Dodaj do ulubionych

Mleko - cichy morderca?!?

18.05.09, 21:48
„Jeżeli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed
osteoporozą, musimy pamiętać, iż osteoporoza jest najbardziej
rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka np.
Europa Środkowa, Kanada, USA...
Powinniśmy zwracać szczególną uwagę na to, jak produkty mleczne
wpływają na ogólny stan zdrowia, nie wyłączając alergii,
przeziębień, katarów, wyprysków skórnych, złego trawienia i nadwagi.
Ponieważ znam wiele osób, które pozbyły się wyżej wymienionych
schorzeń bo wyeleminowaniu z diety mleka, jestem przekonana, że
większość ludzi lepiej by uczyniła, rezygnując z regularnego
spożywania produktów mlecznych.”
„Mleko krowie przeznaczone jest dla dużego zwierzęcia posiadającego
dużą masę kostną, obdarzonego czterema żołądkami”
„Żaden żyjący na wolności ssak (oprócz człowieka), będąc dorosłym
osobnikiem nie spżywa mleka. Tak urządziła to natua...”

Uwierzylibyście?
macie jakieś doświadczenia tj. uczelenia na mleko, złe samopoczucie
po nim itp.
Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: Mleko - cichy morderca?!? 18.05.09, 22:12
      Mleko zabija na pewno dlatego, że UFO co i raz porywa krowy! I robią na nich dziwne eksperymenty! A jak biedne krowy wrócą na ziemię, to już nie są takie same, jak przedtem! Strzeż się mleka!

      A poważnie - masz rozum w głowie? Naprawdę? To pomyśl trochę - jeżeli żywisz się TYLKO mlekiem, to na bank ci zaszkodzi. Jeżeli pijesz szklankę codziennie - na pewno nie.
      • carmita80 Re: Mleko - cichy morderca?!? 18.05.09, 22:47
        Nic dodac nic ujac! Po co wogole takimi bzdurami sie zajmowac!
        • lukrecja34 Re: Mleko - cichy morderca?!? 19.05.09, 07:52
          takie sensacje pojawiają się średnio raz na pół roku...
      • Gość: krasnal Ja i moj dorosly kotek pije mleko IP: 82.113.106.* 20.05.09, 11:30
        Moj dorosly kotek pije mleko, wiec nie tylko dorosly czlowiek pije mleko. Ja tez
        pije od dziecinstwa minimum 1 szklanke mleka dziennie. Do tego czasem jeszcze
        dochodza kefiry. I na razie jestem okazem zdrowia.
        • Gość: krasnal I jeszcze moja prababcia pila codziennie mleko a IP: 82.113.106.* 20.05.09, 11:32
          dozyla w bardzo dobrym zdrowiu 90-tkismile
        • abstrakcja106 Re: Ja i moj dorosly kotek pije mleko 22.05.09, 20:08
          >Moj dorosly kotek pije mleko<

          A Twój kotek żyje na wolności??????

          >I jeszcze moja prababcia pila codziennie mleko a dozyla w bardzo
          dobrym zdrowiu 90-tki <

          A Twoja babacia to już miała mleko w kartonie????? Jak to
          zrobiła???? Bo maja piła takie od krowy, prosto!!!!! wink Ewentualnie
          nie pasteryzowane w butelce co można było na zsiadłe postawić, a
          teraz spróbuj....... smile
          • Gość: Jeszcze_raz_JA Prababcia kupowala mleko w kartonie lub raczej IP: 82.113.121.* 25.05.09, 13:52
            jej corka - a moja babcia - jej robila zakupy i m.in. kupowala mleko w kartonie.
            A co myslales ? Ze moja prababcia w wieku 80 czy 90 lat za krowami latala?
            Niedawno zreszta zmarla...sad
            Nie wiem, moze za komuny nie bylo tego mleka w kartonie. Ale tak czy tak mleko
            bylo w sprzedazy, wiec musialo byc jakos konserwowane zeby sie szybko nie popsuc.
            A kotek nadal zyje, mieszka u nas w domu i tam jest na wolnosci tzn. moze robic
            co mu sie podoba.
            • Gość: abstrakcja106 Re: Prababcia kupowala mleko w kartonie lub racze IP: 188.33.10.* 25.05.09, 18:48
              Mój pies pije piwo co nie znaczy, że każdy pies to robi!!!

              Dowiedz się co znaczy "zwierzę żyjące na wolności".

              Chyba, że masz jakiegoś dzikiego kota (jaguar, puma) ale jak go
              trzymasz w domu to jest raczej zwierzeciem hodowlanym. Taka subtelna
              różnica.

              A zresztą, myśl co chcesz w końcu masz prawo. wink
    • Gość: ola Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 08:21
      to jakas abstrakcja jest wink
      • Gość: Beata Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: 217.153.237.* 19.05.09, 09:54
        Ja już czytałam gdzieś cały ten artykuł, i on dotyczył głównie dzieci. Dla mnie
        to bzdury.
        Uczulać może wszystko, i jak np. jestem uczulona na pomidory to znaczy że są
        zabujcze??? Ja bardzo sceptycznie podchodzę do takich rewelacji.
        Pewnie gdzieś w magazynach zalega wielka partia(bardzo zdrowego) mleka
        modyfikowanego i trzeba to szybko sprzedaćwink
    • dorotakatarzyna Re: Mleko - cichy morderca?!? 19.05.09, 10:11

      > „Żaden żyjący na wolności ssak (oprócz człowieka), będąc dorosłym
      > osobnikiem nie spożywa mleka. Tak urządziła to natura...”


      A ile gatunków zwierząt dodaje do swojego pokarmu benzoesan sodu, sorbinian
      potasu, a dzieciom daje do picia roztwór kwasu ortofosforowego, czyli colę???
      Ile z nich do przyrządzania pokarmu używa mikrofalówki? Ile żyjących na wolności
      ssaków jeździ samochodem, chodzi do fryzjera czy dentysty, słucha muzyki...
      chyba trochę się różnimy od zwierząt?
      Nie lubię oszołomów...
      To prawda, że zdarza się alergia na mleko. Trójka moich dzieci ją miała,
      wychowały się na sojowym. Ale teraz już jedzą normalnie. Syn miał nawet alergię
      na gluten i ziemniaki - to znaczy, że reszta ludzkości też nie powinna ich jeść?
      • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 19.05.09, 14:39
        Nie mam laktazy. W dzieciństwie nikt o tym nie wiedział i karmiono
        mnie przymusowo na śniadanie zupami na gotowanym mleku. Do południa
        było mi niedobrze (a musiałam w tym czasie uczyć się pilnie w szkole
        i nie miałam apetytu (nie jadłam drugiego śniadania). Wciąż
        chorowałam na anginy. W wieku 12 lat zaczęłam regularnie zwracać te
        śniadania i przymus się skończył - odtąd mogłam na śniadanie jeść,
        co chciałam. Skończyły się też, dziwnym trafem, anginy i generalnie
        odzyskałam apetyt. Mleka nadal pić nie mogę (a gotowanego - nawet
        spróbować), napoje fermentowane tak, ale nie za dużo, lubię sery,
        ale tylko podpuszczkowe, twarogów nie trawię. Nie jestem oszołomem.
        Doświadczyłam na sobie zgubnych skutków spożycia mleka. Dlatego
        reklamy "pij mleko" uważam za szkodliwe.
        • Gość: Aga Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.chello.pl 19.05.09, 15:12
          Ale ty nie masz laktazy i dlatego nie trawisz mleka. Nie znaczy to,
          że jest ono szkodliwe dla innych.
    • Gość: Aga Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.chello.pl 19.05.09, 11:07
      Jeśli ktoś ma na mleko alergię, to pić go nie powinien, to jasne. Ja
      nie mam, więc nie widzę problemu.
      • Gość: mlekopijca Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: 188.33.57.* 19.05.09, 17:46
        o jakim mleku wy mówicie??? O takim z kartonu, wzbogaconym
        ulepszaczem i poprawiaczem koloru, by było BIAŁE i zawsze świeże!!!
        Samo zdrowie, nie ma co. Piliście kiedyś mleko od krowy, takiej
        prawdziwej???? bez porównania z tym badziewiem z proszku.
        Pozdrawiam.
        • Gość: krasnal Mleko od krowy zupelnie inaczej smakuje od tego w IP: 82.113.106.* 20.05.09, 11:34
          kartonie, to prawda....
    • Gość: basia Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 22:07
      wedlug mnie cos w tym jest, bo dlaczego czlowiek pije mleko przeznaczone dla
      ZWIERZAT??? jesli mleko jest zdrowe, to raczej ludzkie, a nie zwierzece. podobno
      w krowim mleku jest jakis enzym, ktorego czlowiek nie trawi...

      ja pije mleko, ale zawsze po nim boli mnie brzuch, moze moj organizm go nie
      trawi??? alergii zadnej nie mam...
      • Gość: ??? Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 22:10
        to po co pijesz, skoro nie tolerujesz laktozy?

        wedlug mnie cos w tym jest, bo dlaczego czlowiek pije mleko
        przeznaczone dla
        > ZWIERZAT???

        a jak wyobrażasz sobie dojenie kobiet?
        • annataylor Re: Mleko - cichy morderca?!? 20.05.09, 10:19
          mleko ludzkie tylko dla niemowlat jest dobre. dorosly czlowiek nie potrzebuje
          zadnego mleka, ani ludzkiego ani krowiego
      • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 20.05.09, 08:02
        No więc, właśnie - okazuje się, że osób, które nie trawią mleka jest
        dużo. Nie każdy od razu się orientuje, że jego dziecko lub on sam
        nie ma laktazy. Bombardowany zewsząd reklamami "pij mleko" oraz
        rewelacjami, jakie to ono jest zdrowe i niezastąpione - pije i
        choruje. Nie chodzi mi o to, że mleko jest generalnie niejadalne,
        ale o to, żeby nie wmawiać ludziom, że bez mleka nie da się zdrowo
        żyć. Brak laktazy nie jest chorobą, to normalny stan dorosłego
        ssaka. Zresztą są całe populacje (np. Japończycy), które mleka ani
        mlecznych przetworów do ust nie biorą i mają się dobrze.
        • biedrona999 Re: Mleko - cichy morderca?!? 22.05.09, 17:55
          Pij mleko - bedziesz zdrowy to bzdura. Mleko zawiera hormony,
          zanieczysczenia itd. Mnie po mleku boli brzuch, mam wzdecia. Odkad
          odstawilam mleko i sery nie mam juz tak wielu wypryskow na twarzy.

          Jest wiele osob na ktore mleko w ten sposob nie dziala, ale jest tez
          duzo osob takich jak ja.
    • dorotamakota1 Re: Mleko - cichy morderca?!? 20.05.09, 08:32
      Moje dziecko które ma osteoporozę ma zakaz picia mleka i spożywania produktów
      mlecznych ponieważ pestycydy w nim zawarte powodują reakcję odwrotną tj.
      wypłukują wapń z organizmu...
      • celebrity Re: Mleko - cichy morderca?!? 20.05.09, 08:41

        dziecko ma osteoporoze? jak to odkrylas? czy sa jakies objawy, czy
        chodzi o to, ze dziecko ma lamliwe kosci?
        • dorotamakota1 Re: Mleko - cichy morderca?!? 20.05.09, 09:17
          celebrity napisała:

          >
          > dziecko ma osteoporoze?

          No niestety ma...sad

          jak to odkrylas?

          Nie ja ale lekarze na podstawie licznych badań...

          czy sa jakies objawy,

          praktycznie NIEsad

          czy
          > chodzi o to, ze dziecko ma lamliwe kosci?

          Zupełnie nie.
    • mamahanki Re: Mleko - cichy morderca?!? 20.05.09, 11:52
      no dobrze inne zwierzeta nie pija mleka krowiego z jednego prostego powodu, nie
      umieja doic krowy. Ot cala filozofia.
      • annataylor Re: Mleko - cichy morderca?!? 20.05.09, 15:22
        inne zwierzeta (ssaki) maja swoje mleko, wiec krowiego nie potrzebuja smile
    • Gość: aśka Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.quarto.pl 21.05.09, 18:47
      Krowie mleko zawira bardzo dużo kazeiny-białko to służy cielakowi do
      wytworzenia mocnych kopyt i rogów, u ludzi kazeina jesli nie zostaje
      z organizmu sprawnie usunięta jakieś resztki pod postacią śluzów
      zaczyna odkładać się w stawach a nawet mózgu, to sa śladowe ilości
      ale w ciągu całego życia się uzbiera. Podobno stąd nasilenie u ludzi
      starszych nie chorujacych na Reumatyzm, Parkinsonizm i Alzhaimera
      (przepraszam za ew.błąd pisowni) silne objawy tych chorób.
      Problem kazeiny znika w przetworach mlecznych bo po zakwaszeniu
      Osobiście lubię słodkie mleko i czasem sobie na nie pozwalam, mimo
      że wiem, że neizdrowo, i że łatwiej przyswajalny wapń jest w
      kefirach czy wręcz w owocach-pomarańczach.
      Łamiemy prawa natury mówiące, że mleko krowie jest dla cieląt, ale
      robimy to bo to łatwo dostępny pokarm. Zresztą chyba najważniejszy
      we wszystkim jest umiar.
    • Gość: abstrakcja106 Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: 89.108.204.* 21.05.09, 18:59
      W tym sęk, że inne zwierzęta (ssaki) nie piją mleka nawet swojego
      będąc dużymi. Nawet słyszałam, że psu nie powinno się dawać mleka bo
      wpływa (źle) na jego kości. Zaraz się pewnie ktość oburzy, że
      człowiek to nie pies itp. itp. ale budowe kości ma podobna co?
      Ktoś napisał, że mleko modyfikowane leży w magazynach i trzeba je
      wypromować już dawno ono jest w sprzedaży. czym się karmi krowy???
      Jak nie żywnością przetwożoną produkowaną z różnych ciekawych
      rzeczy. Poczytajcie. Skąd sprowadza się pasze i niekiedy są one z
      roślin modyfikowanych genetycznie.
      Umiar jest ważny ok tylko poczytajcie etykiety mleko jest w dużej
      ilości produktach spożywczych - mleko krowie, mleko w proszku, mleko
      modyfikowane.
      Ja nie mam uczulenia na mleko (nic nie wiem przynajmniej na ten
      temat) ale nie lubie go, pije bo pije ale czuje do niego awersję,
      choć ostatnio kakao do śniadanka obowiązkowo wink
    • antosiczek Re: Mleko - cichy morderca?!? 21.05.09, 21:52
      Uwielbiam mleko i przetwory mleczne. Są pyszne ale niestety nie mogę
      ich jeść. Kiedy sobie pozwolę na rozkoszowanie się ich smakiem
      dopada mnie nadkwasota żołądka. Pozatym musiałam z diety wyłączyć
      także produkty zbożowe. Objawy nadkwasoty ustąpiły.
      Według niektórych badaczy ludzie nie powinni jadać pszenicy, żyta
      itp. I co do mnie to chyba jest w tym jakaś racja. Łykałam leki
      zobojętniające kwas żoładkowy przez kilka miesięcy, dopiero jak
      odstawiłam mleko i jego pochodne oraz zboża mogłam odstawić leki i
      dobrze się czuc. (dieta zgodna z grupą krwi)
      • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 22.05.09, 11:48
        """Mleko krowie przeznaczone jest dla dużego zwierzęcia
        posiadającego
        dużą masę kostną, obdarzonego czterema żołądkami” """



        nie ma "duzego zwierzecia obdarzonego czterema zoladkami".
        a ze czytalam juz ten lub podobny artykul domyslam sie chodzi o
        krowe - otoz krowa nie ma czterech zoladkow.


        brak laktazy to nie jest alergia na mleko.

        i ten jakis tam enzym to wlasnie laktaza.
        osoby ktore nie produkuja laktazy moga ja sobie po prostu kupic w
        postaci kropli lub tabletek.

        www.herbapis.pl/enzym-laktaza-wspomaga-trawienie-mleka,p752.html

        www.herbapis.pl/enzym-laktaza-na-nietolerancje-produktow-mlecznych,p755.html

        i spokojnie spozywac produkty mleczne.

        Minnie
        • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 22.05.09, 17:48
          A jak sobie kupię celulazę, to będę mogła jeść makulaturę???
          • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 22.05.09, 23:48
            idiotka

            Minnie
            • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 23.05.09, 21:21
              Jesteś po prostu niegrzeczna. To twoja propozycja protezy
              enzymatycznej jest idiotyczna. Skoro mój organizm nie wytwarza
              laktazy, to pewnie jej nie potrzebuje. Stąd wniosek, że mleko nie
              jest dla mnie pokarmem. Tak jak dla wielu innych osób. I nie wolno
              wmawiać ludziom, że jest inaczej. Niestety, tradycyjna dietetyka
              (zwłaszcza w wykonaniu lekarzy) jest okropnie zacofana.
              • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 24.05.09, 06:17
                """Niestety, tradycyjna dietetyka
                (zwłaszcza w wykonaniu lekarzy) jest okropnie zacofana."""

                laktaza to enzym ktory kazdy produkuje w niemowlectwie i do
                pewnego wieku w dziecinstwie.
                niektorzy z czasem przestaja ja produkowac ale nie wszyscy - i
                dlatego czesc doroslych nie ma nietolerancji laktozy a czesc ma.
                a ze laktoza jest nie tylko w mleku ale we wszystkich produktach
                mlecznych to musialabys zrezygnowac ze wszystkiego nabialu z
                wyjatkiem jajek, na zawsze - w/g twojej "postepowej" teorii.

                a lekarze czesto nie maja pojecia o laktazie - te wszystkie enzymy
                w kapsulkach, kropelkach, drazetkach i tabletkach wymyslili spece od
                medycyny naturalnej na poprawienie trawienia, i oczyszczenie
                organizmu. ale ty jestes glupia.

                Minnie
                • aeromonas Re: Mleko - cichy morderca?!? 24.05.09, 20:31
                  Nie musisz mi tłumaczyć, co to jest laktaza i co się z nią dzieje w
                  czasie rozwoju, bo doskonale to wiem. I proszę - trochę więcej
                  kultury. "Poprawienie trawienia" jakoś do mnie średnio przemawia.
                  Jeśli będę zażywać celulazę, to będę mogła żywić się makulaturą,
                  itd. Idąc dalej tropem protezy enzymatycznej, mogę sobie też
                  implantować chlorofil i enzymy fotosyntezy i wtedy będę robić sobie
                  cukier z dwutlenku węgla i wody. Wolę dostosować dietę do własnego
                  aparatu enzymatycznego niż odwrotnie.
                  • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 00:56
                    """Wolę dostosować dietę do własnego
                    aparatu enzymatycznego niż odwrotnie.""

                    a to czlowiek w swojej diecie mial makulature? nie wiedzialam,
                    i nie przypominam sobie abym w niemowlectwie byla karmiona gazetami.


                    na tej samej zasadzie, jak przestaniesz kiedys wytwarzac np.
                    insuline to tez nie stosuj zewnetrznie bo po co? jak nie wytwarzasz
                    to widocznie nie potrzebujesz.
                    przeciez nie bedziesz dostosowywac swojego ukladu hormonalnego do
                    czegos tam bo to nienaturalne..

                    Minnie

                    • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 25.05.09, 07:41
                      Błąd! Porównanie całkowiecie chybione. Aktywność laktazy zanika
                      NATURALNIE po okresie niemowlęcym (mniej więcej do 4 roku życia) i
                      utrzymuje się w ograniczonym zakresie u osób, które nieprzerwanie
                      żywione sa mlekiem.
                      A insulina to hormon, który jest wytwarzany przez całe życie i
                      absolutnie niezbędny.
                      Lepsze byłoby porównanie z estrogenami - jeśli moje jajniki
                      przestaną je wytwarzać - twoim zdaniem powinnam suplementować do
                      końca życia?
                      Żarcie makulatury to był oczywiście żart, ale ty na żartach się nie
                      znasz.
                      • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 08:01
                        ""Żarcie makulatury to był oczywiście żart, ale ty na żartach się
                        nie znasz. ""

                        ja wiem ze to mial byc zart ale to byl beznadziejny zart.

                        Minnie
                        • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 25.05.09, 08:49
                          Dlaczego beznadziejny? Wyobraź sobie przemysł
                          produkujący "schabowego z makulatury" itp. A gazetę po przeczytaniu
                          możnaby po prostu zjeść (farba drukarska o smaku czekolady lub
                          bekonu - do wyboru). Więcej luzu, myszko smile
                          • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 10:26
                            ""Dlaczego beznadziejny? Wyobraź sobie przemysł
                            produkujący "schabowego z makulatury" itp. A gazetę po przeczytaniu
                            możnaby po prostu zjeść (farba drukarska o smaku czekolady lub
                            bekonu - do wyboru).""

                            zart dlatego ze wiele zalezy od kontekstu. ten akurat nie byl dobry.
                            poza tym nie jestem tak naprawde w 100% przekonana ze to byl zart.
                            tak w 95%.
                            szczegolnie twoje pozniejsze wypowiedzi popieraja ze zart byl
                            dwuznaczny. to co teraz napisalas juz jest lepsze.
                            zart o gazecie - calkiem niezly. z punktu widzenia ekologicznego -
                            kto wie moze i nawet dobry pomysl...

                            dobranoc. po tej stronie sadzawki juz jest druga.


                            Minnie
                      • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 10:16
                        ""A insulina to hormon, który jest wytwarzany przez całe życie i
                        absolutnie niezbędny. ""

                        sorry - twoja motywacja za niestosowaniem laktazy byla - TWOJE slowa:
                        skoro organizm nie produkuje to znaczy ze nie potrzebuje.
                        teraz za pozno na tlumaczenia.
                        NIE PRODUKUJE TO NIE POTRZEBUJE - CZESC PIESNI.
                        nie ma "niezbedne do zycia". albo produkuje bo potrzebuje
                        albo nie produkuje bo nie potrzebuje.

                        Minnie
                        • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 25.05.09, 10:56
                          Nie rozumiesz fizjologii. Osesek potrzebuje laktazy, bo żywi się
                          mlekiem. Potem zmienia sposób odżywiania i laktaza zanika. To są
                          naturalne procesy rozwojowe. Więc brak laktazy w dorosłym życiu to
                          norma. Natomiast insulina jest hormonem niezbędnym przez całe życie
                          do przyswajania glukozy przez komórki. Jej brak w jakimkolwiek
                          okresie życia to patologia.
                          • Gość: uomamooo Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.globalconnect.pl 25.05.09, 11:51
                            alez minnie doskonale zna fizjologie i ja rozumie, ty ntomiast w ogole nie
                            zrozumialas, co do ciebie napisala w ostatnim poscie
                            • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 25.05.09, 14:06
                              Zrozumiałam, zrozumiałam, spokojna głowa! Jednak szkoda mojego czasu
                              na dyskusje z osobami, którym coś tam dzwoni, ale nie wiadomo, w
                              którym kościele.
                              • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 26.05.09, 06:06
                                ""Zrozumiałam, zrozumiałam, spokojna głowa! Jednak szkoda mojego
                                czasu na dyskusje z osobami, którym coś tam dzwoni, ale nie
                                wiadomo, w którym kościele.""

                                nie zrozumialas bo jakbys zrozumiala to juz bys sie zamnknela
                                a ty nie tylko ze nadal japiesz to okazuje sie jeszcze dostalas
                                sydrom "wielokrotnej osobowosci" i zaczelas mnozyc watki
                                o laktozie, mleku itd.

                                zrozum wreszcie - jednak jestes hm... strasznie niemadra.

                                a i przy okazji - nie doczytalas w Wiki ze niektore ludy jak np
                                pasterskie Pln Europa i cos tam jeszcze w wyniku ciaglego spozywania
                                mleka wytworzyly sobie dodatkowy chromosom dzieki czemu organizm
                                produkuje laktoze przez cale zycie.
                                wiec jak to jest "czlowiek" potrzebuje czy nie potrzebuje to mleko?
                                skoro jeden moze pic a drugi nie. zwracam uwage ze tu chodzi o
                                POTRZEBUJE a nie czy MOZE.



                                Minnie
                                • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 26.05.09, 09:10
                                  "niektore ludy jak np pasterskie Pln Europa i cos tam jeszcze w
                                  wyniku ciaglego spozywania mleka wytworzyly sobie dodatkowy
                                  chromosom"

                                  no, jeśli wiki jest dla ciebie źródłem wszelkiej mądrości...
                                  dodatkowy chromosom! doskonałe! tak się własnie rozpowszechniają
                                  bzdury - dzięki niedouczonym i przemądrzałym. poczytaj sobie lepiej
                                  coś lżejszego i zrelaksuj się.
                                  • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 26.05.09, 10:54
                                    ""no, jeśli wiki jest dla ciebie źródłem wszelkiej
                                    mądrości... ""

                                    nie, masz racje, sorry tu to ja sie rabnelam bo zle przeczytalam
                                    ze to dodatkowy chromosom a nic takiego tam nie bylo.
                                    niemniej jednak obstaje przy swoim - skoro u jednych gen LCT nie
                                    zanika to co to znaczy - potrzebuje czlowiek mleko czy nie?
                                    tylko nie mow mi ze ten kto produkuje laktaze... itd bo nie sama
                                    laktaza jest w mleku.



                                    Minnie



                                    • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 26.05.09, 12:10
                                      Laktazy nie ma w mleku - jest laktoza.
                                      Gen nie zanika, tylko jego ekspresja, bo po zaprzestaniu żywienia
                                      mlekiem laktaza jest zbędna i jej produkcja byłaby tylko
                                      niepotrzebną rozrzutnością.
                                      U niektórych ludów, gdzie mleko i jego przetwory stanowią dużą część
                                      diety, na drodze naturalnego doboru utrwaliła się najprawdopodobniej
                                      mutacja, która powoduje nie wyłączenie genu i dalszą produkcję
                                      laktazy.
                                      Nadal twierdzę, że przyroda wytworzyła mleko dla osesków. I to, że
                                      niektórzy dorośli mogą je spożywać, trawią i przyswajają składniki -
                                      ich szczęście. Natomiast w świecie ssaków zanik latazy po okresie
                                      oseskowym jest normą. I w tym sensie - mleko NIE jest pokarmem dla
                                      dorosłych. A skoro NIE jest - można się bez niego obyć (tak jak
                                      obywa się większość ssaków). Jeśli ktoś tak lubi mleko, że żyć bez
                                      niego nie może, ale go nie trawi - może sobie oczywiście łykać
                                      laktazę, podpuszczkę i co tam sobie chce (choć na ogół zdrowy
                                      organizm czuje obrzydzenie do pokarmów, które mu nie służą). I tylko
                                      tyle. Swoją drogą - masz jakiś udział ze sprzedaży tej laktazy, że
                                      ją tak polecasz?
                                      • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 05:09
                                        laktoza, laktaza, zanik genu, zanik wydzielania enzymu - oczywscie
                                        po prostu znowu sie pomylilam wez pod uwage ze jak u was jest 11
                                        rano to u mnie juz trzecia w nocy, po powtorzeniu po raz setny
                                        laktoza, aza, gen, sren juz mi sie wsio miesza.
                                        niemniej jednak dobrze ze poprawiasz.

                                        Ciagla produkcja laktozy, w roznym stopniu - mniejszym lub wiekszym
                                        utrzymuje sie u calkiem wielu doroslych (dlatego niektorzy nie maja
                                        problemu z piciem kawy czy herbaty z mlekiem, jedzeniem sera albo
                                        lodow a inni maja nawet z lyzeczka mleka) nie tylko u tych z mutacja.
                                        I w zasadzie prawie kazdy moze sobie jakas tam ilosc mleka spozywac
                                        zawsze.

                                        ""Natomiast w świecie ssaków zanik latazy po okresie
                                        > oseskowym jest normą. I w tym sensie - mleko NIE jest pokarmem dla
                                        > dorosłych.""

                                        Jezlei sie calkowicie odstawi mleko tak jak to jest np u
                                        drapieznikow. Pod tym wzgledem ale tylko pod tym - masz racje.

                                        ""A skoro NIE jest - można się bez niego obyć (tak jak
                                        > obywa się większość ssaków).""

                                        Niezupelnie. Nie zapominaj ze mleko oprocz laktozy ma jeszcze inne
                                        skladniki odzywcze ktore sa czlowiekowi potrzebne. nie porownuj np
                                        Polakow do Azjatow mieszkajacych w innych warunkach geograficznych i
                                        zywiacych sie inna dieta. Nie porownuj tez np "wiekszosc ssakow" do
                                        czloweika ktory od innych ssakow rozni sie swoim ukladem pokarmowym,
                                        flora bakteryjna itd i zapotrzebowaniem pokarmowym.
                                        ot taka krowa, tez ssak a je glownie trawe. czy to znaczy ze i ja
                                        ssak tez moge wyzywic sie trawa?
                                        A jeszcze taki kat (kont) - a co jezeli osesek ma alergie na mleko a
                                        konretnie na kazeine? co to znaczy? ze nie potrzebuje mleka bo jego
                                        organizm je odrzuca czyli mowi ze dla niego ono jest be?

                                        Cala ta sprawa rozbija sie o twoja bezsenowna argumentacje
                                        "nie produkuje = nie potrzebuje".
                                        To ze nie produkuje akurat laktozy to jeszcze nie znaczy ze reszty
                                        z mleka tez nie potrzebuje. Sama zreszta powiedzialas ze jesli
                                        kontynunuje sie spozywanie mleka to produkcja laktozy niekoniecznie
                                        zanika.
                                        A jesli czlowiek do 60 roku zycia nie dal syganlu "stop" genowi bo
                                        ciagle pil mleko i dalej produkowal lakt. to co to znaczy ze
                                        potrzebowal mleko, czy jak?
                                        A zalozmy ze mamy do czynienia z przypadkiem n.l. juz u dziecka
                                        jednorocznego, to co - juz "nie potrzebuje"??


                                        ""Swoją drogą - masz jakiś udział ze sprzedaży tej laktazy, że
                                        > ją tak polecasz?""

                                        Nie. ja rowniez mialam szybko n.l., i szczesliwie dla mnie
                                        na emigracji w Kan. na samiutkim pocz. lat 80tych tak sie
                                        przypadkiem zlozylo ze rozmawialam o tym ze znajoma i wlasnie ona
                                        mi po raz pierwszy powiedziala o n.l.

                                        Ona byla z tych co stosuje tylko zdrowe zywienie, yoga, ziola itd.
                                        i chodzila to tych pierwszych "health food" sklepow i tam wlasnie
                                        znalazla ten supplement. Wtedy byly tylko kropelki ktore dodawalo
                                        sie do jedzenia, wkrotce potem pojawily sie tabletki.
                                        Duzo pozniej, jak Big Pharma zweszyla interes to to samo pojawilo
                                        sie w zwyklych aptekach, pojawilo sie tez w sprzedazy mleko bez
                                        laktozy. w zwyklym sklepie.

                                        Od ponad 25 lat stosuje z powodzeniem ten supplement jak mam ochote
                                        na jakis mleczny produkt.
                                        tylko ze ze wzgledu na migreny musze unikac zoltych serow,
                                        plesniowych tez, samego mleka pic nie lubie, lubie owsianki ale nie
                                        zawsze mam na nie ochote (to znowu moge kupic'moje' mleko")
                                        lodow tez specjanie nie uwielbiam jogurtow tez nie,
                                        wiec znowu tak duzo tego nabialu nie jem. Tylko bita smietana to
                                        moja slabosc.
                                        ale wiem ze jak zechce to moge sobie na to pozwolic dzieki LACTAID.

                                        Minnie
                                        • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 06:43
                                          "Nie zapominaj ze mleko oprocz laktozy ma jeszcze inne
                                          skladniki odzywcze"

                                          tzn, nie tak chcialam powiedziec, mialo byc ze laktaza to jeszcze
                                          nie wszystko bo ona jest potrzebna do tylko jednej rzeczy do
                                          rozlozenia laktozy na cukry proste a w mleku oprocz tych dwoch
                                          prostych cukrow jest jeszcze wiele innych rzeczy.

                                          Minnie
                                        • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 27.05.09, 07:59
                                          Nasz przewód pokarmowy oraz mikroflora jelitowa nie są znacząco inne
                                          niż np. u świni. Co do różnic diety między populacjami ludzkimi -
                                          faktycznie kiedyś w niektórych rejonach bez mleka trudno się było
                                          obyć (stąd utrwalenie mutacji - takie, jak my miały małą szansę się
                                          rozmnożyć, bo ciągle były chore i słabe, a alternatywy dla mleka nie
                                          było, rozmnażali się "mlekożercy"). Teraz nie ma to znaczenia - nie
                                          mam laktazy - mogę ominąć mleko. Zresztą nie jest tak źle - w
                                          fermentowanych napojach mlecznych i serach laktozy prawie nie ma -
                                          "zjadły" ją bakterie. Chodzi mi głównie o straszne hasło "pij
                                          mleko", które wielu ludzi rozumie dosłownie, pije i choruje. Mam
                                          nadzieję, że mnie w końcu zrozumiałaś. I naprawdę nie musisz
                                          odpowiadać na posty o 3 w nocy, kiedy wszystko ci się miesza. I
                                          jeszcze jedno. Z twojej ostatniej wypowiedzi wnioskuję, że nie
                                          jesteś narwaną nastolatką. Tym bardziej dziwi mnie twoje szafowanie
                                          obelgami typu "idiotka" i "głupia". Wierz mi, mam sporą wiedzę i to
                                          nie tylko z wiki.
                                          • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 09:17
                                            ""Nasz przewód pokarmowy oraz mikroflora jelitowa nie są znacząco
                                            inne niż np. u świni.""

                                            a jak jest np pies - czlowiek? delfin - czlowiek? lew- czlowiek?
                                            nietoperz -czlowiek?
                                            myslisz ze dobrze bys sie czula zyjac na psiej karmie? albo foki?

                                            ""Chodzi mi głównie o straszne hasło "pij
                                            > mleko", które wielu ludzi rozumie dosłownie, pije i choruje.""

                                            Bo mleko jest rzeczywscie dobrym produktem pokarmowym -tego nie
                                            mozna mu odmowic.
                                            a to ze czasem ktos ma na nie uczulenie a ktos n.l., to nie wina
                                            mleka tylko tego osobnika. bo jak sama widzisz jedni moga jedni nie.
                                            Inna sprawa ze ludzie czesto nie wiedza od czego maja objawy o
                                            ktorych ty i ja wiemy ze sa n.l., uczulenia, do tego doszly
                                            wspolczesne 'zanieczyszczenia' typu hormony, antybiotyki, rozne -
                                            cydy i tak sie zrodzila zla slawa o mleku.

                                            A jak ktos po prostu lubi mleko i chce je pic lub jesc nabial to
                                            dlaczego mialby z niego zrezygnowac skoro problemem jest n.l., a na
                                            to jest sposob?


                                            Poza tym, mleko to nie tylko napoj, to takze jego przetwory, a te
                                            juz niby bez laktozy moga ja znienacka miec bo np: do jogurtow
                                            dodaje sie slodkiego mleka, niektore potrawy np puree ziemniaczane
                                            moga miec dodana slodka smietane, sosy moga ja miec, wiecej mi do
                                            glowy nie przychodzi tu przydalyby sie kucharki
                                            w ogole laktoza moze sie wkrecic nawet do lekarstw chociaz w tych
                                            jest w malych ilosciach tak ze czlowiek nawet czasem nie wie ze
                                            wlasnie spozyl laktoze.
                                            ale jak wie ze w czyms bedzie to moze wlasnie pomoc sobie sztucznym
                                            enzymem. sorry- proteza. wink
                                            idziesz na obiad do tesciowej i nie mozesz nie zjesc ziemniakow z
                                            kwarta slodkiej smietany

                                            ""Z twojej ostatniej wypowiedzi wnioskuję, że nie
                                            > jesteś narwaną nastolatką.""

