Dodaj do ulubionych

Chudnijcie z nami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 10:43
smile śmieszny artykuł ale cała idea bardzo dobra, trzeba dla zdrowia zrzucać
nadwagę, ja tak miałam w tamtym roku i brałam tabletki odchudzające formoline
plus musiałam wykupić karnet na basen, żeby trochę się rozruszać. Z dietą
miałam problemy, podjadam... Ale naprawdę polecam schudnięcie, człowiekowi
lżej i lepszy się ma humor smile
Obserwuj wątek
    • Gość: chudy Chudnijcie z nami IP: 217.98.12.* 04.03.09, 15:10
      jak schudnąć, oto wskazówki: 1. nie jeść pieczywa pod żadną postacią; 2.
      unikać cukru pod każda postacią; 3. jemy dwa razy dziennie 4. zaczynamy biegać
      - w moim przypadku ubytek wagi przecietnie 3 kg na miesiac ( łącznie 25 kg)
      powodzenia
      • Gość: mm A co z pojedynkiem na odchudzanie poslow? IP: *.2a.pl 04.03.09, 15:17
        Krzysztof Zaremba kontra Leszek Dobrzyński. PO vs PiS...
        przypomnicie wynik i zakonczenie droga gazetkowink
      • edobromila Re: Chudnijcie z nami 04.03.09, 15:18
        Akurat punkt trzeci to bzdura.
        • Gość: ja Re: Chudnijcie z nami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 15:25
          wszystkie punkty to bzdury
      • Gość: artur Re: Chudnijcie z nami IP: 87.205.145.* 04.03.09, 15:24
        zdecydowanie 5-6 razy dziennie należy jeść
        u mnie to wygląda tak:
        7.00 musli zalane wodą (nie mlekiem ani jogurtem)
        9.30 kanapka / omlet
        12.00 obiad (makaron/ ryż plus dodatki)
        ok 15-16 przekąska (jabłko, orzechy)
        ok 18-19 kolacja - grilowane warzywa/ omlet/ kanapka

        jestem wegetarianinem jakby co smile
        • Gość: miza Re: Chudnijcie z nami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.09, 16:07
          Współczuję
          • Gość: leif Re: Chudnijcie z nami IP: *.ericsson.net 04.03.09, 17:29
            > Współczuję
            Ja tez. Tobie.
            • Gość: malina Re: Chudnijcie z nami IP: 81.210.48.* 04.03.09, 17:58
              osma rano kawa+lyczek wina z matka boska, 9-17 zupka chinska x2,
              drozdzowkasnickerscocacola, po 22giej frytki, butelka sutter home
              rozowego. la dolce vita!
        • ready4freddy Re: Chudnijcie z nami 04.03.09, 19:58
          nie bardzo rozumiem, po cholere zalewasz muesli woda, to w ramach umartwienia?
          juz chyba lepiej zjesc na sucho. no, ale wegetarian to nigdy do konca nie
          zrozumiem.
    • Gość: artur Chudnijcie z nami IP: 87.205.145.* 04.03.09, 15:16
      a ja Wam polecam systematyczność - jest najważniejsza!
      można pływać (ale codziennie po minimum 30 minut, najlepiej przed pracą) można
      biegać (potrzebne tylko odpowiednie do wagi obuwie i wyjście z domu) można
      jeździć rowerem (wszędzie smile
      to są najprostsze aktywności do których potrzebna jest CHĘĆ WYJŚCIA Z DOMU smile bp
      slipki / kostium kąpielowy, buty do biegania czy rower ma w zasadzie każdy.
      Z motywacją jest tak, że póki nie wyjdzie się z domu to się nie chce. Potem
      trzeba wyjść z domu smile i już się jest tek KROK BLIŻEJ smile
      • lucusia3 Re: Chudnijcie z nami 05.03.09, 12:33
        Jak jak kocham takich: wystarczy wyjść. I to wystarczy - na przykład 30 minut codziennie pływania. Niestety jestem biedną kobietą, nie mam basenu w piwnicy, ani nawet w ogrodzie, dojazd zajmie mi co najmniej pół godziny, tak pół godziny ubierania i rozbierania, pół godziny pływania i znowy dojazd do domu - 2 godziny z głowy, szybko wysłać dzieci do szkoły, ubrać się i samej do pracy. Chyba powinnam wstawać o 4, tylko kiedy uda mi się to 8 godzin snu, jeśli muszę jeszcze po pracy (dojazd tez koło godziny bo rowerem nie dam rady 27 km) ugotować, posprzatać, uprać, uprasować, pomóc dzieciom z lekcjami, pobawić z dziećmi, porozmawiać z mężem, iśc na małą przebieżkę wieczorem i 3 razy w tygodniu na pilates, no i oczywiście okazjonalne odwiedziny u teściów, u rodziców, zebrania w szkole, niestety czasami mam obowiązki towarzyskie, zdarza się, że chce mi sie iśc do teatru czy opery.
        Jeżeli ktoś nie ma co robić i nie wiele obowiązków, albo bardzo dużo pieniędzy, żeby ktos to robił za niego, to sobie po prostu wychodzi w slipkach i biega. Zwykli ludzie stają na głowie, aby wygospodarować raz czy dwa wyjścia w tygodniu na basen czy areobik.
    • Gość: artur Chudnijcie z nami IP: 87.205.145.* 04.03.09, 15:19
      aha - zapomniałem dodać, że pływam od grudnia regularnie (5-6 razy w tygodniu) i
      jem ile chcę smile
      i 4 kilogramy mniej w totalu ale spodnie wkładam sprzed 10 kilo smile
    • Gość: rumimoss Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytyc IP: 194.156.48.* 04.03.09, 15:23
      Jem co chce i ciagle waze 63 kg przy 176 cm wzrostu. Kiedys bylem zaokraglony,
      ale postanowilem przebiedz maraton i zaczalem biegac. Od tamtej pory nie waze
      wiecej niz 65kg. Nawet chcialbym przytyc, ale nie daje redy.
      • Gość: wiejska baba Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwalipieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:10
        chawalipięta
        • Gość: rumimoss Re: Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwali IP: *.chello.pl 04.03.09, 20:12
          ale za to chudy smile
          • Gość: hłe Re: Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 20:52
            Nie ma nic gorszego niż mały i chudy facetuncertain 176 i 60kg = porażka
            • Gość: Patyk Re: Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwali IP: *.aster.pl 04.03.09, 21:39
              Na pewno lepiej niż duży i gruby, bo to już zupełna porażka. Facet powinien
              potrafić podciągnąć się na jednej ręce. Spróbuj, jeżeli nie potrafisz, to
              znaczy że jesteś cienias. Ja potrafię.
              • Gość: Rafik Re: Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwali IP: *.rect.uni.torun.pl 05.03.09, 10:12
                A masz BMW? Bo jak nie to się nie liczy.
              • Gość: rysiek Re: Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 11:38
                pewnie masz małego ptaka
            • Gość: Rupiel Re: Mam 10 kg NIEdowagi i nie moge przytycchwali IP: *.com.pl 05.03.09, 13:58
              Słyszałem, że te małe "osły" to w chu..e porosły.
      • Gość: Lecu Re: Mam 10 kg, nie moge przytyc - Celliaki ? IP: *.cust.tele2.se 05.03.09, 09:16
        Przebadaj sie czy masz CELIAKI.
        Byc moze nie absorbujesz tego co jesz.
        pl.wikipedia.org/wiki/Celiakia
      • gadolinn pogadaj z tymi tucznikami z gazety 05.03.09, 17:03
        oni ci cos doradza, jak zostac tucznikiem
    • pisaczek Chudnijcie z nami 04.03.09, 15:30
      Jeśli po prostu nie ruszycie tyłka sprzed TV to nic nie pomoże. Żadne
      diety nie działają bez aktywności fizycznej.

      Polecam bieganie, najtańszy i najbardziej dostępny sport. Wychodzę
      przed blok i już ćwiczę, żadnych dojazdów, żadnych karnetów...
      Ja zacząłem od przeczytania mobilizującego tekstu Jurka Skarżyńskiego
      i biegam od 2 lat 3 razy w tygodniu. Bez odchudzania zrzuciłem 12kg.
      skarzynski.pl/planybpz.html
      Polecam tabelkę z planem 10 tygodniowym.

      Biegać może każdy, nawet największy grubas! Wystarczy poświęcić 30
      minut (z początku jest to marsz), żeby po 10 tygodniach planowanych
      zajęć biegać ciągiem 5km!

      Idźcie kupić buty i do roboty!


