krępujący problem

26.07.07, 11:34
Kobitki! Mój problem polega na tym, że podczas stosunku, a zwłaszcza w
niektórych pozycjach(tzw. nie po Bożemu) zasysam powietrze (chyba pochwą) i
wtedy pojawiają się nieprzyjemne dla ucha odgłosy. Zdarzało mi się i zdarza
podczas ćw. fizycznych wymagających uniesienia miednicy prawie do pozycji
pionowej. Strasznie mnie to krępuje. Czy jestem dziwolągiem, czy i Wam,
niektórym przynajmniej, też zdarza się coś podobnego. Myślę,że jest to wada w
budowie ciała. Do ginekologa chodzę regularnie, ale nigdy przez gardło nie
może mi przejść pytanie o tę śmieszną przypadłość. Pozdrawiam.
    • Gość: anka Re: krępujący problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 11:44
      Kobitko!
      nie jesteś sama - dowodem na to jest kilka wątków na ten temat
      szczegóły w wyszukiwarce wink
      • basiakasia7 Re: krępujący problem 27.07.07, 17:53
        Aniu, a jak szukać w wyszukiwarce? Próbowałam i nic. Pozdrawiam.
        • alpepe Re: krępujący problem 27.07.07, 19:40
          a facet cię nie uświadomił, ze z innymi partnerkami też tak było?
          To jest normalna sprawa, czasem bardziej to słychać, zależy od dnia cyklu,
          stopnia wilgotności pochwy.
          A idź do gina i zapytaj, ale jestem na 100% pewna, że powie ci, ze to normalne.
          • mapi9 Re: krępujący problem 27.07.07, 20:35
            jasne że normalne,musisz się do tego przyzwyczaić.Nie da się z tym nic zrobić
            • Gość: kot Re: krępujący problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 21:58
              nie jesteś sama! Szczególnie w pozycji "na pieska" wydobywają się te dźwiekiwink
              Czasami razem z mężem śmiejemy się z tych odgłosów;DDD
              Pozdrawiam
              • Gość: daisy Re: krępujący problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 09:30
                Kobiety o ciasnych pochwach nie mają tego problemu.
                • alpepe Re: krępujący problem 28.07.07, 10:57
                  tak sobie to tłumacz chłopaczku z małym penisem.
                  • Gość: daisy Re: krępujący problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 11:05
                    Nie jestem chłopaczkiem i nigdy moja pochwa nie wydawała "takich" dźwięków. Przy
                    pierwszym porodzie dowiedziałam się że jestem "tam" bardzo wąska. Problem jest
                    dosyć prosty technicznie. Zasysa powietrze jeśli ma którędy. Jeśli nie ma tzw.
                    luzów to nie zasysa i dźwięków nie wydaje.
                    Btw. Poniżanie adwersarza jest dowodem braku argumantów i niskiej kultury
                    osobistej sznowna Alpepe.
                    • mapi9 Re: krępujący problem 28.07.07, 12:08
                      mi też mówili przy porodzie że jestem "wąska" ginekolog jak mnie bada to bierze
                      najmniejszy wziernik wink)
                      • myszz Re: krępujący problem 28.07.07, 13:20
                        rany a mi nic nie mówił i nie wiem jaki bierze wziernik i też zdarzają mi się takie odgłosysmile
                • Gość: Ania Re: krępujący problem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.07.07, 14:32
                  To nie od tego zalezy. Czlonek w czasie roznych pozycji po prostu wtlacza
                  powietrze do pochwy, ktore potem musi sie z niej po prostu wydostac.
                  • mapi9 Re: krępujący problem 28.07.07, 18:48
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > To nie od tego zalezy. Czlonek w czasie roznych pozycji po prostu wtlacza
                    > powietrze do pochwy, ktore potem musi sie z niej po prostu wydostac.

                    no więc właśnie ale daisy jest chyba taka ciasna że nawet członek w nią nie
                    wchodzi ;wink))
        • anka.z.kontem Re: krępujący problem 28.07.07, 12:30
          a, kilka z brzegu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=65265647&a=65265647
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=62778851&a=62778851
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=56529212&a=56529212
          • basiakasia7 Re: krępujący problem 30.07.07, 17:09
            Serdeczne dzięki. Poczytałam i już jestem spokojniejsza. Wolałabym jednak być w
            tej grupie pań, którym ten problem jest nieznany. Pozdrawiam i życzę
            wszystkiego dobrego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja