k.pop
23.04.10, 20:34
Mam od lutego br. problem z dłońmi. Odczuwam ból gdy dotykam
czegoś zimnego(np. produkty z lodówki) i ogólnie czuję ból na dworze w
chłodniejsze dni, takie jak wczoraj. Dzisiaj też bolały, choć mniej.
Zaczęło się to od złamania jednej suchej gałązki. Pod wpływem takiego wstrząsu
naczynia w dłoniach zwykle "głupieją" na chwilę, ale u mnie tak zostało. Poza wrażliwością na zimno mam odrętwiałe dłonie, a najbardziej palce. Palce też najbardziej bolą od zimnego.
Nie bardzo wiem co robić. Nie mam kasy na lekarza (bezrobotny).
Czy to może być choroba Raynauda?
Nie jest to napadowe (jest cały czas) i dłonie nie bledną, nie sinieją.
Są jedynie zaczerwienione jak odczuwam to zimno.
Gdy puszczę zimny przedmiot, ból powoli ustępuje.
Planowałem pochodzić na basen (mam za mało ruchu, szybko się męczę,jak pochodzę dłużej niż 1h, boli kręgosłup), gdy tylko znajdę pracę. Pytanie tylko, czy woda nie będzie za zimna dla moich dłoni.