nikkka5
14.03.08, 14:15
Walka była długa, wieloletnia z wynikiem powracającej grzybicy mniej więcej co
miesiąc.Posiewy, antybiotyki, profilaktyka po leczeniu z opłakanym
skutkiem.Wystarczyl mały spadek odporności i samoistnie rozpoczynało sie
wszystko od początku.Metody w leczeniu i zapobieganiu rożne, kiedyś
probowałam zastąpić lactovaginal 'globulkami" z mrożonego jogurtu, ale
zabrakło wytrwałości w przygotowaniu i stosowaniu .Dwa miesiące temu w
olbrzymiej desperacji po kuracji antybiotykowej organizmu postanowiłam
powrócić do metody odbudowania flory bakteryjnej pochwy.Miałam dość kolejnych
globulek farmaceutycznych, zresztą mało skutecznych.Zamieniłam lactovaginal,
floragyn, gynoflor na aplikowanie sobie kilka razy dziennie jogurtów
dopochwowo najzwyklejszym aplikatorem ( takim dozownikiem do syropków
dodawanych do leków a"la strzykawka).Po ok 3 tyg papierek lakmusowy wyraźnie
pokazał inna kwasowość, której zupełnie mi wcześniej brakowało.Od dwóch
miesięcy mam spokój z grzybkami, pomimo dwóch infekcji organizmu ."Karmie" sie
dopochwowo jogurtami już tylko na noc , aby utrzymać kwaśne środowisko pochwy
i wierze, ze nareszcie odnalazłam swój sposób ( naturalny i najtańszy i przede
wszystkim skuteczny) na złapanie odporności na grzyba.
Polecam wszystkim tym, co są już zdesperowane nieskuteczna i długą walką.