Od zawsze mialam bardzo zdrowe zeby. Mam 28 lat, ani jednego
wyrwanego zeba, jeden leczony pare lat temu kanalowo - bo
zaniedbalam regularne wizyty, wiec moja wina. Pozostale wypelnienia -
mimo wczesniejszych rzadkich wizyt u dentysty i niesystematyzcnego
mycia zbow (kiedys) - malo powazne.
Od paru miesiecy obserwuje, ze moje zeby sie "posypaly". Dwa mi
sie "nagle" ukruszly, inny, dwojka zaczal mnie ostatnio bolec -
przyjrzalam sie dokladnie i faktycznie - ogromna dziura!
Co sie dzieje? Bylam w sierpniu tego roku u dentystki - pierszy raz
od czterech lat - raptem dwa lekkie wypelnienia plus jedna
nieszczelna plomba. A teraz nagle cos takiego!
O czym to moze swiadczyc? Dodam, ze nie zmienilam diety a o higiene
jamy ustnej dbam paru dobrych lat niezmiennie, wiec to nie tu lezy
problem. Zeby myje dwa razy dziennie, wiec tez nie nie przesadzam,
bo to tez nie zdrowo.
Czy to moze miec jakis zwiazek z wapniem? Albo z bialkiem?
Co zauwyzylam, rowniez od paru miesiecy - strasznie szybko rosna mi
paznokcie - musze obcinac dwa razy w tygodniu i wlosy (niestety te
na nogach). Czy jedno moze miec cos wspolnego z drugim?
Wybieram sie w srode do dentystki, mam zamiar ja zapytac, ale wiecie
jak to jest, zajeta to mi szczegolowo nie odpowie, albo powie, ze
niepotrzebnie panikuje.
Bede wdzieczna za porade