Dodaj do ulubionych

Duża nadżerka....

19.09.08, 11:54
Witam wszystkie kobitki! Byłam u ginekologa i powiedział, ze mam duza
nadzerkesad Za dwa miesiace kazał mi przyjsc na cytologie, narazie bedzie ja
obserował bo jestem po porodzie i mówił, ze moze przygoi sie troszke... Skad
to sie bierze co? W ciazy nie mogłam jej leczyc... Sa jakies powikłania czy
co? Moze któras z was tez tak miała, bo jak czytam te artykuły na necie to az
mi sie w głowie kreci od tego... A co ze współzyciem? Moge sie kochac czy
lepiej nie ryzykowac i niech to sie tam goi? Pzdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... IP: 91.104.71.* 19.09.08, 12:09
      A co z wyszukiwarką forumową?
      Są 87654567898765456789987654567898765678 na ten temat, że klepać w klawiaturę
      po raz 9876567876 nikt tego nie będzie.
      • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 12:12
        Bezsensu jest to co napusałaś... Jak nie masz nic normalnego do napisania to po
        co sie udzielasz !
        • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... IP: 91.104.71.* 19.09.08, 12:26
          Jak to bez sensu-podaję ci najprostszą drogę do uzyskania odpowiedzi na
          wszystkie pytania które zadałaś w swoim pierwszym poście. Chyba o to ci chodziło?
          • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 12:51
            Ale co to za liczby? Mam je gdzies wpisać?? O co w tym chodzi?
            • Gość: liliana Re: Duża nadżerka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 13:18
              Wpisz "nadżerka" w okienku wyszukiwarki.
              • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 15:49
                Przecież pisałam, ze juz tak robiłam... Ale chce znac przykłady z życia
                wziete... Widze, ze nie warto na tym forum nic pisac...
                • Gość: m. Re: Duża nadżerka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 16:00
                  najpierw naucz się czytać
                  • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 17:00

                    Jak naucz sie czytac????!!!!!!!!!!!!!!!
                    Co za psychole tu!
                    • Gość: :/ Re: Duża nadżerka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 17:35
                      Łamiesz netykietę i regulamin forum.
                • Gość: liliana Re: Duża nadżerka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 18:21
                  To jeszcze raz, bo z psycholami przegięłaś..
                  wpisz "nadżerka" w okienku wyszukiwarki na forum.
                  • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 18:54
                    hahaha.... regulamin łamie? a kim Ty jestes tutaj! Poszła Ty w buraki....
                    Dziekuje za rady... Na pewno skorzytam....
    • Gość: mała Re: Duża nadżerka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 19:16
      Dziewczyny nie ma sie o co kłocic wink Wiem za najprosciej jest wpisac
      cos w google, ale przeciez od tego jest to forum, inaczej nikt by tu
      sie nie udzielał (to moja zdanie mozecie sie nie zgadzac)
      A jesli chodzi o nadżerke to jak lekarz moja zobaczyl to sie
      przerazil, kazal mi zrobic cyto ale naszczecie wyszla mi IIgr (chyba
      nawet sie z tego ucieszyl)Zastosował u mnie solcogen i po drugim( na
      trzy smarowania)razie byla widoczna róznica nie duza ale zawsze cos.
      Teraz wybieram sie na wizyte sprawdzic czy juz sie zagoila. Jesli
      chodzi o współzycie to lekarz mi nic nie mowil, ale ja nie
      wspołzylam w tym czasie,niestety chyba juz nic wicej nie moge Ci
      pomoc, doradzic. Trzymaj sie pozdrawiam
      • Gość: Nulka Re: Duża nadżerka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 19:40
        ... Słowo daję, jak dzieci... Osobiście nie mam pojęcia, skąd się
        bierze to dziadostwo - miałam jedną przypalaną 6 lat temu, teoria
        byla, że wyhodowałam ją dzięki ciągłemu używaniu tamponów...
        Odstawiłam je więc i przez 6 lat był spokój... A teraz mam kolejną i
        nie mam pomysłu na wyjaśnienie. Pozdrawiam!
        • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 21:09
          Hehe no dzieci dzieciwink)) Aha, no dzieki za odpiswink) Pozdrawiam i powodzenia
          zyczesmile)
      • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 21:08
        Dziekuje ci bardzo za odp... Chociaz Ty jedna normalna... Zgadzam sie z Toba ze
        nie ma co sie kłócic, bo w google juz wpisywałam i sie naczytałam duzo...
        Jeszcze raz dzieki wink))
        • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... IP: 91.104.71.* 19.09.08, 22:29
          Skoro ty od psycholi to ja inaczej-pusta głowo wpisz sobie w wyszukiwarkę
          forumową-wiesz co to jest czy za tępa jesteś?- słowo nadżerka i wyskoczy ci taka
          ilość wątków (coś około 98765456789876567890876-to liczba wątków, a nie liczba
          do wklepania w wyszukiwarkę-forumową nie google). A i tak na dodatek-te wątki
          które ci wyskoczą to nie naukowe artykuły tylko przykłady z życia
          wzięte-wypowiedzi innych dziewczyn-dokładnie to o co ci chodzi nieprawdaż?
          • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... 19.09.08, 23:09
            Nic nie bede wpisywać... Mam gdzies to forum.... A tepa sama jestes chyba piszac
            takie rzeczy... Człowiek normalnie pisze to jeszcze pretensje wielkie... A ja
            nie chce szukac tylko chciałam na bierzaco zeby ktos napisal, ale zawsze
            znajdzie sie madralinska... To co nikt ma postów nie pisac tylko od razu w
            wyszukiwarke wpisywac swój problem tak?? No to super rozwiazanie znalazłas, to
            po co to forum, skasowac w piz....
            • Gość: !!! Re: Duża nadżerka....chyba w mózgu autorki IP: *.chello.pl 20.09.08, 08:47
              Na głupotę nie ma rady i takie "kwiatki" i tak tego co piszesz ,droga emko ,nie
              pojmą...

