wcześniej już pisałam o nim, ci którzy pamiętają, były to moje początki,
zastanawiałam się nad nakłóciem, pozostawieniem bez leczenia i usunięciem
operacyjnym, zdecydowałam się na nakłucie, rzeczywiście zmalał, poczułam ulgę,
zabieg wiadomo nieprzyjemny ale da się przeżyć. najgorsze tylko jest to, że
znowu mi się powiększa

zaczyna boleć, cały czas o nim myślę, no bo go
czuję, czuję duży dyskomfort, czy któraś z was dziwczyny przez to przeszła i
może podzielić się swoim doświadczeniem?