      • Gość: rumimoss Re: Chudnijcie z nami IP: 194.156.48.* 04.03.09, 15:39
        Dokladnie tak. Co racja to racja. Tak samo bylo ze mna. Tyje sie od smieciowego
        jedzenie i lenistwa. Wystarczy oderwac sie od fotela i pilota i kilogramy same
        spadaja.
      • Gość: gość Re: Chudnijcie z nami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 15:52
        nie każdy może biegać!
        • Gość: zią Re: Chudnijcie z nami IP: *.chello.pl 04.03.09, 16:31
          ale kazdy moze spacerowac albo wykonywac inna czynnosc zmuszajaca organizm do
          wysilku. Tluszcz zaczyna sie spalac po mniej wiecej pol godzinie wysilku,
          optymalnie przy 70% max tetna (oddycha sie gleboko, ale np pare zdan
          wypowiedzianych jeszcze cie nie dlawi)
      • Gość: malina Re: Chudnijcie z nami IP: 81.210.48.* 04.03.09, 18:01
        widzisz, tyle ze nie kazdy lubi. dla mnie bieganie jest przede
        wszystkim nudne, a dalej niezdrowe, bo mam kregoslup ze skolioza i
        lordoza i kolana po urazach. takze jogging po betonie w najlepszych
        nawet butach jest masakrą. podejrzewam, ze nie tylko dla mnie. w
        warszawie oblepionej psimi kupami(vivat wlasciciele psow) nie
        odwazylabym sie wbiec na trawę. po bieganiu chodnikiem trzeba buty
        dlugo czyscicuncertain
        • Gość: artur Re: Chudnijcie z nami IP: 87.205.145.* 04.03.09, 19:01
          jest takie fajne powiedzonko:
          KTO CHCE - SZUKA SPOSOBU
          KTO NIE - SZUKA POWODU smile

          można znaleźć rozwiązanie dla siebie - pływać (nie obciążać stawów i kręgosłupa)
          nie narażać się tym samym na psie kupy tongue_out
          poza tym są takie fajne urządzenia na siłowniach - typu orbitrek - gdzie
          wykonuje się ruchy posuwisto zwrotne - nie obciążając kręgosłupa i stawów w
          takim stopniu jak podczas biegania (które jest super smile
          ale jeżeli ten przykład to za mało - to proszę poszukać w sieci takiego
          urządzenia jak trikke - na youtube'ie jest sporo filmów pokazujących jak to jeździ
          • Gość: Fatman Re: Chudnijcie z nami IP: *.aster.pl 04.03.09, 21:41
            Zgadza się - ja z powodu kiepskiego stanu kolan nie mogę biegać, ale na siłowni
            spędzam godziny na takich urządzeniach, moje kolana wytrzymują to bez problemu.
    • Gość: Aśka Od 15.11 schudłam 8,5 kg IP: 195.85.249.* 04.03.09, 15:40
      przede mną jeszcze 5.
      Mam 155 cm wzrostu, ważyłam 63,7; BMI miałam 26,6; tłuszczu 32%;
      Teraz ważę 55 kg; BMI 22,9; tłuszczu 26%

      Ale jestem leniem, nie ćwiczyłam i nie będę ćwiczyć.
      Nie znoszę wszelkich gimnastyk, gier społecznych i ćwiczeń.

      Jestem na diecie proteinowej Dukana, zrobiłam ostatnio badania krwi.
      W życiu nie miałam tak dobrych wyników! Cholesterol miałam już 260 -
      teraz 130. Wszystkie wyniki w normie! I znowu noszę ciuchy w
      rozmiarze 36!!!

      Polecam dla leni - ale upartych!!!