              Ja już nawet nie odpisuję w temacie nadżerka ,bo szkoda wysiłku w tłumaczeniu
              każdemu z osobna,że w wyszukiwarce znajdą odpowiedzi na swoje pytania.
              • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka....chyba w mózgu autorki 22.09.08, 12:56
                HAHAHA.... No właśnie na Twoja głupote nie ma rady tępa babo!!!!! A co masz do
                kwiatków??? Wez sie ogarnij kobitko... Po co odpisujesz na post skoro nie masz
                nic madrego na napisania...Zajfajny masz nick....
                • Gość: emka Re: Duża nadżerka....chyba w mózgu autorki IP: 91.104.71.* 22.09.08, 14:37
                  No jak na razie to kilka osób potwierdziło twoja inteligencję-a raczej jej brak-
                  także nie ośmieszaj się już dłużej.

                  Papaptki....
            • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... IP: 91.104.71.* 22.09.08, 14:35
              To spadaj z tego forum jak masz je gdzieś i skorzystanie z wyszukiwarki
              forumowej to dla ciebie problem- faktycznie jak ktoś poniżej napisał ty masz
              chyba nadżerkę w innej części ciała.
      • Gość: ida Re: Duża nadżerka.... IP: *.icpnet.pl 20.09.08, 16:09
        > A jesli chodzi o nadżerke to jak lekarz moja zobaczyl to sie
        > przerazil,

        ma mikroskop w oczach?
        • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... IP: 91.104.71.* 22.09.08, 14:43
          No pewnie nie ma-tak jak i kolposkopu zapewne, ale założę się,że ma jakiegoś tam
          swojego "super" sprzęta do usuwania tej "dużej nadżerki" i ogromną wprawę w
          naciąganiu takich naiwnych panienek na kasę za wykonanie "przecudownego" zabiegu
          usuwania.
          • sijena Re: Duża nadżerka.... 25.09.08, 16:37
            Ależ musisz byc sfrustrowana....
    • garraretka Re: Duża nadżerka.... 20.09.08, 14:20
      Lekturę zacznij od tego artykułu:
      www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/
      • ania-kk Re: Duża nadżerka.... 25.09.08, 14:37
        Ja miałam nadżerkę już przed ciążą. Wtedy lekarz twierdził że jak jej nie usunę
        to będę miała problemy z zajściem w ciąże. Nie miałam żadnych problemów. Teraz
        po prawie 1,5 roku lekarz namawia mnie żebym zrobiła porządek z nadżerką i ją
        usunęła bo to jest rakowe i stąd się bierze rak szyjki macicy. trochę mnie
        wystraszył. Zabieg z tego co wiem kosztuje około 300 zł. Planuję w najbliższym
        tygodniu albo dwóch usunąć.
        • Gość: gin-poł Re: Duża nadżerka.... IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.08, 18:58
          To odpowiem prosto i bez ogródek - ten lekarz jest debilem! Inaczej
          tego nazwać nie można. Albo używa takiego argumentu, żeby zarobić
          300 pln. Jedno i drugie dyskwalifikuje go jako lekarza, powinien
          mieć odebrane prawo wykonywania zawodu. Zgłoś to do izby lekarskiej
          albo do konsultanta wojewódzkiego. To szkodnik!
          • ania-kk Re: Duża nadżerka.... 26.09.08, 09:51
            Sama już nie wiem co robić. Z jednej strony jestem osobą, która dba o swoje
            zdrowie z drugiej strony boję się. Z tego co wiem to w takich krajach jak
            Irlandia czy Anglia nie wykonuje się takich zabiegów. Moja mam mówiła że miała
            nadżerkę i wchłonęła się. Nie wiem jak to możliwe. A jak czytam te artykuły to
            mi się słabo robi.
            • emilla18 Re: Duża nadżerka.... Do kwiatek 26.09.08, 10:39
              Hej! Jakiś czas temu (ze dwa lata) wykryto u mnie nadżerkę, była
              powierzchowna ale rozległa. Po nieskutecznym leczeniu globulkami
              dowiedziałam się że istnieje zabieg wymrażania. Zdecydowałam się na
              niego i nastąpiła poprawa. Teraz biorę tabletki antykoncepcyjne i
              znów mam drobne stany zapalne. Generalnie nadżerka jest powszechna u
              kobiet, może wystąpić przy bolesnych stosunkach lub innych
              otarciach. No i moja lekarka po zabiegu wymrażania mówiła mi że po
              porodzie nadżerka wróci, i znów trzeba będzie pomyśleć o jej
              leczeniu.
              • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... Do kwiatek IP: 91.104.116.* 26.09.08, 13:23
                Co ty pierniczysz dziewczyno!!!
                Nadżerka nie równa się stanom zapalnym.

                "...może wystąpić przy bolesnych stosunkach lub innych otarciach."
                Kolejna bzdura. Czy ty wiesz co to jest "nadżerka", jak wygląda i na czym jest
                zlokalizowana-na szyjce macicy-co ty sobie do pochwy wkładasz, jak głęboko i co
                z tym robisz żeby sobie szyjkę macicy obcierać? Wejście do pochwy to sobie
                możesz obetrzeć.

                Ta no to gratuluję lekarki-wróżki w jednym skoro taaaka pewna jest tego,że
                nadżerka po porodzie wróci-już ją widzę oczami wyobraźni jak proponuje ci
                kolejny super zabieg. Swoją drogą dlaczego nie przewidziała,że np. po ciąży
                zniknie. Tylko nie pisz mi jaka to na jest wspaniała i mądra bo za takie
                naciąganie to się kwalifikuje do wywalenie z grona lekarzy.

                Dla twojej informacji-często kobiety które przed porodem miały nadżerkę po
                porodzie nie mają jej-takie prawo fizjologii-lekarze z prawdziwego zdarzenia
                właśnie często przed porodem nie namawiają na zabiegi inwazyjne dlatego,że po
                porodzie jest duże prawdopodobieństwo,że "nadżerka" zniknie.

                Przeczytaj sobie na czym polega zabieg wymrażania lub laserowy, lub ścinania-co
                tak w nieskończoność sobie będziesz usuwać?

                No i najważniejsze ta potocznie zwana rzecz "nadżerką" to najczęściej stan
                fizjologiczny-zwykła EKTOPIA-nie wymagająca takich interwencji tylko leczenia
                farmakologicznego-odpowiednio dobranego i obserwowania (kolposkopia i cytologia).

                D O T A R Ł O ?!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • pyt_am Re: Duża nadżerka.... Do kwiatek 26.09.08, 13:50
                  wiesz, emka... tak sobie myślę, że to wszystko można było napisać w
                  bardziej kulturalny sposób. po co się tu na ludziach wyżywasz...?
                  poszukaj na forum jak masz leczyć swoją nerwicę.
                  • Gość: emka Re: Duża nadżerka.... Do kwiatek IP: 91.104.116.* 26.09.08, 22:38
                    Dzięki za radę ale nie skorzystam- pamiętaj tu nie forum "diagnoza on-line" więc
                    spieprzaj z niezrealizowanymi ambicjami lekarskimi i takowych nie stawiaj.
                    A to odpowiedź na twoje zdziwienie.
                    Tzw. "nadżerka" to wątek na forum pojawiający się i klepany do bólu
                    87654323456787654345678765434567898765456789 raz. I zawsze znajdzie się jakaś
                    "mądralińska" co to wie- a nic nie wie i jeszcze inne będzie namawiać do
                    okaleczenia się przez lekarza z własną zgodą.

                    Ile razy można tłumaczyć?
                    • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... Do emka!!!!!!!!! 30.09.08, 15:40
                      Skoro my tu wszyscy Ci nie pasujemy to po chuu..... odpisujesz???
                      Popieram kolezanke wyzej idz sie leczyc... Potrafisz wyprowadzić
                      człowieka z równowagiiiii!!! Wez sie przwebiednij moze Ci
                      przejdzie....
                      • kwiatek8_live Re: Duża nadżerka.... Do emka!!!!!!!!! 30.09.08, 15:41
                        Nikt Cie o rade nie prosi!!! Wiec daruj sobie swoje mądrości
                        cwaniaro! Na szczęscie ja juz wyleczona i nie musze tu juz pisać....
                        • pyt_am Re: Duża nadżerka.... Do emka!!!!!!!!! 01.10.08, 12:36
                          kwiatku, daj spokój. nie zniżaj się do poziomu emki.
                          wyładowuje tutaj dziewczyna swoje życiowe frustracje.
                          zamknijmy temat. najważniejsze, że już po problemie.
                          zdrowia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka