Dodaj do ulubionych

DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI

27.06.03, 12:42
Od ok. 3 lat biorę pigułki. Wielokrotnie je zmieniałam (brałam Cilest,
Microgynon), ponieważ odczuwałam uboczne działania (bóle żołądka, tycie,
itp.). Zauważyłam,że w trakcie ich brania nasilają się u mnie zmiany
nastroju, tzn. jestem często bardzo smutna, zdołowana, rozdrażniona, nie mam
chęci na nic, energii a dodatkowo jestem bardzo nerwowa.
Sczególne miało to miejsce podczas brania Cilestu. Moja ginekolog przepisała
mi Harmonet. Na razie nie odczuwam widocznej zmiany (wzięłam juz jedno
opakowanie). Czy możliwe jest że branie pigułek (nieważne jaką mają dawkę
hormonów)ma tak duży wpływ na psychiczne samopoczucie? Czy powinnam
zrezygnować z brania pigułek?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • the_kami Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 27.06.03, 13:08
      minia696 napisała:

      [...]

      > Czy możliwe jest że branie pigułek (nieważne jaką mają dawkę
      > hormonów)ma tak duży wpływ na psychiczne samopoczucie?

      Tak.

      > Czy powinnam zrezygnować z brania pigułek?

      Kto Ci ma odpowiedzieć na to pytanie? Forumowa pani doktor, która nigdy Cię nie
      widziała, nie wie jaki jest Twój fenotyp, czy my - tak zupełnie na czuja, nie
      mając o Tobie pojęcia poza tym, że brałaś Cilest, Microgynon i jeden listek
      Harmonetu i źle się czujesz?
      Nie sposób w ten sposób odpowiedzieć na Twoje pytanie. Na pewno jest tak, że u
      osób podatnych pigułki mogą nasilać przeróżne objawy depresyjne i pogarszać
      samopoczucie (znajdziesz to w każdej ulotce).
      Ale nikt (oprócz Zalotnicy) tu na forum Ci nie powie, żebyś odstawiła pigułki,
      albo żebyś je brała. Musisz sama przeanalizować to, zrobić bilans plusów i
      minusów pigułek. A przede wszystkim iść z tym do lekarza i powiedzieć (jeszcze
      raz i jeszcze raz), że źle się czujesz. Być może, że jeden cykl na nowych
      tabletkach to zbyt mało, żeby samopoczucie się poprawiło. Być może te pigułki
      również nie są dla Ciebie odpowiednie. I żadna z nas nie wie, czy istnieją
      jakieś tabletki, które nie będę u Ciebie wywoływać stanów depresyjnych, ani tym
      bardziej nie wiemy, czy Ty jesteś gotowa na szukanie i wypróbowanie jeszcze
      jakichś środków.
      Wydaje mi się, że jedyną metodą jest wizyta i bardzo konkretna rozmowa z
      ginekologiem.

      K.
      • zalotnica Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 28.06.03, 14:59
        the_kami napisała:


        > > Ale nikt (oprócz Zalotnicy) tu na forum Ci nie powie, żebyś odstawiła
        >pigułki, albo żebyś je brała.

        czyzby to byla prowokacja...?
        (podciagam watek do gory bo temat ciekawy...)
    • minia696 Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 05.07.03, 23:08
      ponawiam pytanie do pani doktor!
    • annika_vik Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 07.07.03, 16:19
      Wiem, że to nie do mnie - Panią doktor nie jestem smile

      Mam jednak prawo mówić o własnych przeżyciach. Brałam tabletki 8 lat, od prawie
      roku nie biorę. Przez pierwsze 3 lat było ok, za wyjatkiem faktu, że przestałam
      tolerować soczewki kontaktowe.
      Potem zaczęły się kłopoty. W rezultacie brałam codziennie garść tabletek + tę
      jedną antykoncepcyjną. Były to: witamina B5, specjalny rodzaj aspiryny,
      fluoksetyna (prozac), venoruton, lek pobudzający, lek odwadniający itd.

      W czasie brania pigułek miałam obniżony nastrój, byłam rozdrażniona, zła,
      płaczliwa, pesymistycznie nastawiona. wiem to na 100% - zalecono mi prowadzenie
      dzienniczka samopoczucia.

      Wiem i zadaję sobie sprawę, że nie tylko pigułki wpływały na mój nastrój. Wiem
      też, że miały w tym swój zdecydowany udział! Po odstawieniu pigułek - nawet na
      miesiąc - wracał mi dobry humor.

      Dodam jeszcze, że przetestowałam prawie wszystkie preparaty anty będące na
      rynku.

      Moja rada:
      1. odstaw tabletki na 3 miesiące i sprawdź jak się czujesz. Koniecznie to
      zapisuj! Każdego dnia. Inaczej po tym okresie bezpigułkowym pozostanie tylko
      wspomnienie.
      2. idź do lekarza psychiatry. Nie lekceważ depresji. leki są dla ludzi.
      3. zmieniaj pigułki aż znajdziesz takie, które ci pasują. Powinnaś brać jeden
      preparat przynajmniej przez 3 miesiące, aby się upewnić, czy jest OK.
      Codziennie zapisuj swoje samopoczucie. Nie ma innej metody dobrania pigułek.
      testy hormonalne nic nie dadzą, w przeciwieństwie do tego co się sądzi.

      Składnikiem 2-skł. pigułek, który może wywoływać depresję, jest progestagen
      (różny w różnych pigułkach). Musisz więc przerzucić się na pigułki o dominacji
      estrogennej, np: Minulet (to samo co Femoden). Cilest też jest takim
      preparatem, ale! jest często źle znoszony, nie wiem dlaczego jest taki
      popularny.

      Zastanów się też nad pigułkami trójfazowymi - np. Tri-Minulet. Dla niektórych
      osób to wybawienie od ciągłego "wariowania".

      Wszystko co tu napisane jest oparte na moim osobistym dościadczeniu, książkach,
      które przeczytałam, opiniach moich koleżanek. Nie jestem lekarzem.

      Pozdrawiam,
      Annika
      • minia696 Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 08.07.03, 13:49
        Droga Anniko!
        Bardzo dziękuję za to że podzieliłaś się ze mna swoimi doświadczeniami. Napewno
        skorzystam z twoich radsmile. Ale czy to nie jest tak że Femoden i Minulet to
        pigułki dla kobiet dojrzałych (po urodzeniu dziecka)?Pogadam o tym z moją
        ginekolog. Jeszce raz dzięki i pozdrawiam.
        Paulina
    • minia696 Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 08.07.03, 20:08
      ponawiam watek
    • magda010 Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 08.07.03, 20:21
      Femoden to bardzo lekka pigulka, mi tez ja lekarz kiedys zapisal. Niestety ja sie musze zgodzic z tym, ze pigulki maja skutki uboczne, takie wlasnie jak opisujesz i takie jak opisuja poprzedniczki. U mnie tez bylo tak, ze poczatki brania byly ok, ale teraz po 6 latach mam coraz wiecej dolegliwosci, jestem bardzo nerwowa, bola mnie nogi i robia mi sie zylaki,mam cellulitis, czuje sie ciezka i zmeczona i jakos tak czuje, ze to juz nie jest dla mnie, zmiana na trojfazowe nic nie pomogla. Tak podpowiada mi organizm i go poslucham, odstawiam.
      • maoya Re: DO PANI DOKTOR-DEPRESJA A PIGUŁKI 09.07.03, 13:38
        od niedawna zaczelam brac harmonet - moje pierwsze pigulki.
        poczatkowy tydzien nie byl najlatwiejszy - czulam sie mocno zdolowana, senna,
        byle co wyprowadzalo mnie z rownowagi. w zasadzie caly czas czulam ze
        mam "buzie w podkowke". Teraz zaczal sie kolejny tydzien i jakos czuje sie
        dobrze. Jako ze humorzasta bylam zawsze wydaje mi sie ze teraz jest juz
        zupelnie ok wink Nie odczuwam zadnych skutkow ubocznych a balam sie tego
        okropnie.
        Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka