lelieb 25.02.09, 12:07 Nerwy mnie tłuka niemiłosiernie.Jakaś depresja.Czuje się konkternie zdenerwowana,gniecie mnie w dołku,a ..nie ma powodu.Jak sobie pomóc? Biore Deprim.Pocieszcie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dobrasasiadka Re: Pomózcie :( 25.02.09, 12:09 deprim, spacer z przyjaciólką lub jakies szaleństwo i solarium! naswietlisz sie, rozgrzejesz i popatrzysz na swiat innym okiem! No i pomysl ze juz niedługo wiosna.... Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Pomózcie :( 25.02.09, 13:00 Jak bierzesz deprim, to nie idź na solarium, bo będziesz miała przebarwienia. Deprim to nic innego jak zwykły wyciąg z dziurawca. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: Pomózcie :( 25.02.09, 12:17 Deprim nie jest " na nerwy" , a na łagodne stany depresyjne. Spróbuj innych ziołowych tabletek, np. persen forte, jeżeli nie pomaga i dalej xle się czujesz to idź do lekarza, na poczatek wystarczy rodzinny. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Pomózcie :( 25.02.09, 12:18 Stalo sie cos wczoraj czy dzisiaj? Jestes przemeczona, brak cierpliwosci itd. ? Moze jednak psycholog... Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Pomózcie :( 25.02.09, 12:36 Byłam we poniedziałek u psychiatry ( jakiś taki mało kumaty),stwierdził,że to coś jak depresja poporodowa. Dziecko ma już 7.5 mies. Magnez biorę i witaminy.Niby tragedii nie ma,ale czuję czasem (teraz) ucisk w dołku,niepokój,bóle głowy.Mąż mnie wspiera,ale przecież nie będzie ze mną siedział cały czas,bo pracuje.Mam jakieś dołki cholerne,pisałam Wam już kiedyś.Dziękuję,że to czytacie,że sie odzywacie. Poradźcie proszę coś jak sobie doraźnie pomóc na takie "atrakcje" Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Jeszcze raz lekarz 25.02.09, 12:41 Spróbuj może udać się jeszcze raz do psychiatry, tylko innego, jeśli Cie stać to polecam prywatnie, na dłuższą rozmowe. może konieczna będzie terapia? Ja aktualnie leczę sie i terapia jest wspaniałym przeżyciem, biorę tez leki, widze , ze u Ciebie też by się przydały, bo masz wyraxne somatyczne objawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: Jeszcze raz lekarz 25.02.09, 12:44 doraźnie , na uspokojenie i wyciszenie polecam hydroksyzyne, bardzo dobry lek, nie uzależnia ( to ważne). niestety tylko na receptę. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Jeszcze raz lekarz 25.02.09, 12:51 Ewelesia ja jak ja bralam to dostalam informacje, ze uzaleznia. Na marginesie to chodzilam otumaniona. Co do tematu moze inny psycholog? NIe porzucaj pomyslu odrazu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: Jeszcze raz lekarz 25.02.09, 12:54 są rózne dawki, ja dobrze sie czuję, ale dziewczyna powinna iść do lekarza, bo jak mówię ma wyraźne objawy somatyczne, lekarz stwierdzi, czy to depresja, stan depresyjny , czy też lęki ( dziś tym terminem okresla się nerwice). Wtedy lekarz powie, czy konieczna jest terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Jeszcze raz lekarz 25.02.09, 14:25 Różne dawki i różne reakcje organizmu. Ja po dawce dla dziecka spałam przez 14 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
katecat1 Re: Pomózcie :( 25.02.09, 22:50 czuję czasem (teraz) ucisk w dołku,niepokój,bóle głowy. A ciśnienie sobie mierzyłaś? wiem że to dziwnie brzmi ale u mnie takie były objawy nadcisnienia - całe życie miałam niskie ciśnienie, po drugim porodzie nagle poszło w górę - objawy - bóle głowy, kołatanie serca - albo wrażenie, że strasznie głosno bije, uczucie niepokoju, lęku - skojarzylam bo podobnie miałam u dentysty po podaniu znieczulenia z adrenaliną. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pomózcie :( 25.02.09, 12:56 lelieb napisała: >Pocieszcie! Pocieszam - wszystko mija. Przejdź się raczej do psychologa, na terapię, może np. grupową. Nic nie powstaje bez przyczyny, czasem trzeba uważnie poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Pomózcie :( 25.02.09, 14:35 Psychiatra stwierdził,że to nie jest nic aż tak strasznego.Żebym przyszła za miesiąc (!),to może przekieruje mnie do psychologa.Mąż z kolei namawia na psychologa -prywatnie.Może i dobry pomysł,ale jak pomyślę o organizacji tego wszystkiego...Mieszkam spory kawałek od większego miasta,przy tym nie mam prawa jazdy,a co za tym idzie jestem skazana na kombinowanie z autobusami.No chyba ,że wieczorem,wtedy mogłabym z mężem.Ale mam malutkie dziecko i trzeba to wszystko dograć,prosić babcie za każdym razem żeby została itd.Ech...Zapisał mi jakiś lek,który w gruncie rzeczy działa tak jak Deprim forte,a że ten kupiłam kilka dni wcześniej to na razie biorę.No i hydroks.na "w razie W". Bardzo bym chciała sobie poradzić z tym wszystkim,najlepiej bez leków.Nie chcę brać nie wiadomo czego,bo nie chcę być "przytłumiona".Może rzeczywiscie psycholog to dobry pomysł.A jak wygląda taka wizyta? Bo ja nawet nie wiem od czego miałabym zacząć.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia psycholog 25.02.09, 14:40 kochana, współczuję Ci, że masz taką słabą sytuacje organizacyjna . psycholog pierwsze 2-3 wizyty nazywa diagnostycznymi, będzie pytał o rózne sprawy, zrobi Ci testy , no i ustalicie zakres psychoterapii. ja chodze raz w tygodniu, o stałej porze (taka jest koniecznosc w leczeniu).Leków nie bój się, nie ma mowy o żadnym przytłumieniu, ja biorę od 2 m-cy i jest duuuuuża poprawa samopoczucia, nie mam żadnych skutków ubocznych, nie licząc ok. 3 kg , które przybrałam.Sa teraz bardzo dobre, nowoczesne leki. Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: ewelsia 25.02.09, 15:01 Dzięki.Ale powiedz,z jakiego powodu Ty wybrałaś się do psychologa?jak wygląda taka terapia i w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia stany depresyjne 25.02.09, 15:22 nie chcę pisac o tym na forum, terapia polega na cotygodniowych spotkaniach, opowiadam o swojej przeszlosci, złych doświadczeniach, bywało duzo łez, ale z każdym tygodniem jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Pomózcie :( 25.02.09, 19:39 Dziękuję Wam.Dzisiaj jak na karuzeli;raz dobrze,a raz jakieś napięcie (lęk,ucisk w klatce ).Nie rozumiem już tego wszystkiego...Bo do cholery nic strasznego sie nie dzieje,nie było takiej sytuacji ,która by powodowała takie rzeczy.Tak się po prostu dzieje ewelsia,jeśli możesz odezwij się do mnie na gg-3265994. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Pomózcie :( 25.02.09, 16:10 Depresja poporodowa jak najbardziej może być, ona się pojawia po kilku miesiącach po porodzie. Ale moze to być prosty skutek tego, że od wielu miesięcy jesteś w napięciu, bo w każdej chwili dziecko coś może zachcieć (a mąż pracuje i wraca wieczorem), od wielu miesięcy robisz ciągle to samo, świątek, piątek, nie miałas i nie będziesz mieć urlopu od tego. Każda większa przyjemność okupiona jest skomplikowana logistyką, głupie wyjście z domu wymaga godzinnych przygotowań (karmienie, przewijanie), a finisz tych przygotować to gorąco, wrzask malucha i pośpiech, więc masz dosyc wyjscia zanim jeszcze przekroczysz próg domu. Na to na pewno trochę pomoże wiosna, przynajmniej wyjście z domu będzie łatwiejsze. Więcej słonca, więcej ruchu też ci poprawi nastrój. Ale nie rezygnuj z szukania pomocy na zewnątrz. Bo nawet jak to będzie ten prostszy przypadek, a nie depresja, to wizyty u psychologa będą czasem tylko twoim prywatnym. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: Pomózcie :( 25.02.09, 17:37 dokładnie tak, dlugotrwałe napięcie, stres, zmęczenie spowodowały stany depresyjne. miałam podobnie, tylko inne przyczyny stresu i napięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
anmoko Re: Pomózcie :( 25.02.09, 23:15 Moze to depresja marcowa? Podobno listopad i marzec (luty juz sie przeciez konczy )to miesiace, w ktorych najwiecej osob zapada na rozne oslabienia nastroju, depresje. U mnie tak jest! Jakby organizm mial kalendarz w srodku! Nie mam objawow somatycznych, tak jak Ty, ale wszystko mnie wkurza, wyzywam sie na wlasnym dziecku, mezu...Z tego powodu mam wyrzuty sumienia i jest mi smutno...Czuje sie niespelniona zyciowo, zawodowo...Nic mnie nie cieszy...Nie mam sily, energii, najchetniej siedzialabym w domu na kanapie...Skomplikowane jestesmy, co? Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: Pomózcie :( 26.02.09, 09:56 Zaczęłam wczoraj brać ten lek,który mi przepisał lekarz.Podobno to łagodny antydepresant,nie powoduje senności itd.Zobaczymy.Tak bardzo chciałabym się w końcu dobrze czuć!!!A tak to lipa.Wiem,że moje dziecko cierpi na tym,bo nie jestem wesoła i pogodna (chociaż są oczywiście i takie chwile!),nie zajmuję się nią z radością tylko jakoś mechanicznie.Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć,co robić.Wieczorem nie mam problemu z zaśnięciem,za to rano strasznie ciężko mi się zwlec z łóżka.I jakaś taka bez energii jestem Mąż pomaga,wysłuchuje,wspiera.Dobrze,że jest taki,inny już by mnie pewnie dawno popierniczyłNie jestem pewna czy dobrze zrobiłam,ale umówiłam sie przed chwilą telefonicznie z panią psycholog na poniedziałek.Może to pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
lisia312 Re: Pomózcie :( 26.02.09, 21:33 Bardzo dobrze zrobiłaś. Depresji nie należy lekceważyć. Ja miałam depresję poporodową po trzecim dziecku i to w czasach, gdy niewiele o niej było wiadomo. U mnie skończyła się choroba alkoholową, na szczęście, bo znajoma nie przeżyła, popełniła samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś