Gość: kasia IP: *.btinternet.com 17.02.01, 23:57 jak moge pomoc mojemu 5.5 letniemu synkowi w pozbyciu sie jakania? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mic Re: jakanie 26.02.01, 10:48 Powinnas przede wszystkim wspierac swoje dziecko jak tylko potrafisz. Pomagaj mu w uspokojeniu sie. Czasami jakanie wystepuje gdy sie czegos boimy, lub gdy brakuje dziecku oparcia, pewnosci ze nikt sie z niego nie smieje, ze nikt nie drwi. Mozesz rowniez wybrac sie do specjalisty Logopedy. Nie martw sie na zapas , pewnego dnia Twoj synek obudzi sie i przestanie sie jakac. Pozdrawiam , Michal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: jąkanie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 02.03.01, 16:55 To trochę nie tak. Jąkanie jest dużym problemem i im wcześniej zaczniesz z tym walczyć tym lepiej dla Twojego dziecka. Samo nie przejdzie, oczywiście istnieje jąkanie fizjologiczne, występujące w wieku 4 - 5 lat, ale nie trwa dłużej jak kilka miesięcy. Jąkanie to nie wada wymowy, to problem komunikacji, zauważcie, że dzieci, kiedy bawią się same i coś sobie opowiadają - nie jąkają się, jąkanie pojawi się gdy, pojawi się para oczy do których muszą mówić, wtedy uciekają wzrokiem, z czasem, kiedy dostrzegają swoją "inność" od rówieśników, starają się mówić "na siłę", pojawia się napięcie mięśni karku, głowa wtula się w ramiona, dziecko przestaje mieć ochotę na zabawę z rówieśnikami, chowa się w domu, staje się małomówne, wyjście do sklepu jawi się jako wielki problem. Na lekcjach - chociaż wie co chce powiedzieć nie może "wydusić" słowa, z czasem nauczyciele zaczynają traktować takie dziecko "przez palce", gorzej gdy postawa nauczyciela zachęca inne dzieci do lekceważenia, czy wręcz naśmiewania się z "jąkały" (a takie przypadki znam). Tymczasem te "jąkały" to w 100% bardzo inteligentni ludzie. Ludzie i mali i duzi, którym odmawia się często prawa do bycia sobą. Wystarczy ta krótka uwaga: ...ale jąkała. Łata przyklejona, na wiele lat. Oczywiście pojawią się rady aby pójść do logopedy, tyle, że tu spotkamy się ze stwierdzeniem, że jąkania nie da się wyleczyć. Istnieje przecież Polski Związek Jakających, (www.pzj.org.pl) tyle, że wnioski z ich doświadczeń są zniechęcające - "..jąkanie trzeba polubić..." Ostatnio dużo mówiło się o urządzeniu tzw. echokorektorze, które ma pomagać i pomaga - kiedy je używamy, ale ładnej mowy jakoś nie przywraca. Jednak istnieje jedyna skuteczna metoda, którą znam, jest to metoda bardzo łagodna dla pacjenta, ale wymagająca bardzo dużej dyscypliny, no i czasu. Jest to metoda prof. Arutunian, z Moskwy. W Polsce jest tylko dwoje logopedów znających tę metodę i - co ważne - mających autoryzację pani Profesor. Osobiście mogę polecić z pełną odpowiedzialnością logopedę mgr Ewę Galewską, ze Starogardu Gdańskiego ,tel. (058)562-53-99, lub 090 39-37-03, a najlepiej zapoznać się ze stroną www.jakanie.uniserver.pl Efekty terapi są zdumiewające, cały proces leczenia trwa równo rok, ale nagroda jest wielka, zarówno dzieci, jak też dorośli mówią piękną polszczyzną, i nikt nigdy nie pomyśli nawet, że kiedyś byli tymi "jąkałami". A skąd to wszystko wiem? Bo przeszliśmy z naszym 7-latkiem długą drogę zanim trafiliśmy do Pani Galewskiej. Wcześniej słyszeliśmy, tylko tyle, iż trzeba być cierpliwym łagodzić jakiekolwiek stresy, wysłuchiwać cierpliwie swoje dziecko, itp. oczywiście stosowaliśmy się do tych zaleceń, tyle, że bez rezultatu. Teraz jesteśmy w połowie terapi - dziecko nie pamięta już, że się jąkało, nauczyciele nie mogą też uwierzyć. Nagle okazało się, że nasze dziecko ma duży zasób wiedzy, że ładnie czyta (osoby jąkające mają straszne problemy przy czytaniu), potrafi ładnie opowiedać, a jeszcze ładniej recytować. I tak jest w całej grupie (8 osób w wieku od 5 do 35 lat). Specjalnie rozpisałem się nieco dłużej, ale nie mogę wyczytywać już tych artykułów prasowych ( i to w Gazecie Wyborczej, i w Rzeczpospolitej itp.) jak to trzeba " ...nauczyć sie żyć z jąkaniem..." Marek Na szczęście nasze dziecko chociaż zdawało sobie już sprawę ze swej "inności" Odpowiedz Link Zgłoś