      Pozdrawiam,
      Aśka

      PS. Półtora roku temu ważyłam 72 kg - w 2008 roku schudłam 10 kg
      tylko ograniczając (nie wyłączając całkowicie) węglowodany
      (pieczywo, makarony, ziemniaki, kluchy wszelkiej maści. 2 kg mi
      wróciły po wakacjach i od listopada gubię następne na Dukanie.
      Razem schudłam przez półtora roku 16,5 kg. I z 44 zeszłam na 36!
      Warto!
      • Gość: Joanna Re: Od 15.11 schudłam 8,5 kg IP: *.silesnet.net 04.03.09, 19:01
        To na czym polega ta dieta?
        • Gość: aśka Re: Od 15.11 schudłam 8,5 kg IP: 195.85.249.* 05.03.09, 09:09
          Generalnie na odstawieniu węglowodanów (cukrów) i tłuszczy - czyli
          na tym co nakazuje logika.
          Spożywa się bardzo dużo białka wiec trzeba bardzo dużo pić i
          kontrolować pracę nerek i wątroby.
          Trzeba przeczytać książkę tego lekarza - kosztuje grosze.
          No i nie jest to dieta cud. Trzeba ją zaplanować na jakiś czas i
          mieć samozaparcie.
          Ale przy takich warunkach działa. Bez cienia wysiłku fizycznego
          hurrrra!

          Aśka
    • Gość: Luke Chudnijcie z nami IP: 199.67.140.* 04.03.09, 15:41
      najważniejsze to się nie katować - cała sztuka w odchudaniu to żeby
      na trwałe zmienić swoje ZWYCZAJE ŻYWIENIOWE. Jeżeli uskuteczniasz
      następną "dietę cud" chodzisz zły, wkurzony, czujesz się
      nieszczęśliwy - nie ma to większego sensu. Masz ochotę na czekoladę?
      proszę bardzo! tylko na litość boską nie zjadaj całej tabliczki,
      zjedz dwa małe kawałeczki, jutro zjesz następne dwa. Lubisz od czasu
      do czasu fast-fooda ? proszę bardzo ! tylko nie zjadaj na litość
      boską całego powiększonego zestawu ! kup sobie jednego cheesburgera
      i na tym zaprzestań. I ruch - czym więcej tym lepiej. Jest tylko
      jedna skuteczna bardzo prosta metoda - jedz mniej i więcej się
      ruszaj. Dajcie sobie spokój z przeróżnymi systemami, jedzcie
      normalne obiady, śniadania, (to na co macie ochotę) kolacje i
      słodkie napoje sobie darujcie. I niech tak już zostanie - na zawsze.
      W ten sposób zrzucicie trwale swoje kilogramy ponieważ nie będziecie
      nieszczęśliwi utratą swoich ulubionych smaków - poprostu ograniczcie
      ich spożywanie - wystarczy policzyć sobie "zaoszczędzone" w ten
      sposób kalorie.... zdziwicie się ile ich "zostanie na talerzu".
    • Gość: Mościk Chudnijcie z nami IP: *.retsat1.com.pl 04.03.09, 16:00
      POPIERAM AKCJE CAŁĄ SWĄ DORODNOŚCIĄ!

      Co prawda nie mam do dyspozycji dietetyka i psychologa, ale
      wystarczy tylko:

      zamienić winde na schody

      zamienić tranwaj na rower

      i ulubione czekoladki zastąpić suszonymi owocami.

      Sprawdzone sposoby są najlepsze, więc do dzieła!!!

      Tylko w tej całej diecie nie pozbądźmy się poczucia humoru wink
      • Gość: est Re: Chudnijcie z nami IP: *.gprs.plus.pl 05.03.09, 06:50
        etam, co tak skromnie, myśle że powinnaś pójśc krok dalej, zamień:
        schody na ściankę wspinaczkową
        rower na buty
        suszone owoce na wode
    • Gość: Odchudzony Wala nie schudniecie nawet o 30% czyli W OGOLE! IP: 138.49.32.* 04.03.09, 18:06
      Ale dam wam rade. Jest to rada faceta ktory ma 51 lat i schudl 2
      lata temu okolo 15 kilogramow. Teraz moje BMI jest 23.8-24.0! I
      ciezko musze pracowac kazdego dnia.
      Oto moja rada. Zadnych junk food! Duzo salaty, ryb i zmniejszyc
      ilosc w korycie o 50-60 procent. Moj talez wyglada prawie pusty.
      Zadnych ziemniakow. Ryz. Warzywa. Jarzyny. Cukru nie uzywam od 3
      lat. Slodycze rzadko, bardzo rzadko. Codziennie spacer okolo godziny
      a nieraz ponad. Od wiosny do jesieni codziennie bieganie lub rower.
      Polecam jakis sprzet w domu. My mamy eliptical. Najlepiej lazic na
      nim podczas ogladania ciekawego filmu (lub TVN24 lub Kiepskich).
      Pic duzo wody. Odstawic napoje gazowane typu syf (pepsi, coca,
      sprite, i ine badziewie). Ograniczyc picie sokow...pic wode. Do
      obiadu woda. Na sniadanie jesc tyle, zeby wam w brzuchu burczalo juz
      na dwie godziny przed lunchem. Przed obiadem to samo. Wieczorem
      spacer a nie gnicie na kanapie. Jesli przed telewizorem to na
      maszynie...
      Dlatego nie wierze, ze wam sie to uda. Dlaczego? Bo nie wierze,
      zebyscie mieli na tyle silnej woli.
      TO nie jest zabieg na 2 godziny. Ze zrobicie sobie post miedzy
      obiadem (sytym) a kolacja (i to moze jeszcze zakrapiana).
      NIe da sie porownac odchudzania z farboweanie wlosow... W jeden
      dzien tego nie zrobicie.
      Jest to ciezka praca. Kazdego dnia. Wyniki moga pojawic sie dopiero
      po dluzszym czasie. Mnie zajelo zbicie wagi do 74 kilogramow prawie
      rok. Zaczalem trzy lata temu. Po roku wazylem okolo 74 kg i wage
      trzymam do dzis. Ale kazdego dnia musze bardzo uwazac na jedzenie i
      spacery, sport (narty), wysilek...i to cholerne zarcie...pusty
      talerz, gdy inni maja pelne talerze.
      Nie wierze, ze wam sie uda NIKOMU!
      A jesli odchudzicie sie i pozniej znowu zaczniecie zrec z pelnego
      koryta...nie zaczynajcie...szkoda waszego wysilku.
      Jesli juz zaczac, to po to, zeby osiagnac sukces na lata.
      Moje badania lekarskie dzis sa lepsze niz byly 5 lat temu. Wszystko
      w normie. Wszystko.
      P.S. Znajomi po kilku miesiacach nie poznawali mnie. Pytali sie czy
      choruje wink Szczytem jednak humoru bylo gdy spotkalem znajomego
      ktory rowniez sie odchudzil...i obaj nie poznalismy sie. Well, on
      mnie zapytal czy go poznaje...owszem oczy te same, glos ten sam, ale
      facet o polowe mniejszy smile
      Tego wam zycze...ale nie wierze, ze wam sie to uda!
      • Gość: Fatman Re: Wala nie schudniecie nawet o 30% czyli W OGOL IP: *.aster.pl 04.03.09, 21:45
        Gratulacje! Nareszcie ktoś napisał coś z sensem o odchudzaniu. To jest po
        prostu trwała zmiana stylu życia! Potwierdzam że takie podejście działa,
        chociaż mi jeszcze zostało trochę kilogramów do zrzucenia.
      • Gość: esrt Re: Wala nie schudniecie nawet o 30% czyli W OGOL IP: *.gprs.plus.pl 05.03.09, 06:57
        Najlepiej połóż sie w trumnie - koniecznie hermetycznej by sie odizolować od syfów i zanieczyszczen, hormonow wzrostu itp.
        Woda do obiadu? Do posiłku nie powinno sie pić. I wele innych bzdur napisałeś ale nie chce mi sie wszystkiego komentować. Nie wiem jednak po co jeszcze żyjesz

        Co do jednego racja, śpaślaki z GW najdalej za rok bedą z powrotem ze swoimi 122kg - więc za rok znów będa mogli uczestniczyć w "wielkiej akcji"

        W ramach kolejnej proponuję: przeżyj pół roku za pół minimalnej krajowej/mc
        • Gość: nowedding Re: Wala nie schudniecie nawet o 30% czyli W OGOL IP: *.waw.pl 05.03.09, 11:33
          MARUDA!
    • turysta86 Precz z dietami! 04.03.09, 18:09
      Zamiast stosować jakieś durne diety należy po prostu mniej jeść, wyeliminować
      słodycze, fast-foody, pić tylko wodę mineralną i nie ma cudów, schudnie się.
      • tijgertje Re: Precz z dietami! 04.03.09, 18:35
        turysta86 napisał:

        > Zamiast stosować jakieś durne diety należy po prostu mniej jeść,
        wyeliminować
        > słodycze, fast-foody, pić tylko wodę mineralną i nie ma cudów,
        schudnie się

        widocznie cuda jednak sie zdarzajawink Chodze do dietetyczki jakis
        czas i okazalo sie, ze moim najwiekszym bledem bylo ZA MALO
        jedzenia. Organizm, ktory za malo dostaje automatycznie obniza
        przemiane materii i odklada ile sie da. U mnie wystarczylo,z e
        zaczelam jesc wiecej (ciemnego pieczywa, nabialu) i do kazdego
        obiadu jadlam swieze warzywa, gotowanych zjadam ponad norme, ale
        surowki jakos nie bardzo mi wchodzily. W tydzien zgubilam 3 kilo.
        Ostatnio troche odpuscilam o znowu nie jem nabialu i surowek, waga
        od razu winduje w goresad
        • Gość: aniakin Re: Precz z dietami! IP: *.pp.htv.fi 04.03.09, 18:44
          Dokladnie tak! Jedzenie 5 malych posilkow dziennie (srednio co 3
          godziny max) daje niesamowite efekty, bo organizm ciagle ma
          podkrecony metabolizm. Mozna sie przyzwyczaic, najgorsze sa pierwsze
          2 tygodnie, a potem czlowiek sam sie zaczyna kontrolowac. Do tego
          polecam spinning 5 razy w tygodniu - trening interwalowy na
          rowerach, mozna sie zmachac bardziej niz na normalnym rowerze, a
          przy tym kontroluje sie tetno i oddech. Wysilek o zmiennej
          intensywnosci jest najlepszy na spalanie smalcu! I uzaleznia,
          najgorszy jest tylko poczatek. Powodzenia. big_grin
      • Gość: amoire Re: Precz z dietami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 18:36
        a jak ktoś nie jada słodyczy i fastfoodów? to stereotyp że grubas żre pizze i
        czekoladę, pomyślę że zwykłe produkty są już tak kaloryczne ze nawet nie
        zauważysz i masz dupę jak stodoła.. mam na myśli np. sery, albo pieczywo (to
        rzekomo "light")
      • Gość: ... Re: Precz z dietami! IP: *.chello.pl 04.03.09, 21:34
        Jestes beznadziejny... Nie tak łatwo zrzucić 5 kg, a co dopiero 10
        albo 15 kg. Podziwiam tych ludzi i życzę im powodzenia. I nie
        koniecznie muszą jesc fast-foody. Moze to geny, albo choroba, skąd
        mozesz wiedzieć?
      • Gość: mareecki Re: Precz z dietami! IP: *.centertel.pl 05.03.09, 10:37
        aleś ty mądry...gdyby to było takie proste nie byłoby problemu z chorobliwą
        otyłością. Powinieneś dostać nobla za te wynurzenia
    • gadolinn rety, jakie tuczniki 04.03.09, 18:19
      Rety, jakie staruchy z wygladu, zwlaszcza ten na pierwszym zdjeciu -
      ma 28 lat, a wyglada jak czterdziestolatek. Ludzie, co wy z soba
      robicie!

