Dodaj do ulubionych

zamrozenie nadzerki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 19:51
ktora z Was to miala? z tego co wiem nie jest to bolesne ani nieprzyjemne ale
czy trzeba jakos specjalnie sie oszczedzac po takim zabiegu? bede go miec w
poniedzialek i nie zdazylam jeszcze zapytac o to ginekologa, co z seksem? i z
cwiczeniami? czy moge po czyms takim isc na joge na ktora chodze wlasnie w
poniedzialki wieczorami?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sylvia Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 21:04
      Zaczne od sexu- zakaz na jakis miesiac czy dwa tygodnie juz dobrze nie pamietam
      bo mialam zabieg rok temu, na wieczor raczej nie planuj zadnych cwiczen trzeba
      raczej sie oszczedzic w ten dzien, no i kup duzy zapas podpasek, pierwszy zabieg
      nic mnie nie bolal ale po kolejnych to nawet zabardzo sie nie ruszalam bo mialam
      bole jak przy menstruacji
      • Gość: ??? Re: zamrozenie nadzerki IP: *.chello.pl 22.06.07, 21:28
        Gość portalu: Sylvia napisał(a):

        > pierwszy zabieg
        > nic mnie nie bolal ale po kolejnych to nawet zabardzo sie nie ruszalam bo miala
        > m
        > bole jak przy menstruacji

        A po co były te kolejne zabiegi?
        • Gość: Sylvia Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 21:34
          a bo niespodziewanie mialam maly krwotok po wymrazaniu ale to podobno zadko
          spotykalne, no i dlatego potrzebne byly kolejne, a byly robione po polowie co 2
          tygodnie. Teraz zmienilam lekarza i mowi ze wszystko jest dobrze i prawie nie ma
          sladu
    • Gość: Sylvia Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 21:17
      przypomnialam sobie jeszcze o czyms, jak pojdziesz na zabieg to wez podpaske a
      po zabiegu jak wyjdziesz od lekarza uzyj jej, zreszczta lekarz powinien po
      zabiegu Ci powiedziec o tym
    • Gość: mary Re: zamrozenie nadzerki IP: *.smgr.pl 22.06.07, 21:48
      Zapewne zabieg jest całkowicie zbędny.
      • Gość: xx Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 22:16
        tak, zwazywszy na to ze prowadzi do raka, to calkowicie zbedny. Ogolnie nie
        chodzmy do lekarzy i nie leczmy sie bo i po co w koncu i tak wszyscy umrzemy
        • Gość: M. Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 22:39
          Co prowadzi do raka?
        • Gość: mary Re: zamrozenie nadzerki IP: *.smgr.pl 22.06.07, 22:41
          Tak. Masz rację. Po zabiegach wykonywanych na szyjce macicy (najczęściej
          całkowicie zbędnych!) w przyszłości mogą być trudności z uzyskaniem wiarygodnych
          wyników cytologicznych. No może inwazyjne zabiegi nie "prowadzą do raka",ale
          mogą sprzyjać,że wyniki cytologiczne będą fałszywie ujemne,a co za tym
          idzie,zmniejszą czujność onkologiczną i możliwości szybszej diagnostyki i leczenia.
          • Gość: ??? Re: zamrozenie nadzerki IP: *.chello.pl 23.06.07, 09:28
            Nie jest dokładnie tak jak piszesz mary.
            Faktem jest natomiast, że za dużo w Polsce usuwa sie tzw. nadżerek bez
            wczesniejszej diagnostyki, tj.cytologii,kolposkopi i biopsji.A tylko w taki
            sposób mozna potwierdzić czy zmiana na szyjce jest zmianą dysplastyczną i
            wymagającą leczenia czy "tylko" zmianą fizjologiczną, której się nie usuwa.
            Bez tego typu badań nie powinno się nikomu zalecać usuwania (żadną metodą).
            A jeśli wyniki potwierdzają zmiany dysplastyczne to w zalezności od stopnia
            zaawansowania wdraża się leczenie po to aby nie rozwinął się nowotwór.
            • Gość: labour85 Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 10:32
              jesli chodzie o mnie to stwierdzono u mnie nadzerke 1,5 roku temu,zrobilam
              cytologie-nie wynikalo z niej nic starsznego, dostalam jakies globulki i
              niestety zaniedbalam sprawe bo przez te 1,5 roku juz sie u ginekologa nie
              pojawilam. ostatnio jednak poszlam, i okazalo sie ze stan tej nadzerki
              pogorszyl sie, wiec mialam zrobiona cytologie i wycinek i w poniedzialek ide na
              zamrazanie, ponoc nadzerka moze mi powrocic raczej dopiero po ciazy bo ponoc
              rzadko kiedy sie zdaza zeby nawrocila wczesniej-przynajmniej tak mi powiedzial
              moj lekarz
              • Gość: ??? Re: zamrozenie nadzerki IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:01
                A jaki jest wynik z tego wycinka?
                To wiele może wyjasnić...
                • Gość: labour85 Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 11:46
                  rozmawialam z lekarzem przez telefon tylko - dokladnie zobacze wszytsko w
                  poniedzialek, ale wynika z niego ze nic powaznego sie nie dzieje (w sensie
                  nowotworu) i ze nie ma przeciwskazan do tego zeby ta nadzerke usunac
                  • Gość: ??? Re: zamrozenie nadzerki IP: *.chello.pl 23.06.07, 12:57
                    Jeżeli nic poważnego się nie dzieje, czyli w wycinkach nie stwierdzono komórek
                    dysplastycznych to zamrażanie jest zbędne, a owa "nadżerka" jest stanem
                    fizjologicznym a nie patologicznym.
                    Poczytaj sobie , polecaną na tym forum stronę na której jest szczegółowo
                    rozpisane co jest a co nie jest nadżerką.
                    www.kolposkopia.com
                    • Gość: ??? Re: zamrozenie nadzerki IP: *.chello.pl 23.06.07, 13:01
                      www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
                      • Gość: labour85 Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:08
                        no ale przeciez taka nadzerka moze prowadzic do nowotworu? to nie lepiej usunac
                        ja juz teraz skoro i tak jest spora a nie czekac az jeszcze bardziej sie pogorszy?

                        (w poniedzialek wieczorem napisze dokladnie co mi wyszlo w tych wynikach wycinka
                        jak juz je dostane do reki)
                        • jola_ep Re: zamrozenie nadzerki 23.06.07, 13:23
                          > no ale przeciez taka nadzerka moze prowadzic do nowotworu? to nie lepiej usunac
                          > ja juz teraz skoro i tak jest spora a nie czekac az jeszcze bardziej sie pogors
                          > zy?

                          Przeczytaj dokładnie polecany link, a napewno znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.

                          Pozdrawiam
                          Jola
                        • Gość: gość Re: zamrozenie nadzerki IP: *.chello.pl 24.06.07, 10:36
                          Gość portalu: labour85 napisał(a):

                          > no ale przeciez taka nadzerka moze prowadzic do nowotworu? to nie lepiej usunac
                          > ja juz teraz skoro i tak jest spora a nie czekac az jeszcze bardziej sie pogors
                          > zy?
                          Za nowotwór szyjki macicy odpowida wirus HPV!
                          Wielkość nadżerki nie ma żadnego znaczenia, liczą sie wyniki cytologii,
                          kolposkopi i wycinków.
            • Gość: mary Re: zamrozenie nadzerki IP: *.smgr.pl 23.06.07, 17:39
              > Nie jest dokładnie tak jak piszesz mary.

              Co nie jest dokładnie tak?
    • Gość: diwa Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:47
      Wkleję link jeszcze raz, aby laobur na pewno przeczytała ten artykuł i
      zastanowiła się czy poniedziałkowemu zabiegowi powinna się poddać.
      Ja osobiście proponowałabym zasięgnąć diagnozy u innego lekarza ...

      www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
      • Gość: labour85 Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:49
        kurcze czytam to wszytsko i mam coraz wieksze watpliwosci i juz sama nie wiem co
        mam zrobic ... sad
        • pustynna_roza Re: zamrozenie nadzerki 23.06.07, 15:55
          Ja z wlasnego doswiadczenia radze Ci isc najpierw do drugiego lekarza, niech on
          to tez zobaczy....ja mialam taka sytuacje, juz bylam umowiona na wymrazanie
          czegos co mi wstretna lekarzyca wykryla podczas dwuminutowego badania, ale
          poczytalam troche w necie i na wszelki wypadek poszlam do innego lekarza,
          bardziej doswiadczonego, no i on stwierdzil ze to jakas mala zmiana nablonka,
          nie wymagajaca absolutnie zadnej inwazji, potem jeszcze zrobil cytologie
          itp...no i obeszlo sie baz zadnego zabiegu, ale az mi sie piesci zaciskaja jak
          sobie pomysle o tamtej lekarce....brrrrr
        • osmanthus Re: zamrozenie nadzerki 24.06.07, 10:53
          W PL uzywa sie ciagle groznie brzmiacego okreslenia "nadzerka" dla wszystkich zmian, rowniez zwyklej,
          fizjologicznej ektopii.
          Ginekolodzy w Polsce sa po prostu niedoksztalceni. Nie wiem dlaczego kobiety slepo wierza we wszystko
          co im gin opowiada i godza sie na zabieg bez "second opinion".
          Przeczytaj dokladnie polecany artykul i poszukaj na forum dyskusji na ten temat (byly liczne).
    • Gość: diwa Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 10:02
      Dzis jest poniedziałek, ciekawe czy labour poddała się zabiegowi?
      Prosze odezwij się jak to wszystko wyszło u Ciebie?
      I jaką grupę cytologii miałas?
      • Gość: labour85 Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 23:51
        zabiegowi sie poddalam - kosztowalo mnie to mnostwo nerwow bo sie bardzo balam,
        ale nie warte to bylo tego stresu bo bylo ok smile

        co do wynikow : w cytologii wyszlo ze mam grupe wg Papanicolaou mam II a w samym
        badaniu wycinka wyszlo mi ze mam nadzerke gruczolowata i zapalenie szyjki ale
        nie bardzo duze
        • Gość: diwa Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 09:42
          Mam nadzieje, ze dobrze zrobiłaś.
          pozdrawiam i życzę zdrowia.
        • Gość: gość Re: zamrozenie nadzerki IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 09:49
          Gość portalu: labour85 napisał(a):
          > co do wynikow : w cytologii wyszlo ze mam grupe wg Papanicolaou mam II a w samy
          > m
          > badaniu wycinka wyszlo mi ze mam nadzerke gruczolowata i zapalenie szyjki ale
          > nie bardzo duze

          Czyli zabieg był zbędny.
    • Gość: labour85 Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:46
      ufam swojemu lekarzowi i mysle ze mimo wszytsko ma on wieksza wiedze od mojej, i
      nie moge sie sugerowac jednym przeczytanym artykulem.
      nie sadze zeby lekarz specjalnie chcial mi zrobic krzywde, a jesli mialoby sie to
      przerodzic w cos wiekszego i mialabym miec np wyciety fragment szyjki macicy to
      wolalam zrobic to teraz i ustrzec sie przed tego typu komplikacjami, pozdrawiam
      • Gość: diwa Re: zamrozenie nadzerki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:13
        Czy masz dzieci?? bo mi moja gin powiedziała, ze każdy zabieg
        usuwania "nadżerki" to skrócenie szyjki macicy, a co za tym idzie mozna mieć
        później problem z donoszeniem ciąży. Moja nadżerka jest podobno duża, ale
        cytologia gr I, więc "ruszać" jej nie trzeba, a tylko obserować.
        Twoja grupa II cytologii nie kwalifikowała schorzenia do zabiegu, za to nie
        wiem co onzacza wynik wycinka, być moze Twoj lekarz miał rację, ale gdyby moj
        gin zalecił mi wypalanie albo zamrażanie, na pewno poszłabym na konsultację do
        innego lekarza.
        Temat nadżerki do "temat rzeka", i opinie są bardzo podzielone, jednak
        większość osoób twiedzi, ze dopóki nie zrobi się dodatkowych badań, nie warto
        od razu decydwać się na zabieg. Kobiety, czy mam rację ? Życzę zdrowia.
        • Gość: gość Re: zamrozenie nadzerki IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.07, 16:08
          Diva ma rację.
          W tym przypadku nie było wskazań do zabiegu bo w wyciku wyszło że jest to
          nadżerka gruczołowa i stan zapalny, a nie dysplazja spowodowana hpv.Labour źle
          rozumuje, pomimo że przeczytała polecany artykuł.Każdy ma wybór, jej sprawa,
          osoby na forum wyraziły swoje zdanie , często poparte fachową literaturą.Lekarze
          niestety nie są bez winy, bo potrafią tak zasugerować rozwiązanie problemu, że
          pacjent im wierzy, bo dlaczego miałby nie wierzyc komus kto studia skończył i
          powinien chciec dobrze dla drugiej osoby.Inną kwestią jest, że mamy tez lekarzy
          kompletnie nie douczonych i zalecają leczenie, które było stosowane kiedyś a
          obecnie nie powinno miec miejsca, bo medycyna poszła bardzo do przodu.
          Labour martwisz się, że mogłoby ci sie w przyszłości "to" powiększyć i wtedy
          musiałabys mieć skracana szyjkę.Ale to nie jest tak, bo jeśli nie masz zakażenia
          wirusem hpv to nie masz zagrożenia dysplazją i nastepnie nowotworem, więc nic
          złego by ci sie nie "wykluło" z tego co teraz masz (a raczej miałaś), chyba że
          doszłoby do zarażenia sie wirusem, innej mozliwości nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka