Dodaj do ulubionych

Hipochondria u starych panien

16.03.19, 22:44
Dziewczyny wiem że tytuł brzmi niezbyt fortunie, ale mimo to powiedzcie mi czy spotkałyście sie z podobnym przypadkiem. Mam w rodzinie kuzynkę którą często spotykam. Jesteśmy w podobnym wieku 40+. Ja mam męża i dzieci. Ona jest sama. Sporo lat po rozwodzie , bezdzietna. Ale wiem że nie jest osobą samotną, jest lubiana,ma grono koleżanek, dobre relacje z rodziną. Po rozwodzie była w kilkuletnim związku, który się rozpadł. Od jakichś 3-4 lat głównym tematem rozmów są jej liczne dolegliwości. Boli ją tu i tam,tu ją strzyka a tam jej chyba spuchło. Gdzie indziej jej się zaczerwieniło. Ma w pracy bogaty pakiet medyczny i lata wiecznie.po najróżniejszych specjalistach. Regularnie zapisuje się na różne rehabilitacje. Robi badania z których nie wynika nic konkretnego. Idzie do kolejnego specjalisty z kolejną dolegliwością. Często razem jedziemy do pracy spory kawałek, bo dojeżdżamy tym samym autobusem i wtedy mi o tym opowiada. Są to niekończące się opowieści.A ja zastanawiam się czy to jest normalne zachowanie.
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 22:48
      Nudzi sie smile
    • bukietlisci Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 22:53
      trzykrotna rozwódka, 50 plus. ma wszystkie możliwe dolegliwości. bierze
      na serce
      na wątrobę
      na nerki
      na oczy
      na skórę
      na trzustkę
      na włosy
      na jelita
      na żylaki
      na tarczycę
      na cisnienie
      na kręgoslup
      na wszystko co wymyślisz
      cóż.. wątrobę to chyba rozwaliła od tej garści tabletek co dzień. reszta zdrowa jak koń.
    • yuka12 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 22:58
      Moja ciotka nie jest samotną starszą panna i też przez wiele lat uskarżała się na różne bóle i coraz gorsze samopoczucie. Co poniektórzy członkowie rodziny podśmiewywali się po kątach, że sobie choroby wymyśla. Aż któregoś dnia miała porażenie prawej ręki i problemy z mówieniem. Wylądowała w szpitalu, tam się jej stan pogorszył zanim wykryto zaawansowaną boreliozę. Leczy się i rehabilituje od dobrych kilku lat. Niestety nie wróciła do poprzedniej sprawności.
      Więc byłabym ostrożna z zarzucaniem komuś hipochondrii, zwłaszcza jeżeli nie jest to normalna cecha czyjegoś charakteru.
      • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:01
        Ale ta moja to się już wielokrotnie przebadać w te i wewte.
    • mamalgosia Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:04
      Najwieksza hipochondryczka jaką znam jest mężatką i matką dzieciom.
    • bei Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:06
      Mojej znajomej siostra jest mężatką, jak jej słucham to mam pewność, ze i na i jej mąż cierpią na hipochondrię.
    • waleria30 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:07
      Rozwodke nazywasz stara panna? To jakas nowa definicja chyba.

      Twoja zyczliwosc w stosunku do kuzynki jest porazajaca. Inaczej.
      • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:10
        Rozwódką została sporo przed 30-stką. Nie jestem jej nieżyczliwa, tylko widzę duże zmiany w jej zachowaniu. Kiedyś miała dużo szersze spektrum tematów do rozmowy.
        • waleria30 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:19
          Dyskutowanie na temat kiedy kuzynka sie rozwiodla nie ma sensu. A jakby byla wdowa, tez bys ja stara panna nazwala?

          Sadzac po reakcji innych osob, nie jestem jedyna osoba, ktora takie okreslenie zastanowilo. Jest nieprzyjemne i umniejszajace, bez wzgledu na to, czy to widzisz czy nie.



          • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:27
            O reakcje których konkretnie osób ci chodzi? Bo ja- odwrotnie niż ty- widzę że nikt oprócz ciebie nie zwrócił uwagi na tę nieścisłość.
            • taki-sobie-nick Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:36
              stara.mostowiakowa napisał(a):

              > O reakcje których konkretnie osób ci chodzi?

              To jeszcze ja się zgłoszę. "Stara panna" nie może być rozwódką ani też wdową.
              • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:43
                No ok, ale waleria nie mogła pisać o twojej reakcji,bo ty dopisałaś się później.
                • taki-sobie-nick Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:48
                  stara.mostowiakowa napisał(a):

                  > No ok, ale waleria nie mogła pisać o twojej reakcji,bo ty dopisałaś się później
                  > .
                  To nie wiem. Może waleria pisała nieprecyzyjnie i chodziło jej o reakcje typu "baba histeryczka, nic jej nie jest" i odpowiedzi sugerujące, że czasem jednak takie osoby naprawdę są poważnie chore?
                • waleria30 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:59
                  Reakcje na to, ze laczysz hipochondrie z (rzekomym) staropanienstwem. Nadal podtrzymuje, ze nie ma to nic wspolnego z zyczliwoscia, a ty kuzynki sadzac po wpisach raczej nie lubisz (nie musisz, ale to widac).
                  • waleria30 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 00:04
                    Dodam jeszcze, zeby nie bylo kolejnych niedomowien: rzekoma hipochondrie z rzekomym staropanienstwem. Bo czy jej faktycznie cos dolega, to tego nawet ty nie wiesz, a co dopiero forum.
      • mamalgosia Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:27
        Moze jej znak zodiaku to panna
        • lilia.z.doliny Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:14
          big_grin
    • 35wcieniu Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:14
      Nie spotkalam sie. Jedyna znana mi hipochondryczka ma meza i dziecko.
      • apallosa Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:20
        Tu stan cywilny nie ma nic do rzeczy .Jedna ucieka w prace,inna w Internet,ktoś w opieke nad zwierzętami /wolontariat, a ta...w choroby.
    • zazou1980 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:35
      Ja w najblizszym otoczeniu mam meski przypadek. Chlopak caly czas wyszukuje sobie choroby, jest bardzo podatny na wszelkie reklamy kolejnych cudownych specyfikow. Przerabial wszystko co bylo modne, czystek, miod manuka, nasiona goi, siemie lniane, itp... Jest ciagle na jakiejs diecie, ktora ma wyleczyc jego problemy (glownie skorne), nie je glutenu, co jakis czas robi bardzo restrykcyjne diety selektywne i tygodniami pasie sie kilkoma produktami na krzyz...
    • czarniejszaalineczka Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:39
      kuzynka wie ze ja obgadujesz na forum ?
      • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:44
        A podałam jej dane? Jakiekolwiek?
    • sasanka4321 Re: Hipochondria u starych panien 16.03.19, 23:59
      Starej panny to chyba ani jednej nie znam z hipochondria. Znam natomiast kilka starych mezatek hipochondryczek. I calkiem duza ilosc starych wdow. Stare rozwodki hipochondryczki tez znam. Im starsze tym wiecej dolegliwosci. A Ty jestes, zakladam, stara mezatka i zdrowa? big_grin
    • stephanie.plum Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 00:06
      mam ciotkę starą pannę, mało tego, jest ona, uwaga, dziewicą konsekrowaną (!!!)
      a poza tym graficzką i instruktorką narciarstwa.
      jest po sześćdziesiątce, a na narty co roku jeździ, po mieście zaś nie inaczej, jak welocypedem.
      (słowo daję, że nie kłamię, to barwna postać)

      o swoich chorobach nie mówi nigdy, choć jakieś tam ją trapią, na przykład liczne alergie.
      raz tylko temat był, kiedy leżała w szpitalu z sepsą 6 tygodni, i wyglądało na to, że uda się na wieczne łowiska.
      ale się wygrzebała.

      więc, tego. stare panny są rozmaite.
      • aandzia43 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 00:47
        Ale oryginał! smile Moja kuzynka stara panna którą podejrzewam o bycie konsekrowaną dziewicą też jest taką aktywną, twardą i oryginalną babką.
        • katja.katja Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:22
          Może spiknijcie te dziewice z naszym Józkiem.
          • katriel Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 20:56
            > Może spiknijcie te dziewice z naszym Józkiem.

            Ale po co?
          • stephanie.plum Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 21:04
            ale one nie chcą, i już.
    • b.bujak Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 00:21
      wyobrażam sobie, że gdybym nie miała dzieci zachowywałabym się podobnie....
      czyli to kwestia nadmiaru czasu i braku innych osób którymi należy się zaopiekować i z którymi trzeba bywać w placówkach medycznych
      • cauliflowerpl Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:20
        Powiedziałabym raczej, że nadmiaru czasu i braku innych zainteresowań.
        Nie mam dzieci a w placówkach zdrowotnych bywam średnio trzy razy w roku, z czego raz to badania okresowe do pracy.
      • astrologia333 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 15:27
        Serio? Nie ma dzieci, za to dużo pracuję. A międzyczasie lubię leżeć jak wór ziemniaków, niestety muszę wtedy wstawać i odwiedzać placówki medyczne gdyż geny moje unikatowe tak się jakos ułożyły, że mi się dostało parę chorób, w tym jedna ciężką. A placówki medyczne nie dowożą mi leków do łóżka, co swoją drogą uważam za draństwo i jeszcze mi kontrolują ich ilość i jakby tego było mało warunkują ich zapisanie od tony okresowych badań.
        Podejrzewam, że jak będę mieć dzieci, to też mi każą równie często przychodzić, ale zapytam ich czy aby.na pewno.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 00:39
      To taki charakter i skłonności do wynajdowania sobie boleści, żeby ludzi zainteresować.
      Nie związane ze staropanieństwem.
    • cygarietka Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 00:57
      Znam jedną hipohondryczke, wiek 45, rozwódka od 18 lat i jedno dziecko. Codziennie coś nowego opowiada. A to musi zbadać serce, bo boli, a to jajniki, a to wątrobę, a to w krzyżu łupie, kark drętwieje, do tego niemalże omdlenia i mroczki przed oczami. I tak od kilku lat kiedy ja znam opowiada. Kiedyś jak naprawdę coś jej się stanie - nikt nie uwierzy. Do tego chodzi do przychodni raz w tyg. dostaje skierowania na rentgeny i inne i wszystko jest w porzadku
      • pani_tau Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:03
        Znam identyczny przypadek, pracuję z taką osobą. Umiera codziennie, do tego samotna matka. Potrafi tak tym grać, że regularnie dostaje niezłe podwyżki, chociaż na swojej pracy wyznaje się słabo. Zawsze znajdzie kogoś kto się ulituje i zrobi dla niej coś w Excelu albo szkolenie online. Jeśli uzna, że czegoś nowego nie zrobi, bo jej się nie chce to od razu chodzi cierpiąca i pokrzywiona cichym, umęczonym głosem skarżąc się na wszystko. No i szef przerzuca to na kogoś innego, bo X nie może, ona taka biedna...Manipulacja level master.
    • aguar Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 08:26
      Znam hipochondryków o różnej sytuacji rodzinnej. Akurat ostatnio na topie jest matka dwulatka, która traci czas i pieniądze na badania oraz wizyty, bo RAZ poroniła (samoistnie, w szóstym tygodniu). Czyli bym podsumowała, że taka samotna osoba przynajmniej takim zachowaniem nikogo najbliższego nie krzywdzi. A jeszcze najgorsza odmiana to matka, która tę hipochondrię przerzuca na dziecko (dzieci), czyli z nimi chodzi "po lekarzach", czasem nawet "po szpitalach" i robi mu różne badania. Tak więc taka "stara panna", co tylko sobie, a ma na to czas i nie ma ważniejszych zobowiązań - to "lajcik".
      • katja.katja Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:23
        Dokładnie.
      • chatgris01 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 14:53
        To ma nazwę pl.wikipedia.org/wiki/Zast%C4%99pczy_zesp%C3%B3%C5%82_M%C3%BCnchhausena
    • katja.katja Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:20
      Cóżeś się tak tej Kochanicy uczepiła...
    • bakis1 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:22
      Mam koleżankę w pracy. Moim zdaniem liczne dolegliwości pozwalają jej skupić się na zdrowiu i ewentualnych powikłaniach, odsuwając myśli od samotności. Temat zastępczy ...
    • arabelax Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:35
      A Ty na podstawie przykładu jednej kuzynki, która nawet stara panna nie jest tylko rozwodka robisz uogolnienia.
      Pewnie jej zazdrościsz, że ma czas dla siebie jak Ty dzieci i męża nianczyszsmile
      No i jesteś oczywiście taka oh wow super hiper no bo przecież maz i dzieci, a ona panna stara, jak się okazało rozwodka i aż trzeba było wysmarowac posta.
      • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:37
        No nie ukrywam, że tego typu odpowiedzi również się spodziewałam😁
        • arabelax Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:58
          I słusznie smile mnie zawsze zaskakuje jak ktoś ma czas na analize cudzego życia i pisania dluuugich postów, że też Ci się chciało.
          • stara.mostowiakowa Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 10:05
            No w końcu do tego służy to forum. Tu codziennie dziesiątki osób rozkminiajją problemy- niekoniecznie własne.
    • tryggia Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:43
      Ale mówimy o hipochondrii, czyli lęku i przekonaniu, że mają te panie raka w różnych częściach ciała /SM/udar/zawał czy o ciągłym kwękaniu?
      Moje obserwacje są takie, że te z rodziną częściej mają hipochondrię, a samotne są bardziej wsluchane w każdy bulgot jelita czy inny objaw z żywego organizmu.
    • lauren6 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 09:47
      Też bym sobie pochodziła po lekarzach gdybym miała czas.
      • katja.katja Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 10:05
        Obyś nie musiała znaleźć tego czasu.
        Ale oczywiście (innego rodzaju zabawa):

        inni chodzą po lekarzach z nudów lub na plotki
        e-mama - tylko gdy jest poważnie chora i ma prawdziwy problem zdrowotny
    • thebeat Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 10:07
      I znowu te "stare panny" na nowoczesnej, wielkomiejskiej ematce. big_grin
      Rozmawianie o dolegliwościach i chorobach to, z tego co zauważyłam, domena kobiet i osób starszych obu płci. Zwlaszcza kobiet pracujących w biurach, urzędach itp. W przeważającej większości zamężnych i dzieciatych. Pracę zazwyczaj mają nudną i niezbyt skomplikowaną, przeważnie nie jest jej dużo. Życie rodzinne nie porywa emocjami i wydarzeniami, więc o czym tu gadać jak nie o chorobach, dzieciach i zakupach w spożywczaku. Poza tym rozmawianie o chorobach dobrze wpisuje się w ględzenie dla samego ględzenia, takie jak z Dnia Świra, w czym lubuje się sporo kobiet.
    • agata16.06 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 11:10
      "Stara panna" to nie stan cywilny a charakter. Fak, ze wiekszośc osób płci obojga, zyjący samotnie ( im dłużej tym widoczniej) ma cechy starej panny. A "stara panna" ma najczęściej za złe. Wszystkim i z zasady. Stana panna koncentruje sie na sobie, swojej wygodzie, swoich sprawach, cięzko jej pojść na kompromis, dostosowac się do potrzeb innych ludzi. Musi jej byc na wierzchu. Starej pannie, gdy juz kogos dorwie, nie zamyka się buzia: gada, gada, gada i nie słucha. Stara panne rzeczywiście stale cos boli bo koncentruje sie na własnym zdrowiu i organizmie. Z upływającym czasem stara panna staje się coraz częstsza bywalczynia szpitali, przychodni, lekarzy.... Stara panna to NIE stan cywilny to USPOSOBIENIE.
    • fontanna Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 14:45
      Szczerze, nie zauważyłam u singielek takiej tendencji. Ja męża mam, nawet jedno dziecko mam, a z chorób jakie 'przeszłam' to mogę wymienić:
      rak wątroby (w wynikach krwi miałam słabe żelazo)
      rak trzustki (ból w lewym podżebrzu, w wyniku nieprawidłowej diety)
      rak krwi (słaba morfologia, niska ilość krwinek czerwonych/białych - nie pamiętam już)
      rak jelita grubego (biegunka trwająca może 3 dni, ale okresowo nie non stop na kibelku)
      stwardnienie rozsiane (pulsujący ból pod stopą)
      rak kości (ból kości przedramienia i kręgosłupa)
      I teraz wyobraz sobie, te ilości badań które wykonałam za własną kasę...i prywatne wizyty...
    • astrologia333 Re: Hipochondria u starych panien 17.03.19, 15:08
      1. Czemu piszesz stara panna? Z tego co mi wiadomo rozwódka, to rozwódka a nie stara panna...
      2. Hipochondryk/ hipochondryczka nie ma określonego stanu cywilnego. Przykro mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka