dziewczyny - może wy będziecie miały jakiś pomysł i pomożecie...
od jakiegoś miesiąca odczuwam dolegliwości - zaczęło się od ostrego bólu w okolicy łechtaczki / cewki moczowej kiedy nieostrożnie się wycierałam w tym miejscu ręcznikiem.
Myślałam, że to zapalenie cewki - lekarz rodzinny zapisał furagin (chociaż w czasie oddawania moczu bólu nie było) i zewnętrznie pumafucort - była lekka poprawa.
Jednak cały czas czuję dyskomfort - takie pieczenie, mrowienie warg w tej górnej ich części i bolesność przy dotyku.
Wybrałam się więc do gina ale zewnętrznie nie ma żadnych objawów - opuchlizny, zaczerwienienia itp. więc stwierdził, ze to pewnie jakieś podrażnienie i zalecił przemywanie lub nasiadówki w tantum rosa lub roztworze nadmanganianu potasu.
Ja już się zaczynam denerwować, bo jak na podrażnienie, to moim zdaniem trwa za długo a oprócz dyskomfortu na codzień utrudnia to współżycie bo jestem spięta w obawie przed bólem, nie wspominając już, ze dotykanie łechtaczki jest wykluczone

((
Macie może jakieś sugestie?