Dodaj do ulubionych

wędrujące jądra

IP: *.bpl.vectranet.pl / 80.51.249.* 05.02.04, 21:42
Zaczęłam się bardzo niepokoić(chyba trochę za późno) dolegliwością swojego
9 - letniego synka. Bardzo często a właściwie prawie zawsze nie ma jaderek w
mosznie! Wybieram sie do lekarza ale zanim pójdę chciałabym aby ktos z Was
podzielił się wiadomściami lub doświadczeniami w tym temacie. Moja spóźniona
reakcja na problem ma swoją uzasadnioną przyczynę - synek moczył się w nocy
od urodzenia do niedawna. Na przestrzeni kilku lat przeszedł sporo różnych
badań mających na celu wykluczenie fizjologicznych przyczyn moczenia nocnego
i nigdy nikt z lekarzy nie zwrócił uwagi na te "brakujące" jądra...
Badania nie wykazały też żadnych innych nieprawidłowości. Na szczęście
moczenie to temat juz przeszły ale teraz nowy problem nie daje mi spokoju.
Odezwijcie się jeśli coś na ten temat wiecie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: wędrujące jądra IP: *.sdh.sk.ca 05.02.04, 21:47
      Przede wszystkim nie stresuj sie. Wiek 9-miesiecy to jeszcze czas kiedy jader
      moze w mosznie nie byc. Ale masz racje, dziecko nalezy obserwowac i jezeli
      jadra nie zstapia po uplywie pierwszych urodzin nalezy rozwazyc mozliwosc
      operacji- prostej zreszta.
      • Gość: feline Re: wędrujące jądra IP: *.dial.proxad.net 05.02.04, 21:49
        ???9 miesiecy czy 9 LAT????,
        • Gość: Artur Re: wędrujące jądra IP: *.sdh.sk.ca 05.02.04, 21:56
          Znowu mi udowodnilas, Feline, ze nie umiem czytac.
          9-lat!!! To troche inna para kaloszy. Oczywiscie jest to problem, ktory wymaga
          rozwiazania a do wyboru jest leczenie hormonalne albo operacja jezeli jadra
          naprawde niezstapily.
          • Gość: jagoda Re: wędrujące jądra IP: *.bpl.vectranet.pl / 80.51.249.* 06.02.04, 10:21
            Dzieki Arturze. Czy gdybym wcześniej zareagowała na ten problem byłoby jakieś
            inne rozwiązanie? Czy w tym wypadku w wieku lat np. 3 , 4, czy 9 postępowanie
            jest takie samo? W tym momencie szukam ukojenia dla swojego sumienia.
            Czy w przypadku niezstąpienia jader możliwe jest aby od czasu do czasu
            pojawiały się w mosznie? Oczywiscie nie oczekuję diagnozy tylko jeszcze
            troszkę wiedzy gdybyś mógł.
            • Gość: marcin Re: wędrujące jądra IP: *.PMPoland.PL / *.pmpoland.pl 06.02.04, 15:20
              To schorzenie to tkzw. wnętrostwo. Udaj się do urologa, prawdopodobnie
              konieczny bedzie zabieg dość nieskomplikowany, ale wymagający położenia syna do
              szpitala.

              Pozdrawiam
              marcin
            • Gość: Artur Re: wędrujące jądra IP: *.sdh.sk.ca 06.02.04, 15:34
              Czy w przypadku niezstąpienia jader możliwe jest aby od czasu do czasu
              > pojawiały się w mosznie?

              O ile wiem jest to mozliwe.
    • 7pauli888 Re: wędrujące jądra 11.05.13, 14:33
      Witam, mam ten sam problem u mojego 9 latka i niepokoję się. Jedno jądro zazwyczaj jest w mosznie, jednak czasem ucieka do kanału pachwinowego np. podczas kąpieli, drugie zaś jest w kanale pachwinowym i skierowano nas na operację tylko tego drugiego. Proszę o informację jak zakończyła się sprawa z jądrami Pani syna i jak jest z płodnością. Może na mojego maila asaiabora@wp.pl
    • calaviolina Re: wędrujące jądra 11.05.13, 19:40
      nie ma powodu się niepokoić, ale uważam że trochę pózno zajęłaś się tym problemem.
      Mój syn miał również podobny problem, byłam z nim u lekarza w wieku ok. 3 lat. Okazało się, że żadna operacja nie jest potrzebna, wystarczyły zastrzyki hormonalne i jądro pięknie zeszło i już nigdy więcej nie uciekało. Zbyt długie przebywanie jądra w jamie brzusznej grozi póżniejszymi problemami z płodnością, ponieważ jest tam za wysoka temperatura .
      Więc jak najszybciej z dzieckiem do specjalisty.
      • goodman41 Re: wędrujące jądra 12.05.13, 21:28
        calaviolina napisała:
        " nie ma powodu się niepokoić, ale uważam że trochę pózno zajęłaś się tym problemem."

        Za to sa odpowiedzialni konowaly-specjalisci. Zaden z nich nie uswiadomil matki o takiej mozliwosci u dziecka, ani sam nie sprawdzil. Z pewnoscia dziecko w przciagu 9 lat bylo u lekarza kilka razy. I niech sie lekarze nie dziwia, ze ich sie nazywa konowalami. W pogoni za kasa zasluzyli sobie na to.
        A takiemu konowalowi-pediatrze powinno usunac jadra, aby zapamietal na cale zycie jak nalezy badac dzieci.
        • calaviolina Re: wędrujące jądra 13.05.13, 19:43
          mogę się z Tobą zgodzić częściowo; lekarze to jedna bajka i pewnie jak piszesz część jest konowałów, bo taki problem powinien wyjść przy bilansie n-latla, natomiast nie zwalnia to rodziców z konieczności obserwacji rozwoju dziecka podpartej fachową literaturą. Ja ten problem zauważyłam sama, bo w jakiejś książce wyczytałam, że należy po kąpieli badać jądra, czy są obydwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka