pytanie o powikłania HPV

15.01.08, 11:18
dziewczyny.. ja miałam tego wirusa- usuwali mi nabłonek szyjki
macicy poniewaz miałam stan przedrakowy -ale jeszcze nie
groźny...moja mama oglądała ciekawy program w tv na ten
temat.podobno te brodawki wywoływane w wielu przypadkach przez tego
wirusa umiejscawiaja sie np. w gardle i osoba, ktora mysli ze jest
zdrowa - bo usunęła część nabłonka z wirusem a czesto choruje na
gardło może mieć go w innej postaci np. na migdałach albo
oskrzelach, słyszałyście coś o tym
    • ingried_mol Re: pytanie o powikłania HPV 15.01.08, 13:11
      niestety... czytalam, ze moze on umiejscawiac sie na kazdych blonach
      sluzowych, nawet spojowkach. nie wiem tylko czy potrzebne jest
      mechaniczne przeniesienie wirusa w te miejsca, czy wirus krazy sam
      po naszym organizmie... czy mozliwe jest wogole calkowite wyleczenie
      hpv?
      • Gość: gość Re: pytanie o powikłania HPV IP: *.chello.pl 15.01.08, 16:54
        To jest prawda, ale wywołują to różne typy wirusa i z reguły nie te same co na
        szyjce macicy.
        Wirus HPV często jest eliminowany z organizmu samoczynnie.
        • ingried_mol Re: pytanie o powikłania HPV 15.01.08, 16:57
          chyba chodzi jednak o te same typy, bodajze 16 i 18, najbardziej
          onkogenne...
          • Gość: ??? Re: pytanie o powikłania HPV IP: *.chello.pl 16.01.08, 09:05
            Bodajże...
            Po co kombinować,spierać sie o jakie typy chodzi , itd.
            Kopalnia wiedzy:
            www.google.pl
            www.hpv.pl
            • mamapatysi Re: pytanie o powikłania HPV 16.01.08, 09:51
              to po co tu rozmawiamy i sobie radzimy skoro mozna pogrzebac w
              necie? mi chodzi o wasze przezycia i doświadczenia a nie mądry
              artykul jakiegos doktora
              • Gość: mia Re: pytanie o powikłania HPV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.08, 12:39
                Cytologie wykonuje regularnie, co 6miesiecy. Po 6mc wykonalam kolejna cytologie
                (luty 2007) wiedzac ze wszystko jest ok, ze zawsze mam grupe I zwlekalam z
                odebraniem wynikow. Po paru dniach zadzwonil telefon z kliniki ze prosza bym
                pilnie skontaktowala sie z lekarzem...
                odebralam wynik cytologii z grupa III. okazalo sie ze mam szczepy hpv z tych
                najmniej przyjemnych...najbardziej onkogenne... Bylam w szoku gdyz wczesniejszy
                wynik byl bardzo dobry... okazuje sie ze hpv moze ujawnic sie nawet po 10
                latach... Cytologia nie zawsze go wykrywa. czekajac na wynik wymazu z szyjki
                macicy (ktory jest dokladniejszy od cytologii) zaczelam skakac po necie by jak
                najwiecej sie dowiedziec. Przyznaje ze to byl blad, od razu w glowie zaczal sie
                tworzyc najgorszy scenariusz, zwlaszcza po przeczytaniu kilku wypowiedzi osob,
                ktore jak sie okazalo byly nie do konca zorientowane w temacie. Szczepow i grup
                hpv jest kilkadziesiat, sa nimi nawet znamiona, kurzawki, roznego rodzaju
                pieprzyki.
                Po wykonaniu wszystkich badan i otrzymaniu wynikow, zaczelo sie leczenie. W tym
                momencie mam II gr, w wyniku cytologii nie ma ani wzmianki o hpv, zostalo ono
                zamkniete w nerwach. Co trzy miesiace wykonuje kontrolna cytologie. Dbam o
                odpornosc organizmu. Pare miesiecy temu wyszla nowa szczepionka ktora jeszcze
                tylko wzmoci odpornosc i zamknie mocniej w nerwach. Jest ona o tyle lepsza od
                poprzesniej ze moga ja stosowac starsze kobietki (poprzednia byla naglosniona,
                niestety malo kto mowil ze nadaje sie ona dla kobiet do 20-22 roku zycia nie
                majacych w sobie szczepu hpv) Nowa szczepionka jest mocniejsza, nie stawia
                gornych granic wiekowych, i wzmacnia odporonosc rowniez osob majacych hpv.
                pozdrawiam serdecznie.
                • mamapatysi Re: pytanie o powikłania HPV 16.01.08, 14:12
                  no tak tylko szczepionki nie moge np. ja stosowac w momencie gdy
                  wirus był u mnie tak zaawansowany juz i został usunięty bo nie
                  podaje sie tym co juz chorowali
    • Gość: aga Re: pytanie o powikłania HPV IP: 193.0.242.* 16.01.08, 14:30
      zależy od typu wirusa jaki ktoś "nosi w sobie". Jedne są
      odpowiedzialne za zwykłe brodawki na skórze, w dowolnym miejscu
      ciała, inne za kłykciny narządów płciowych, odbytu, gardła, krtani
      (przenoszone przez seks analny, oralny, przy porodzie) oraz te
      onkogenne - te typy nie dają w obrazie kłykcin. Często spotyka się
      zakażenia mieszane - tzn możesz być nosicielem typu onkogonnego i
      typu odpowiedzialnego wyłącznie za kłykciny. Ja np jestem po
      konizacji szyjki macicy - CIN III, nie miałam nigdy kłykcin.
    • ingried_mol Re: pytanie o powikłania HPV 16.01.08, 14:37
      a co robic, jezeli jest juz sie zakazonym hpv, zeby nie przenosic
      wirusa w inne miejsca (jezeli zakazone jest wejscie do pochwy latwo
      przeniesc na odbyt, badz recznikiem czy rekoma w okolice oczu, jamy
      ustnej). jak tego uniknac? czy zachowujeice jakas szczegolna
      ostroznosc?
      • Gość: ??? Re: pytanie o powikłania HPV IP: *.chello.pl 17.01.08, 15:28
        Podstawowe zasady higieny ! Chyba nie wycierasz odbytu i twarzy tym samym
        ręcznikiem?
        • ingried_mol Re: pytanie o powikłania HPV 17.01.08, 17:04
          masz racje, nie wycieram tym samym recznikiem co odbyt twarzy, ale
          miejsca intymne tak. w tym wypadku przeniesienie wirusa z jednego
          miejsca w drugie wydaje sie bardzo latwe. poza tym w poscieli w
          ktorej spie lubia barszkowac moje dzieci i stad obawa przeniesienia
          wirusa rowniez w okolice twarzy.
          czy ktos wie jak jest z ryzykiem zakazenia w takich przypadkach?
          • Gość: gość Re: pytanie o powikłania HPV IP: *.chello.pl 18.01.08, 10:02
            Zarażenie poprzez sypianie w jednej pościeli jest mało prawdopodobne, mój syn
            też czasem lubił ze mną spać jak męża nie było w domu i nic mu nie jest.
            Jeśli chodzi o przeniesienie wirusa np. z okolic sromu na odbyt, to jest to
            oczywiście możliwe, ale z mojego doświadczenia napisze ci,że od kiedy to mam
            czyli ponad rok, nie rozniosło mi się w inne okolice, ale niestety odnawia się w
            tych samych miejscach.
Pełna wersja