Gość: karolina
IP: *.ptim.net.pl
02.05.09, 11:54
Hej,
bylam ostatnio u ginekologa i mialam po raz pierwszy robione USG. Chodze
prywatnie, lekarz jest bardzo mily i ogolnie to taka mala, prywatna
przychodnia. Niestety, jak lezalam na tej lezance a lekarz robil mi USG to
nagle bez zadnego pukania wlazl jakis facet, taki dziadek. On chyba jest
wlascicielem tej przychodni, czasem go tam widuje i czasem przyjmuje zapisy
telefoniczne. Popatrzyl się,powiedzial przepraszam i wyszedl ale jejku,
poczulam się koszmarnie, normalnie mnie zatkało, mialam łzy w oczach i
myslalam, ze zaraz ze zdenerwowania się popłaczę. Lekarz w sumie nic nie
powiedzial, dal mi czas zebym się uspokoila i kontynuowal badanie. Ale po
prostu jestem taka wkurzona, jak moze jakis obcy dziad wchodzic bez pukania do
gabinetu, po prostu wszystko bylo widac. Strasznie stresuję się podczas wizyty
u ginekloga a to juz po prostu kompletnie wyprowadzilo mnie z rownowagi...
No nie wiem, czy ja przesadzam czy powinnam napisac jakąś skargę do tej
przychodni?