      Zacznijcie jesc dobrze ale za to malo i ruszajcie sie troche wiecej.
      • Gość: odchudzony Re: rety, jakie tuczniki IP: 138.49.32.* 04.03.09, 18:41
        Zgadza sie! Wsyd!
        Patrze kazdego dnia na ludzi bawoly, smoki, bizony...tocza sie lub
        wloka z nogi na noge przerzucajac caly ciezar...Widok
        katastroficzny. Niech mi nie wspominaja o swoich IQ...to ich jeszcze
        bardziej kompromituje i pograza. Wygladaja jak zwierzeta. Ale to
        jest w Ameryce. Okazuje sie, ze to samo jest w Polsce. Nic bardziej
        zalosnego i wstretnego jak facet z brzuchem piszacym na pasku od
        spodni a kobieta w ksztalcie gruszki...
        Moze dlatego artykuly w Gazeta.pl sa takie wlasnie (?) jaki pan taki
        kram...
        • Gość: eed Re: rety, jakie tuczniki IP: *.pool85-54-49.dynamic.orange.es 04.03.09, 23:36
          ano ano Wczoraj na stronie straszyl Mann. Jak mozna tak ludzi
          zniesmaczac?!
          Niby taaaki inteligentny ale wziac sie za siebie nie moze. Na
          dodatek eksponuje swoje cielsko w publicznej telewizji!!! Do tego
          jeszcze Welmann o poranku wiecznie z siebie zadowolona odbiera
          widzom checi do skonsumowania sniadania Brrr...
          • Gość: nowedding Re: rety, jakie tuczniki IP: *.waw.pl 05.03.09, 11:36
            To nie czytaj i nie ogladaj. Proste.
      • Gość: Marlena Re: rety, jakie tuczniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 10:53
        Wygląda na 40 lat bo ma już 38, a ty niestety nie umiesz czytać ze
        zrozumieniem.
        • gadolinn no chyba ze tak... 05.03.09, 16:57
          ale jak opisalem moj post, to mial 28 lat;
          i to nie bylo 10 lat temu, tylko 2 dni temu.
    • Gość: miś szkoda sobie głowy zawracać IP: *.chello.pl 04.03.09, 18:42
      Prezentowani na zdjęciach ludzie, mają mnóstwo czasu w zabawę z
      odchudzaniem. Zwykły śmiertelnik po skończeniu pracy zasuwa do domu.
      • Gość: aniakin Re: szkoda sobie głowy zawracać IP: *.pp.htv.fi 04.03.09, 18:57
        Jestem zwyklym smiertelnikiem, a po pracy zasuwam na silownie.
    • Gość: Gaby Chudnijcie z nami IP: *.btk.net.pl 04.03.09, 19:21
      Najgorsze są momenty, gdy wracasz do domu i łapiesz byle co, zanim
      przygotujesz coś na ząb. Dlatego warto mieć w lodówce coś lekkiego,
      co czeka na Ciebie. Sama walczę o utrzymanie wagi, ale nie lubię
      rygoru, przymusu .... . Jem wszystko, bo uważam, że eliminowanie
      czegoś całkowicie jest szkodliwe na dłuższą metę!!!!
      Ostatnio na kolację robię sobie jabłko pieczone w mikrofali.
      Przekrawam na pół, wydrążam gniazdo nasienne. Nadziewam łyżeczką
      miodu i posypuję cynamonem. 4 min na 360. Czas zależy od gatunku
      jabłka. Ktoś powie, że lepiej zjeść po prostu jabłko. To nie to
      samo. Czasami nie smakuja mi ZDROWE owoce! Podobnie traktuję
      banana, ale bez dodatków. Świetnie smakuje z sucharem!Polecam!
    • Gość: Marta Re: Chudnijcie z nami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 19:24
      iamwoman.pl/viewtopic.php?t=21&sid=94e52304680d3c287b11e050cb0a02e7 - tu
      nacie o nadwadze.
    • Gość: m.m. Gadanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 21:08
      Jeść trzeba często. Ja jem 5-6-7 razy dziennie, kiedy tylko mam ochotę, normalne
      kanapki, owoce, jakieś zbożowe ciastka, produkty itp. W mojej rodzinie wszyscy
      mają nadwagę albo są otłuszczeni, sama mam niedoczynność tarczycy i PCOS, więc
      mój metabolizm powinien w ogóle nie istnieć. Chodzę na siłownię, staram się mieć
      więcej mięśni niż tłuszczu, dużo chodzę, dużo jem, od lat ważę 53-55kg przy
      170cm wzrostu i o diety nie muszę się martwić. Gdybym zaczęła jeść 2 razy
      dziennie, umarłabym najpierw z głodu, a potem utyła.
      • eulalia11 Re: Gadanie... 04.03.09, 22:09
        Ja też próbuję schudnąć, ale zrobiłam sobie terapię inaczej -
        założyłam stronę o dietach i mam związane z tym rózne planysmile))
        Mam zamiar opracować jeszcze bardszo dużo róznych metod i sposobów i
        za jakieś półtora miesiąca wprowadzic wiele zmiansmile))
        • Gość: gabi Re: Gadanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 10:56
          dokładnie tak: gadanie... żeby schudnąć trzeba czasu i pracy, ja sama chodzę dwa
          razy w tygodniu na siłownię plus basen w sobotę rano, nie podjezdzam do pracy
          ale idę spacerem, tu mam farta bo mam półgodzinki wolnym krokiem, sniadanie i
          obiad w miare sredniej wielkosci ale pożywne i do tego formoline, pomiedzy
          śniadaniem a obiadem lekka przekąska w pracy i tyle... czasami herbata wieczorem
          i sucharki. za pół roku będę szczęśliwa...
      • m0cna Re: Gadanie... 05.03.09, 10:26
        > lat ważę 53-55kg przy 170cm wzrostu

        No to masz pare kilogramów niedowagi. Też niedobrze.
        m.
        • Gość: lol, niedowaga niedowaga? dobre sobie IP: *.kalisz.mm.pl 05.03.09, 14:36
          niedowagi? oblicz sobie na kalkulatorze bmi - 54 (średnio) kilo do 170 cm.
          18,69. norma. dolna granica - ale norma.

          niektórzy widać maja niedowagę w wiedzy nt wagi ;d
    • Gość: czaka ŻENADA IP: *.echostar.pl 04.03.09, 22:07
      ODCHUDZAJA SIĘ W RAMACH OBOWIĄZKÓW W PRACY!!!! TRENER, PSYCHOLOG,
      DIETETYK, KOGO NA TO STAC? POLACY ODWAGI? KREW MNIE ZALEWA. ZGRAJA
      OSZUSTOW!!!!!
      • eulalia11 Re: ŻENADA 04.03.09, 22:24
        Bez przesady, przeciesz jak dziennikarz jedzie gdzieś, w fajne
        miejsce służbowo i za to mu płacą to też żenada - nie pracuje tam 24
        na dobe?!. Miejmy nadzieję, że pokażą, że można schudnąć - w końcu
        tu najważniejsze jest własne ja, a doradcy to tylko trochę, każdy z
        nas może znaleźć grupę wsparcia!!!
    • Gość: lisek Chudnijcie z nami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 00:18
      do gimnastyki można się przyzwyczaić.. zacząłem się gimnastykować gdy
      rzucałem palenie. hantle, brzuszki, pompki, drążek - robię to
      codziennie od 16 lat - około 20 minut rano i 20 minut wieczorem.
      zaletą jest, że nie trzeba nigdzie wychodzić - wystarczy włączyć
      dobrą muzykę i rozłożyć kocyk. jem praktycznie wszystko i ile chcę, z
      wyjątkiem cukru i słodyczy. nie smaruję chleba tłuszczem, czekoladę
      jem tylko gorzką. dużo owoców, na śniadanie jem tylko musli z
      mlekiem. nie piję alkoholu.
      mam 50 lat, 183 cm, 81 kg (ważę tyle zawsze) i ciało bardzo
      atrakcyjne.. - kobiety mi to mówią smile POLECAM wszystkim gimnastykę!
    • Gość: Zenon Chudnijcie z nami IP: *.aster.pl 05.03.09, 00:25
      schudłem 35 kg w 4 miesiące.
      jak?
      1500 kcal dziennie, podzielone na 4 posiłki
      dużo ryb, warzyw i chudego mięsa, rano musli i biały ser
      zero cukru, potraw z mąki i tłuszczy
      mało owoców
      WARUNEK KONIECZNY: do pracy i z pracy rowerem (2 razy po 30 minut)
      Życzę powodzenia.
    • hefajstos77 Chujdnijcie z nami 05.03.09, 00:51
      Wszystko jest możliwe wink

      Jesli można wysłać penisa w kosmos, jak na www.penisinspace.com można
      też zrzucić troche kilogramów smile
    • Gość: Agorafob Chudnijcie z nami IP: *.icpnet.pl 05.03.09, 01:00
      Nadwaga i ociężałość umysłowa - oto obraz ludzi Agory.
    • Gość: taaaa Chudnijcie z nami IP: 87.205.6.* 05.03.09, 07:48
      Wszystko pięknie i ładnie ale za dietę trzeba zapłacić 12 zeta za tydzień wink
    • Gość: Odwagi odwagi!!!! Chudnijcie z nami IP: 91.195.108.* 05.03.09, 08:17
      Podziwiam Was za odwagę podzielenia się z czytelnikami swoimi
      rozmiarami i słabościami. Trzymam kciuki za powodzenie akcji i życzę
      dużo zdrowia oraz zabawy w realizacji projektu smile!!!
    • Gość: Lecu Najlepszy artykul w historii GW IP: *.cust.tele2.se 05.03.09, 09:10
      moze sie wydawac zabawny,
      ale sprawa jest powazna.
    • Gość: betto Chudnijcie z nami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 09:37
      Ale macie Trolli w tej gazecie- buhahahaha.
      A kobietki taki młode i takie kaszaloty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka