Dodaj do ulubionych

Hipochondria??

IP: 78.8.136.* 17.07.09, 12:39
To nie jest prowokacja, chociaż ten post może tak zabrzmieć
Mam 24 lata. Mam jakąś straszną obsesję na punkcie mojego zdrowia.
Jak tylko znajdę jakąś dolegliwość u siebie, to mam takie etapy:

1.najpierw wpadam w panikę, płaczę, wyobrażam sobie najgorsze scenariusze,
rak, guz, sm, nie wiadomo co
2.potem jak się w końcu odważę, szukam w internecie informacji na ten temat,
oczywiście dochodzi jeszcze więcej strasznych chorób do moich wyobrażeń
3.obliczam, ile zostało mi życia, czego nie zdążę już zrobić
4.Nie idę do lekarza, bo się boję diagnozy
5.uspokajam się, jednocześnie zdając sobie sprawę, że mogę umrzeć np. za rok
6.dolegliwość ustępuje albo nie ustępuje

I tak jest z każdym nienormalnym objawem u mnie. To są takie dolegliwości,
które nie przeszkadzają mi fizycznie w życiu codziennym
Nie wiem już co robić. Z jednej strony boję się iść do lekarza, bo np. będę
już miała pewność, że to rak (odpukać), szpital, już sobie wyobrażam, że
jestem łysa, że mam wycięte ileś miesięcy/lat z życiorysu, a i tak leczenie
nie da efektów. A z drugiej strony wiem, że część chorób wykrytych na wczesnym
etapie da się wyleczyć.
Obserwuj wątek
    • eciepecie8 Re: Hipochondria?? 17.07.09, 12:45
      Psycholog. Szybko. I regularne badania podstawowe.
      • kasiak37 Re: Hipochondria?? 17.07.09, 12:55
        najpierw psycholog i nie czekaj bo potem to juz tylko psychiatra Cie czeka.
    • easyblue Re: Hipochondria?? 17.07.09, 14:29
      Psycholog /rozmowa/ albo i psychiatra /leki/. Nie potrzeba skierowań.
      Może zawsze tak miałaś albo też hipochondria rozwinęła się np. po śmierci kogoś
      bliskiego. Tak czy owak musisz jak najszybciej się tym zająć. Nie myśleć zbyt
      wiele, nie zastanawiać się, ale w poniedziałek pójść do przychodni i zapytać co
      i jak, a najlepiej od razu wejść do gabinetu. Bo jeszcze zaczniesz kombinować i
      robić wszystko, by nie pójśćsmile
      Pozdrawiam i trzymam kciukismile
      • magda010 Re: Hipochondria?? 17.07.09, 15:07
        zimny prysznic na glowe i zacznij odrozniac naprawde niepokojace
        oznaki od blahostek. jesli cos cie niepokoi i nie mija, a nie jest
        to pie..., typu raz zdretwiala mi reka, albo zaswedziala noga, to
        musisz sie przelamac z wizytami u lekarza, przeciez rak to
        ostatecznosc, raczej nikt nie zaklada od razu raka! bardzo dobrze,
        ze masz juz swiadomosc swojej hipochondrii, teraz postaraj sie
        dzialac zdrowo rozsadkowo, a nie emocjami.
        • minniemouse Re: Hipochondria?? 19.07.09, 05:54
          idz do psychiatry, nie ma sie czego wstydzic. z pewnoscia takie cos
          jest meczace. a moze to wcale nie hipoch. moze to np jakas obsesja,
          natrectwa myslowe. takie cos powinno sie leczyc.

          Minnie
          • Gość: gosc Re: Hipochondria?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 07:37
            hipochondria to własnie obsesja i natręctwo wink
            • minniemouse Re: Hipochondria?? 20.07.09, 01:25
              hipochondria to własnie obsesja i natręctwo

              ale mnie nie o to chodzi. ja mowie o czyms zupelnie innym, o
              zaburzeniu maniakalno-depresyjnym. malo prawdopodobne, ale kto wie.

              Minnie
        • green_land Re: Hipochondria?? 20.07.09, 11:02
          Magda010, to nie takie proste. To choroba, a z tym rzadko człowiek sam sobie
          poradzi. Nie mam hipochondrii, a czasami bardzo trudno mi uwolnić się od
          obsesyjnych myśli, że coś ze mną nie tak, bo dzieje sie to i tamto. I nawet
          jakbym sobie nie wiem jak tłumaczyla, to emocje biorą górę i tyle.
          • magda010 Re: Hipochondria?? 20.07.09, 11:05
            No wiem, jesli sie nie uda samemu sobie z tym poradzic i
            przetlumaczyc, ze robie bez sensu - a grunt, ze dziewczyna ma tego
            swiadomosc, to oczywiscie wypada udac sie do lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka