Gość: mm
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.01.04, 22:18
taką diagnozę usłyszała moja mama. pierwszy raz jakieś dwa miesiące temu -
leczyła no i wydawało się że wyleczyła. ale niestety znowu sie uaktywnił.
teraz pani dermatolog przepisała doustnie antybiotyk i do psikania oxycort
(psika sie trudno bo to cholerstwo na brodzie). wyleczy to się czy tylko
znowu zaleczy? co to w ogóle jest? jednym słowem jakie sa rokowania? a może
jakieś inne metody pozbycia sie intruza? bo dzieciaki za babcia tesknią no i
zbliza sie dzień babci, a kontaktów z liszajcem lekarze stanowczo zakazli.