Przed ciążą nie miałam, przed pierwszą po porodzie miesiączką mnie naszło i tak już się to ciągnie przez ponad dwa lata. Od dwóch miesięcy sama z sobą wytrzymać nie mogę, a mąż żartuje, że mnie będzie na kilka dni w miesiącu zamykał w szafie, bo jestem nie do życia

Znacie jakiś sposób na trzymanie NERW na wodzy? Próbowałam takie ogólnodostępne środki, ziółka itp ale mi nic nie pomaga. Do kogo się zgłosić, kto mi może pomóc, nie chcę do szafy