                                            Nie jestem, jestem narwana stara baba i do tego okropnie zlosliwa.
                                            i nadeta. i przemadrzala. klotliwa tez.
                                            i nocny marek, ale jednak trzecia to juz jest i dla mnie pozno. :]


                                            Minnie
                                            • aeromonas Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 09:38
                                              Psia karma to zły przykład - pies jest drapieżny, człowiek
                                              wszystkożerny. Dlatego podałam przykład świni.
                                              Te "zanieczyszczenia" mleka to chyba jednak trochę straszak. Mleko
                                              zawiera tłuszcz, więc rozpuszczają się w nim różne substancje, np.
                                              naturalne wtórne metabolity roślin, które są toksyczne. I tak było
                                              zawsze. A hormony? W Europie krów nie wolno traktować żadnymi
                                              hormonami, chyba że mówimy o ksenohormonach - te znajdziesz nawet w
                                              plastikowej butelce... bez mleka. Antybiotyków jest dużo więcej w
                                              mięsie (nie jem).
                                              Brak laktazy zwykle nie przeszkadza w spożywaniu minimalnych ilości
                                              mleka, mówię o piciu szklankami i szkodliwości hasła "pij mleko"
                                              rozumianego dosłownie. Moja ciężarna koleżanka piła mleko, bo
                                              tak "kazał jej lekarz" i chorowała, ale nie dała sobie wytłumaczyć,
                                              że łatwiej strawne jogurt i kefir zawierają jeszcze więcej wapnia.
                                              Lekarz kazał mleko i basta.
                                              Idź już spać!
                                              • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 10:40
                                                no, ale ty pisalas "wiekszosc ssakow"?
                                                tu tez walcza zeby juz przestac krowy faszerowac moze nawet juz nie
                                                wolno, niektore mleka reklamuja jako "czyste", mozna tez kupic
                                                organiczne ahhhh wsio ryba.
                                                no dobra rozejm smile
                                                no ide zaraz mamy cos przed druga. polecam watek 'czy jest na sali
                                                lekarz pielegniraka polozna'

                                                MInnie
                                                • Gość: LuriTuri Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.aster.pl 27.05.09, 11:49
                                                  Wiesz co? Chyba stanowimy optymistyczny przykład, jak dwie stare,
                                                  kłótliwe baby w końcu przestały się awanturowaćsmile
                                                  Ale dlaczego ty nie śpisz???
                                                  Ja tu pracuję (dzisiaj w domu) i w ramach odpoczynku od czasu do
                                                  czasu zaglądam na forum.
                                                  Bądź zdrowa.
                                                  • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 21:58
                                                    prawda smile
                                                    a ja jestem nocny marek. pozno wstaje, potem spac nie moge,
                                                    a to przez te migreny - mam je przewaznie z rana. taki los.
                                                    ty tez badz zdrowa. pozdr!

                                                    Minnie
                • abstrakcja106 Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 22:14
                  Wystarczy przeanalizować różnice w układzie trawiennym niemowlaka i
                  dorosłego człowieka, aby zrozumieć, że mleko nie jest pokarmem
                  przeznaczonym dla dorosłych.

                  W żołądku dziecka (i tylko dziecka) występuje enzym zwany chymozyna
                  (podpuszczka). Rozkłada on 85% kazeiny zawartej w mleku krowim.
                  Enzym ten występuje również u młodych osobników zwierząt, np: u
                  krowy. Jednak dorosły człowiek i dorosłe zwierzęta nie posiadają
                  tego enzymu.

                  Nie bez powodu mleko jest pokarmem płynnym. Idealnie odpowiada
                  warunkom niemowląt i młodych zwierząt, które nie posiadają jeszcze
                  zębów, aby przeżuwać pokarm stały. Poza tym w ich ślinie i układzie
                  trawiennym nie ma soków trawiennych i enzymów potrzebnych do
                  przetworzenia stałego pokarmu. Gdy z biegiem czasu wykształcają się
                  warunki do tego i rosną zęby, mleko jest już zbędne. Należy je
                  odstawić.

                  Podawanie mleka dzieciom powyżej trzeciego roku życia osłabia układ
                  trawienny i zęby z powodu braku błonnika. Innymi skutkami są:
                  anemia, osłabienie, zła cera.

                  Warto zacytować na koniec opinię dr Williama A. Ellis: “W ciągu
                  mojej 42-letniej praktyki wykonałem ponad 25 tysięcy testów krwi
                  moich pacjentów. Ich wyniki wskazują, że ci, którzy spożywają mleko
                  i/lub jego przetwory, nie absorbują (nie wchłaniają) składników
                  odżywczych tak dobrze jak ci, którzy go unikają. Niewłaściwa
                  absorpcja wywołuje, oczywiście, chroniczne zmęczenie” (Healthview
                  Newsletter, Virginia, wiosna 1978)
                  • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 26.05.09, 06:16
                    "" Innymi skutkami są:
                    anemia, osłabienie, zła cera.""

                    a to ciekawostka. anemia to zwykle brak zelaza. co ma mleko do
                    tego???

                    inne anemie to zwykle wrodzone.
                    poza tym podajesz wyniki z 1978 roku !!!!!!!!!!!!! nie masz bardziej
                    przestarzalych?

                    a do tych co mowia ze mleko jest niezdrowe bo ma hormony, pestycydy
                    itd - a czy to jest wina mleka???? to jest wina ludzi.




                    Minnie
      • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 22.05.09, 11:50
        """ Pozatym musiałam z diety wyłączyć
        także produkty zbożowe. Objawy nadkwasoty ustąpiły.
        Według niektórych badaczy ludzie nie powinni jadać pszenicy, żyta
        itp."""


        nie "ludzie" tylko ci co maja celiakie. moze ty masz,
        i potrzebujesz diete bezglutenowa. ja po pszenicy i zycie nadkwasoty
        nie mam.

        Minnie
    • Gość: jenna86 Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.radzionkow.net 24.05.09, 21:14
      Z tym mlekiem to jest dziwna sprawa, ponieważ faktycznie wielu lekarzy twierdzi,
      że nie jest to produkt nadający się dla ludzi. Ja sama słuchałam tego typu
      historii z przymrużeniem oka dopóki sama nie zachorowałam z powodu mleka.
      Od dziecka piłam mleko, nie często, raczej jak mnie naszła ochota to wypiłam
      szklankę lub zrobiłam sobie płatki na mleku, piłam też zawsze kawę z mlekiem i
      nie zauważyłam, żeby działo się coś niepokojącego. Jednak parę lat temu
      postanowiłam schudnąć i włączyłam mleko i produkty mleczne regularnie do diety -
      codziennie spożywałam jakiś produkt mleczny, np jogurt lub twarożki itp.
      Po kilkunastu tygodniach zaczęłam cierpieć na problemy jelitowe, częste
      zaparcia, śluz w kale, bóle brzucha... Nie myślałam, że to od diety, bo jadlam
      przecież "zdrowo" - tak jak zalecają dietetycy i magazyny o zdrowiu i sporcie.
      Myślałam, że to wszystko przez stres, zmianę otoczenia (akurat się
      przeprowadziłam). 4 lata leczono mnie nieskutecznie różnymi farmaceutykami, aż w
      końcu trafiłam na kolonoskopię i stwierdzono u mnie wrzodziejące zapalenie
      esicy. Żadne leki nie pomagaly póki nie trafiłam do mojego obecnego lekarza.
      Kazał od razu odstawić mleko i po 12 dniach - jak ręką odjął. Od listopada
      cieszę się remisją choroby i mam nadzieję, że już nigdy nie będę przechodzić
      tego koszmaru, jaki przechodziłam.
      Stałam się nieufna co do mleka krowiego i osobiście na pewno już po nie nie
      sięgnę. Niemniej mój narzeczony pije mleko regularnie i nie ma żadnych problemów
      zdrowotnych, oprócz astmy, ale wątpię, by miało to coś wspólnego z mlekiem wink
      Myślę, że wielu ludziom mleko to nie szkodzi, jednak wrażliwszy organizm może na
      nie źle zareagować, zwłaszcza jeśli spożywa się takie produkty często.
      • Gość: gość Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 21:55
        raczej jeśli najpierw spożywało się rzadko i nagle zaczyna się spożywać często -
        tak było u ciebie
      • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 01:17
        z twojego opisu wynika jasno ze kiedys jadlas produkty mleczne
        rzadko:

        Od dziecka piłam mleko, nie często, raczej jak mnie naszła ochota
        to wypiłam
        > szklankę lub zrobiłam sobie płatki na mleku, piłam też zawsze kawę
        z mlekiem ""

        potem nagle przerzucilas sie na wielkie ilosci:


        ""włączyłam mleko i produkty mleczne regularnie do diety
        codziennie spożywałam jakiś produkt mleczny, np jogurt lub twarożki
        itp.""

        to moze czesc twoich objawow byla nietolerancja laktozy.

        dzieci jeszcze produkuja jakies ilosci laktozy do trawienia laktazy
        wiec przy okazjonalnej szklance mleka czy zupce mlecznej nic ci nie
        bylo, pozniej widocznie organizm z przyzwyczajenia wytwarzal
        wystarczaja ilosc laktozy do strawienia mleka w kawie czy herbacie
        (stopien nietolerancji jest rozny jedni abosolutnie nie toleruja
        nawet sladowych ilosci drudzy moga sobie pozwolic na pewna ilosc
        maleka lub produktow mlecznych dziennie)

        a to ze tym mialas owrzodzenie esicy to mogl byc czysty przypadek,
        moze od mleka moze nie, na twoim miejscu zbadalabym sie jeszcze na
        Helicobacter Pylori ktora jest najczesciej przyczyna wrzodow
        i powoduje ich niegojenie sie. badanie jest bardzo proste mozna z
        oddechu mozna z krwi. leczenie moze byc zmudne bo bakteria ta
        lubi "wracac" a leczy sie specjalnym zestawem antybiotykow.

        Minnie
        • Gość: jenna86 Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.radzionkow.net 27.05.09, 22:03
          zgadza się, że wynikło to u mnie pewnie z faktu, że kiedyś nie piłam mleka, a
          poźniej zaczęłam w większych ilościach. Niemniej nie mam nietolerancji laktozy.
          Ani bakterii o której piszesz bo miałam to badanie. Brane miałam wycinki z
          żołądka i jelita i choroby moje nie maja podłoża grzybicznego czy bakteryjnego.
          Nie jest to żadna infekcja tylko reakcja organizmu najprawdopodobniej na kazeinę.
          • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 22:27
            ""Nie jest to żadna infekcja tylko reakcja organizmu
            najprawdopodobniej na kazeinę.""


            Mozliwe ze masz prawdziwa alergie na mleko, nie mowie ze nie.
            ale skad wiesz na pewno ze nie masz tez/lub nietolerancji laktozy?


            Minnie
      • abstrakcja106 Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 22:17
        Laktoza to rodzaj cukru występującego w mleku. Jelita dziecka
        wytwarzają trawiący go enzym - laktazę. Jednak z wiekiem zanika
        produkcja tego enzymu. Jeśli pomimo tego nadal podawane jest dziecku
        mleko z nadzieją pokrycia zapotrzebowania na wapń, to niestety można
        je narazić na objawy nietolerancji. Są nimi np: nudności i wymioty,
        biegunki i rozwolnienia, kurcze żołądkowe, wydzieliny z nosa i śluz,
        dolegliwości związane z układem oddechowym (astma),
        zmęczenie, złe samopoczucie, wzdęcia
    • robertb3 Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA 25.05.09, 09:01
      mleczko jest najlepsze ! smile
      szczególnie jak jest w pieknej piersi mozna ssac i ssac smile
      • Gość: asik Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.cable.ubr05.sgyl.blueyonder.co.uk 25.05.09, 12:39
        Ja tez strasznie zle czuje sie po mleku,mam straszne wzdecia,zreszta
        tak samo po produktach mlecznych strasznie mnie wzdyma,co to moze
        byc??
        • Gość: aaaaaaaaaaaaa Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 17:01
          cała dyskusja powyżej jest o tym co to może być
          • Gość: asik Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.cable.ubr05.sgyl.blueyonder.co.uk 25.05.09, 18:19
            Ale ja jestem glupia i musze miec czarno na bialym co to moze byc.
            • Gość: buu Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.globalconnect.pl 25.05.09, 18:43
              Gość portalu: asik napisał(a):

              > Ale ja jestem glupia i musze miec czarno na bialym co to moze byc.

              Raczej leniwa i szukasz frajera, który za ciebie poczyta, żebyś ty mogła się
              dowiedzieć, hehehe.
              Szukaj dalej smile
              • Gość: asik Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.cable.ubr05.sgyl.blueyonder.co.uk 25.05.09, 18:58
                Leniwa tez,wole isc do lekarza niz tu czytac glupich bredni haha
                tylko glupcy sugieruja sie radami idiotek ktore siedza w domu i
                udaja wszechwiedzace hahahahahah
                • Gość: buu Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.globalconnect.pl 25.05.09, 18:59
                  TO NA CHOOJ SIE PYTASZ?
                  nigdy nie zrozumiem takich idiotek.. glupota faktycznie jest nieograniczona

                  to idz do tego lekarza!
                  • Gość: asik Re: Mleko - cichy morderca?!? NIE PRAWDA IP: *.cable.ubr05.sgyl.blueyonder.co.uk 25.05.09, 21:29
                    Dzieki za zgode hahahahahhahahahaha
                    • abstrakcja106 Re: Pij mleko będziesz kaleką! 25.05.09, 22:09
                      Układ pokarmowy człowieka zbudowany jest inaczej niż krowy. Krowie
                      mleko, dostając się do żołądka człowieka, pod wpływem kwaśnych soków
                      żołądkowych, ścina się, wtworząc substancję przypominającą twaróg.
                      Ten 'twaróg' oblepia czasmi inne pokarmy znajdujące się w zołądku.
                      Dopóki ścięte mleko nie ulegnie strawieniu, proces trawienny innego
                      pokarmu nie rozpocznie się. Zjawisko to często powtarzające się,
                      może spowodowoać zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego.

                      W imię miłości do dzieci i dla ich dobra rodzice karmią je mlekiem,
                      a lekarze przepisują lekarstwa na choroby, które mleko wywołuje
                      (alergia, astma, egzemy, wysypki skórne, zaparcia, biegunki). Celem
                      pasteryzacji mleka jest niszczenie 'złych' bakterii... Wysoka
                      temperatura nie rozróżnia dobrych i złych bakterii.

                      Nietolerancja mleka polega na braku fermentu laktozy w komórkach
                      jelitowych. Tylko ten i żaden inny ferment rozszczepia laktozę
                      mleka. Kiedy go brak, laktoza staje się 'zdobyczą' drobnoustrojów.
    • hotally Re: Mleko - cichy morderca?!? 25.05.09, 22:51
      Ja nie piję żadnego mleka. Tez uwazam, ze gdyby człowiek potrzebował mleko,
      kobiety karmiłyby do konca zycia.
      • parafkazla Re: Mleko - cichy morderca?!? 26.05.09, 01:24
        wyobrazasz sobie matke karmiaca piecioro doroslych dzieci? smile
        wiem ze na temat mleka sa rozne szkoly, ale gdyby bylo niezdrowe (w
        jakiejkolwiek postaci) to rzeczywiscie nie byloby pierwszym pokarmem podawanym
        dzieciom po urodzeniu
        • nglka Re: Mleko - cichy morderca?!? 26.05.09, 01:32
          parafkazla napisała:

          > wyobrazasz sobie matke karmiaca piecioro doroslych dzieci? smile

          O ile mi wiadomo, są dzieci, stosunkowo duże, bo nastoletnie, karmione piersią
          wink Youtube i miłego oglądania wink
          • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 26.05.09, 06:29
            jeszcze raz o supplementach laktazy - to jest chemicznie dokladnie
            taki sam enzym jak w organizmie czlowieka, jest 100% bezpieczny,
            uzywa sie go doraznie i w ilosciach w/g zapotrzebowania (przypominam
            ze jedni maja wieksza inni mniejsza nietolerancje)
            w US i Kanadzie stosowany jest z powodzeniem od ponad 25 lat,
            zalecany przez naturopatykow, homeopatykow wink
            osobno albo w zestawach z innymi enzymami ulatwiajacymi trawienie
            np Sisu, na prawdziwa alergie na mleko sie nie nadaje.

            kto lubi mleko i przetwory mleczne np lody moze sobie je spokojnie
            zjesc bez wlasnie nastepujacych potem gazow, mdlosci, biegunek itd

            nie namawiam, informuje tylko. radze nie sluchac takich idiotyzmow
            w stylu "niepotrzebna proteza enzymatyczna".


            Minnie
            • Gość: polka Re: Mleko - cichy morderca?!? IP: *.tktelekom.pl 26.05.09, 10:34
              Rozumiem po części obawy co do mleka, zwłaszcza UHT, nawet lekarze
              odradzają je.
              Ale wrzucać wszystkie przetwory mleczne do jednego worka to chyba
              gruba przesada - twarożek, kefir, maślanka i jogurt naturalny są
              przecież wartościowymi produktami.
              • abstrakcja106 Re: Mleko - cichy morderca?!? 27.05.09, 22:44
                >poza tym podajesz wyniki z 1978 roku !!!!!!!!!!!!! nie masz
                >bardziej
                >przestarzalych?

                Nie mam. smileTakie akurat znalazłam.


                >a to ciekawostka. anemia to zwykle brak zelaza. co ma mleko do
                >tego???

                Niedobór żelaza może wynikać nie tylko z wykorzystania jego rezerw i
                ograniczonych dostaw, ale także z niedostatecznego wchłaniania z
                przewodu pokarmowego - przyczyną jest najczęściej alergia na białko
                mleka krowiego lub (u starszych niemowląt i małych dzieci) alergia
                na gluten bądź celiakia.

                >a do tych co mowia ze mleko jest niezdrowe bo ma hormony, pestycydy
                >itd - a czy to jest wina mleka???? to jest wina ludzi.

                Wina ludzi. Zgadzam się. A skoro ma hormony, pestycydy,idt to nie
                można strąbić Pij mleko będziesz wielki!!! Wmawiać, że mleko jest
                zdrowe i najlepsze!
                • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 28.05.09, 05:41
                  ""Wina ludzi. Zgadzam się. A skoro ma hormony, pestycydy,idt to
                  nie
                  można strąbić Pij mleko będziesz wielki!!! Wmawiać, że mleko jest
                  zdrowe i najlepsze! ""


                  Ale masz wybor - mleko organiczne.

                  co do niewchlaniania zelaza bo cos tam w mleku - to dalej nie wina
                  mleka tylko cecha osobnicza. jedni wchlaniaja inni nie. tak sie
                  sklada ze ani mleka nie pije ani celiaki nie mam a tez nie wchlaniam
                  dobrze zelaza i musze uzupelniac suplementem.

                  Minnie
                  • abstrakcja106 Re: Mleko - cichy morderca?!? 28.05.09, 17:25
                    >tak sie
                    > sklada ze ani mleka nie pije


                    ok. Możesz nie pić ale przytoczę tu cytat:

                    >Poza tym, mleko to nie tylko napoj, to takze jego przetwory, a te
                    >juz niby bez laktozy moga ja znienacka miec bo np: do jogurtow
                    >dodaje sie slodkiego mleka, niektore potrawy np puree ziemniaczane
                    >moga miec dodana slodka smietane, sosy moga ja miec, wiecej mi do
                    >glowy nie przychodzi tu przydalyby sie kucharki
                    >w ogole laktoza moze sie wkrecic nawet do lekarstw chociaz w tych
                    >jest w malych ilosciach tak ze czlowiek nawet czasem nie wie ze
                    >wlasnie spozyl laktoze.

                    i może dlatego nie wchłaniasz żelaza. Mleka nie pijesz jak
                    twierdzisz ale może w innej postaci je spożywasz?

                    mleko organiczne - co to takiego?????? Jak jest produkowane????
                    Wiesz to napisz????
                    • minniemouse Re: Mleko - cichy morderca?!? 28.05.09, 22:07
                      "może dlatego nie wchłaniasz żelaza. Mleka nie pijesz jak
                      twierdzisz ale może w innej postaci je spożywasz? "

                      wlasnie dlatego ze wiem gdzie laktoza moze sie znajdowac skutecznie
                      unikam mleka we wszelkiej postaci. a jak juz mi sie zdarzy czasem
                      musiec spozyc to to jest za mala ilosc zeby zaburzyc wchlanianie do
                      takiego stopnia.

                      mleko organiczne to od krow hodowanych naturalnie - chodzacych
                      wolno na pastwisku albo przynajmniej majacych czesciowy do nich
                      dostep i karmionych tylko organiczna pasza, bez sprycowania ich
                      hormonami i jak najmniej antybiotykow. jak sa chore nie podaje im
                      sie pewnego rodzaju lekow.
                      tak jest u nas,
                      a przepisow dotyczacych co u was w PL oznacza "organiczne mleko"
                      to nie znam ale na pewno nie jest to mleczko z przemyslowych farm
                      gdzie krowy sa wiezione w klatkach cale zycie i dojone doslownie non
                      stop przy tym nasprycowane czym sie da bo w takich warunkach jak ma
                      sie nie rozwijac zaraza. a hormony zeby wiecej mleka dawaly.

                      chyba starczy tego demonizowania mleka, co?

                      wystarczy zdrowy rozsadek - TOBIE szkodzi, to nie pij albo pomagaj
                      sobie enzymem jak to tylko nietolerancja a lubisz mleko i CHCESZ je
                      pic.

                      Minnie



                      Warto przeczytac:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=85321110
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=92045900
    • koszerny51 Re: Mleko - cichy morderca?!? 28.05.09, 23:24
      abstrakcja106 napisała:

      > „Jeżeli wierzymy, że mleko to źródło wapnia chroniącego przed
      > osteoporozą, musimy pamiętać, iż osteoporoza jest najbardziej
      > rozpowszechniona w regionach świata o wysokim spożyciu mleka np.
      > Europa Środkowa, Kanada, USA...
      > Powinniśmy zwracać szczególną uwagę na to, jak produkty mleczne
      > wpływają na ogólny stan zdrowia, nie wyłączając alergii,
      > przeziębień, katarów, wyprysków skórnych, złego trawienia i
      nadwagi.
      > Ponieważ znam wiele osób, które pozbyły się wyżej wymienionych
      > schorzeń bo wyeleminowaniu z diety mleka, jestem przekonana, że
      > większość ludzi lepiej by uczyniła, rezygnując z regularnego
      > spożywania produktów mlecznych.”
      > „Mleko krowie przeznaczone jest dla dużego zwierzęcia
      posiadającego
      > dużą masę kostną, obdarzonego czterema żołądkami”
      > „Żaden żyjący na wolności ssak (oprócz człowieka), będąc dorosłym
      > osobnikiem nie spżywa mleka. Tak urządziła to natua...”
      >
      > Uwierzylibyście?
      > macie jakieś doświadczenia tj. uczelenia na mleko, złe
      samopoczucie
      > po nim itp.


      bzdura ponura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka