basiakasia7
26.07.07, 11:34
Kobitki! Mój problem polega na tym, że podczas stosunku, a zwłaszcza w
niektórych pozycjach(tzw. nie po Bożemu) zasysam powietrze (chyba pochwą) i
wtedy pojawiają się nieprzyjemne dla ucha odgłosy. Zdarzało mi się i zdarza
podczas ćw. fizycznych wymagających uniesienia miednicy prawie do pozycji
pionowej. Strasznie mnie to krępuje. Czy jestem dziwolągiem, czy i Wam,
niektórym przynajmniej, też zdarza się coś podobnego. Myślę,że jest to wada w
budowie ciała. Do ginekologa chodzę regularnie, ale nigdy przez gardło nie
może mi przejść pytanie o tę śmieszną przypadłość. Pozdrawiam.