w międzyczasie takiego bólu, ze zaczełam po
ścianach im tam chodzić
jutro powinien byc wynik po zabiegu.
i s wumie wszystko byłoby ok, bo ani mnie nic po tym nie bolało, ani nie
plamiłam, ani nie krwawiłam, było ok. po kilku dniach dostałam okres -
wziełam tabletkę antykoncepcyjna i biorę do dzisiaj.
ale...
przez weekend bolą mnie piersi, od razu pomyślałam o ciąży.
dzisiaj tak mnie zemdlilo po kawie, tak się zapachowo zrobiłam wrażliwa, ze
sięgnęlam po test ciążowy.
mam 2 kreski
wiec mam wysokie HCG, skoro test pokazuje 2 krechy i to po 2 litrach płynów
kiedy po laparoskopii w cp mi HCG spadnie???
miałam je wtedy dosyć niskie, bo ogólnie to test mi w tej ciązy wyszedł tylko
jeden - wlaśnie w dniu operacji. inne nie pokazały ciązy
robiłyście w ogóle po zabiegu HCG?
planowałam za 2 tyg USG - tak zalecone w szpitalu, ale nie wiem czy w tej
sytuacji nie powinnam wczesniej - czy to w ogóle moze być powód do niepokoju,
bo moze to jednak normalne, ze test jeszcze pokazuje ciąże
oczywiście mam 1000 głupich myśli w tej sytuacji i boje się że coś jest nie
tak